Ciąża 25 sierpnia 2022

Opuchnięte nogi w ciąży. Przyczyny i sposoby radzenia sobie z problemem

Opuchnięte nogi w ciąży to problem doskonale znany wielu przyszłym mamom. Często narzekają one na obrzmiałe łydki i opuchnięte,  bolesne stopy, na których trudno jest ustać po całym dniu.

Opuchnięte nogi w ciąży — przyczyny

Opuchlizna nóg najczęściej pojawia się w III trymestrze, szczególnie po 36 tygodniu ciąży i jest efektem zatrzymania wody w organizmie, co wynika ze zmian naturalnych dla okresu ciąży. Na puchnięcie stóp i łydek wpływa fakt, że przyszłe mamy mają zwiększoną objętość krwi, w dodatku powiększająca się macica uciska na żyłę główną dolną, która umożliwia odpływ krwi z nóg. Istotna jest również waga przyszłej mamy. Dodatkowe obciążenie i  powiększający się, odstający brzuch, wpływa na zmianę w środku ciężkości ciała, przez co stopy są bardziej obciążone i puchną.

Przypadłość nasila się latem, gdy temperatury są wysokie, lub po całym dniu spędzonym na nogach, czy też w pozycji siedzącej. Czasem opuchlizna może wynikać z problemów zdrowotnych. 

Siedem sposobów na opuchnięte nogi w ciąży

Odpoczynek z uniesionymi nogami 

Do najprostszych i najlepszych sposobów na to, by złagodzić problem, jest odpoczynek z nogami uniesionymi ku górze. Warto wygodnie się położyć i oprzeć nogi na zwiniętym kocu lub poduszce. Jeżeli leżenie na wznak ze względu na duży brzuch staje się dokuczliwe, można  położyć się na lewym boku, aby uniknąć ucisku na żyłę główną i  ułatwić krążenie krwi.

Chłodna kąpiel dla stóp

Jeśli stopy są obrzmiałe, warto przygotować kąpiel w misce w przyjemnie chłodnej wodzie, najlepiej z dodatkiem soli. Równie pomocny będzie szybki prysznic.

Okłady z kapusty

To jedna z chwalonych naturalnych metod na obrzęki. Najlepiej do okładów wykorzystać schodzone i stłuczone liście kapusty. Jeśli nie ma takich pod ręką, pomogą zwykłe chłodne kompresy na łydki.

Żele chłodzące

W aptekach i w drogeriach można zaopatrzyć się w preparaty chłodzące dedykowane ciężarnym. Chłodzą one skórę na nogach, ale także przynoszą ulgę w bólu i zmniejszają opuchliznę. 

Kompresyjne rajstopy

W sklepach medycznych i aptekach można zaopatrzyć się w specjalne rajstopy kompresyjne dla przyszłych mam. Przylegają one idealnie do nóg uciskając je, dzięki czemu lepiej jest odprowadza krew z nóg ku górze.

Wygodne obuwie

Zrezygnuj z butów na wysokim obcasie. Najlepiej się sprawdzi obuwie nieuciskające z szerokimi noskami, na płaskiej podeszwie, oddychające.

Aktywność fizyczna

Właściwie dobrana do indywidualnych potrzeb przyszłej mamy aktywność fizyczna jest zbawienna dla jej organizmu. Poprawia krążenie, pomaga unikać powstawania obrzęków, pozwala zachować sprawność i zdecydowanie poprawia humor, ponieważ wspiera wydzielanie endorfin (hormony szczęścia). 

Kiedy obrzęk nóg w ciąży powinien niepokoić?

Obrzęki pojawiające się przed 36 tygodniem ciąży dobrze jest skonsultować z lekarzem prowadzącym ciążę. Niekiedy mogą one stanowić o poważnych zaburzeniach, które wymagają konsultacji z lekarzem. Obrzęki bywają objawami choroby nerek i nadciśnienia. Jeżeli obrzęk nie mija po odpoczynku, jest dokuczliwy, obejmuje nogi i inne partie ciała, towarzyszy mu ciśnienie wyższe niż 140/90 mm HG, może stanowić objaw stanu przedrzucawkowego (gestoza, inaczej zatrucie ciążowe). 

 

Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/photos/quGIllDR5IE

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kultura 25 sierpnia 2022

Jak bez napięć wychować pewne siebie dziecko. Premiera już we wrześniu!

Zaburzenia depresyjne, brak pewności siebie i niekontrolowana frustracja. To tylko niektóre z nasilających się symptomów występujących u młodych ludzi. Badacze z Uniwersytetu Harvarda ustalili, że jeden na trzech dzisiejszych nastolatków cierpi na klinicznie stwierdzone stany lękowe. Na pomoc tym diagnozom wychodzi Dr Michaeleen Doucleff, której badania i teorie stały się sensacją, zanim jeszcze napisała na ten temat książkę. „Jak bez napięć wychować pewne siebie dziecko” wywraca współczesne pojmowanie rodzicielstwa do góry nogami! W księgarniach już od 21 września!

Istnieje wiele sprzecznych teorii i porad na temat tego, jak wychowywać dzieci. Dr Michaeleen Doucleff postanowiła zgłębić temat, spędzając wiele miesięcy zanurzona w kulturę Majów w Ameryce, plemienia Hadza w Afryce i Inuitów w Arktyce, często w towarzystwie swojej 3-letniej córki Rosy. Nieprzypadkowo, bo właśnie w tych miejscach, nie jest znana ani dziecięca złość, ani depresja.

Autorka żyje codziennością plemion, podgląda tamtejsze macierzyństwo oraz stosunki rodzinne. Sprawdza, co tak naprawdę jest źródłem rodzicielskiego sukcesu. Dzieląc się tym, czego się nauczyła, zachęca do przyjęcia filozofii rdzennych plemion, wedle której dziecko i rodzic współpracują, zamiast walczyć o dominację.

Publikacja jest bogata w barwne historie, zaskakujące rady i ciekawe przykłady ze społeczności, które wciąż żyją bliżej rytmu natury niż wysoko cywilizowane społeczeństwa. Z jednej strony to książka naukowa, osadzona w kontekście kulturowym, historycznym i psychologicznym, z drugiej – bardzo praktyczna, dzięki której rodzice mogą pomóc swoim dzieciom stać się szczęśliwszymi, pewniejszymi siebie i zdolnymi do lepszego radzenia sobie ze złością i frustracją.

Poradnik parentingowy „Jak bez napięć wychować pewne siebie dziecko” M. Doucleff to jedna z tych książek, które mogą zupełnie odmienić światopogląd! Autorka prezentuje całkowicie odmienną koncepcję rodzicielstwa, dzięki której mamy szansę na wychowanie pewnego siebie i współpracującego dziecka.

 

Michaeleen Doucleff – jest znaną i poczytną dziennikarką naukową amerykańskiego radia NPR, zajmującą się tematem zdrowia, również w ujęciu globalnym. Zanim zaczęła pracować dla rozgłośni, była jedną z redaktorek prestiżowego czasopisma naukowego „Cell”. Stopień doktora uzyskała na Uniwersytecie Berkeley. „Jak bez napięć wychować pewne siebie dziecko” jest rozwinięciem tematu, który zapoczątkowała w swoich popularnych artykułach nt. wychowania wśród Majów i Inuitów, których dzieci są bardziej pomocne i mniej się złoszczą.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Gry planszowe i nie tylko 24 sierpnia 2022

Zaprojektuj San Francisco i wygraj

Co kojarzy się Wam z San Francisco? Golden Gate, słońce, a może tramwaje? To właśnie tramwaje stały się głównym motorem najnowszej gry Reinera Knizi. Gra San Francisco przenosi nas do przeszłości, do pierwszej połowy XX wieku. Jako nieliczna grupa wyśmienitych architektów macie wyjątkową szansę zaprojektować swoje miasto marzeń. 

Wybudujcie dzielnice, poprowadźcie nowe linie tramwajów, zadbajcie o sferę zieleni i relaksu, wznoście wieżowce. Najlepszy projekt wygrywa i zapisze się na kartach historii.

W grę można grać od dwóch do czterech osób i jest przeznaczona dla osób od dwunastego roku życia. Można spróbować zagrać z trochę młodszym, ogranym dzieckiem. Rozgrywka, poza pierwszą, zajmuje mniej więcej godzinkę. 

W dużym pudełku, prócz przepięknej i klimatycznej tekturowej wypraski znajdziemy:

  • 4 plansze miast dla graczy
  • 1 planszę projektów
  • plansze punktacji
  • 87 kart projektów
  • 6 kart premii
  • 12 żetonów zobowiązań
  • żeton orderu budowniczego
  • 23 żetony punktacji
  • 12 żetonów premii
  • 10 żetonów fundamentów
  • 28 znaczników tramwajów
  • 9 figurek wieżowców
  • instrukcję.

Przygotowanie rozgrywki

Na środku stołu kładziemy planszę punktacji, a poniżej planszę projektów. Na planszy punktacji należy w oznaczonych miejscach umieścić żetony i karty premii oraz sześciokątne żetony zakończenia dzielnic, zgodnie z liczbą graczy. Na planszy projektów połóżcie po dwa żetony fundamentów na wyznaczonych miejscach oraz obok dobrze przetasowane karty projektów. Obok głównej planszy ustawcie żetony zobowiązania, tramwaje, żeton orderu budowniczego i wieżowce 3D. Na koniec każdy z graczy otrzymuje rozkładaną planszę gracza.

Fot. San Francisco

Fot. San Francisco

Zatem do roboty i pamiętajcie, by planować miasto tak, by nie tylko łączyć linie tramwajów i budować wieżowce, ale także zabudować dzielnice na swoich planszach przed innymi!

San Francisco – zasady gry

Gracze rozgrywają swoje tury zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara, do momentu, aż nie zaistnieje jeden z dwóch warunków końca gry, czyli:

  1. ostatni żeton fundamentu zostanie przełożony na kartę projektu.
  2. Dowolny gracz zapełni całą swoją planszę miasta kartami projektów. 
Fot. San Francisco

Fot. San Francisco

W swojej turze gracz musi wykonać jedną z dwóch akcji:

  • wyłożyć kartę projektu i umieścić ją w jednym z trzech obszarów planszy projektów
  • zrealizować projekt, czyli dobrać wszystkie karty z jednego wybranego obszaru planszy projektów, pod warunkiem że jego liczba żetonów zobowiązania jest mniejsza niż liczba dobieranych kart. (nie dotyczy pierwszej rundy gry). Na koniec dobiera jeden żeton zobowiązania i umieszcza dobrane karty na swojej planszy. 

Na czym polega budowa kart projektów na planszy?

Plansza gracza składa się z pięciu rzędów w innym kolorze, które reprezentują dzielnice San Francisco. Każdy z nich składa się z pięciu pól. Dobrane karty należy dokładać od lewej strony, zgodnie z kolorami kart i dzielnic. Jeśli w danym rzędzie nie ma już miejsca, kartę należy odrzucić. Czarne karty (do zdobycia na głównej planszy) są uniwersalne i można je umieścić w dowolnym rzędzie. Kto pierwszy domknie dzielnice, może zabrać żeton ukończeni dzielnicy (sześciokątne żetony).

Fot. San Francisco

Fot. San Francisco

Na kartach znajdują się symbole, takie jak linie tramwajowe, które jeśli są połączone z zajezdnią tramwajową oznaczają, że na tej karcie możecie umieścić żółtą figurkę pojazdu. Ponadto mamy karty skwerów, karty z fundamentami, na których w przyszłości można wybudować wieżowiec. 

Po szczegóły zapraszam do naprawdę zwięzłej instrukcji, tutaj

Nasze wrażenia

Pierwszą rzeczą, na jaką aż się oczka cieszą, to żółte drewniane figurki tramwajów, są przeurocze, a dzieciaki już znalazły dla nich zastosowanie w swojej zabawie. Następnie uwagę zwracają budynki wieżowców 3D, które trzeba na początku samemu złożyć – ileż frajdy w tym było, szkoda tylko, że tak szybko się je składa. Graficznie gra jest ładna, a kolory stonowane, co oddaje klimat pierwszej połowy dwudziestego wieku. Już słyszę ten stukot, dźwięki przerzucania materiałów budowlanych i okrzyki budowlańców. Do tego muzyka, koniecznie utwór San Francisco w wykonaniu Scotta McKenzie. Gwarantuję, że przepadniecie na godzinkę lub dłużej. 

W tej grze całkiem sporo się dzieje, nie można choćby chwili sobie odpuścić. Jest tak wiele okazji do punktowania, że nie zawsze wygrywa osoba z największą liczbą wieżowców. Do tego na każdym kroku decyzje, czy już zebrać karty projektów, a może zaczekać jeszcze jedną kolejkę, coś nowego wpadnie. Czasem wpadnie, ale czasem inny gracz cię ubiegnie. Inwestujesz na własne ryzyko. 

W grę można grać od dwóch osób do czterech i od razu przyznam, że najsłabiej grało nam się w dwie osoby. Przy trzech i czterech osobach jest już zdecydowanie lepiej, choć nie przypadła nam do gustu po pierwszej rozgrywce. Jednak każdy zasługuje na drugą szansę. 

Jak wyszła druga szansa i kolejne rozgrywki? Całkiem nieźle, zasady nie były już taką nowością i daliśmy się ponieść grze. Gra się całkiem przyjemnie, jest nieco kombinowania, jakie karty dobierać, jak je układać. Niby proste, ale nasze szare komórki nieustannie pracują, by przypadkiem nie dać komuś jakichś kart w prezencie. Jednym słowem nieustannie trzeba obserwować to, co się dzieje na stole. 

Fot. San Francisco

Fot. San Francisco

Dla kogo San Francisco? Jest to uniwersalna, rodzinna gra z prostymi zasadami, dlatego fajnie sprawdzi się zarówno wśród początkujących graczy, jak i planszówkowiczów. Choć wiekowo gra jest przypisana od dwunastego roku życia, uważam, że po dobrym wytłumaczeniu zasad i jednym przegraniu już jedenastolatek da radę. 

Tytuł: San Francisco
Autor: Reiner Knizia
Ilustracje: Roman Kucharski
Wiek: od 12 lat
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 45-60 minut
Wydawca: Rebel

Zdjęcia: Agnieszka J.

Więcej informacji o grze znajdziesz na stronie GramywPlanszowki.pl | GwP https://gramywplanszowki.pl/gra/2656/san-francisco

Z jakich gier możecie znać autora Reiner Knizia? Zerknijcie na poniższe recenzje!

Wyprawa do El Dorado. Odkryj z nami złote miasto!

Criss Cross kostka i krzyżyk. Gra do plecaka

W pył zwrot – recenzja do ostatniego pyłku!

Spór o Bór – taktyczna gra karciana dla dwóch osób

Gra LAMA – rodzinna i imprezowa karcianka

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close