Zdrowie 15 kwietnia 2021

Sposoby na obrzęki – co może pomóc? 8 rad na pozbycie się nadmiaru wody

Sposoby na obrzęki to temat, który interesuje wiele kobiet. Jest to bardzo częsty problem, dotykający różne rejony ciała. Najczęściej obrzęki pojawiają się na dłoniach i palcach, oraz stopach i całych kończynach dolnych, świadczą o nich również worki pod oczami.

Przy zatrzymywaniu wody w organizmie waga bywa bezlitosna i pokazuje nam przynajmniej kilogram więcej, niż ważymy faktycznie. Ponadto obrzękom mogą towarzyszyć inne objawy, takie jak: bóle głowy, kłopoty z koncentracją, ociężałość, uczucie rozpierania i ciężkości nóg, zmęczenie.

Jeżeli wiadomo, że pojawiające się obrzęki nie są problemem, który wynika z choroby, można próbować go okiełznać na różne sposoby.

Sposoby na obrzęki

Ogranicz ilość soli

Niestety Polacy bardzo lubią wręcz nadużywać soli. Solimy w trakcie przygotowywania potraw i wtedy, gdy jedzenie jest już na talerzu. Nadmiar soli jest szkodliwy, ponieważ m.in.  podwyższa ciśnienie krwi i obciąża nerki. Sód obecny w soli powoduje ucieczkę wody z komórek, ale nadmiar wody nie jest usuwany z organizmu, przez co zalega w tkankach i tworzą się dokuczliwe obrzęki.

Wypijaj więcej wody

Sięgaj po wodę w mniejszych porcjach przez cały dzień. Wbrew pozorom to właśnie regularne picie wody może przepędzić problem z obrzękami. Dzieje się tak, ponieważ im bardziej odwodniony jest organizm, tym więcej wody próbuje w sobie zatrzymać. Jest to efekt wydzielania w sytuacji odwodnienia wazopresyny, hormonu, który zatrzymuje wydalanie wody przez nerki przez zagęszczenie moczu. Nadmiar płynu, zamiast do sedesu, trafia do naczyń krwionośnych. 

Sposoby na obrzęki – zrezygnuj z alkoholu

Odstaw alkohol, ponieważ rozszerza on naczynia krwionośne, przez co płyny przepływają z nich do innych przestrzeni. Nadużywanie alkoholu może wpływać na zachwianie ciśnienia osmotycznego i pojawienie się obrzęków.

Uprawiaj sport

A już na pewno zadbaj choćby o minimalną aktywność fizyczną. To ważne, szczególnie jeżeli przebywasz w jednej pozycji przez wiele godzin, na przykład siedzisz przy biurku. Zapewne znasz problem opuchniętych nóg po wielogodzinnym tkwieniu w bezruchu. Taka sytuacja powoduje zmniejszenie przepływu limfy i krwi w kończynach, co wyjątkowo sprzyja obrzękom. Jeśli nie możesz uprawiać regularnie treningów, zadbaj choćby o to, by w trakcie przerwy od pracy przejść się po biurze lub skorzystać z możliwości krótkiego spaceru.

Przyjrzyj się lekarstwom, które przyjmujesz

Bardzo często przy przyjmowaniu tabletek antykoncepcyjnych z estrogenami (żeńskimi hormonami) kobiety skarżą się na obrzęki, ponieważ hormony są częstą przyczyną zatrzymywania wody w organizmie. Wystarczy wspomnieć, co się dzieje choćby na 2-3 dni przed miesiączką. Podobny skutek uboczny może wywołać przyjmowanie m.in.: kortykosteroidów, czy niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Jeżeli dany lek nie służy, warto omówić jego zmianę z lekarzem.

Sposoby na obrzęki – herbata z pokrzywy

Pokrzywa jest rośliną leczniczą, które działa silnie moczopędnie, zapobiega zatrzymywaniu wody w organizmie i zmniejsza obrzęki. Jej działanie jest znane od wieków i chętnie stosowane w medycynie ludowej.

Nie żałuj sobie snu

Jeżeli ktoś narzeka na niedostatek snu, bardzo często też zmaga się z problemami zatrzymywania wody w organizmie. Sen jest potrzebny dla zachowania równowagi gospodarki hormonalnej, a jego niedobór może powodować obrzęki. Potwierdzono także, że ci, którzy nie dosypiają, wykazują większe tendencje do podjadania, a co za tym idzie – łapania nadprogramowych kilogramów.

Sięgaj po soczyste warzywa i owoce

Zarówno warzywa, jak i owoce są bogate w bioflawonoidy, które uszczelniają tkanki i zapobiegają wyciekom płynów z naczyń włosowatych. Możesz sięgać po nawadniające owoce typu arbuz, melon, ananas, winogrona, pomarańcze, a także warzywa: ogórek, pietruszka, seler naciowy, które sprzyjają zdrowym nerkom.

Jeśli mimo wprowadzenia zmian sytuacja nie ulega poprawie – obrzęki stale nawracają i są dokuczliwe – warto skonsultować problem z lekarzem.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Sport 14 kwietnia 2021

Chodzenie najprostszą formą aktywności – poznaj jej zalety i podejmij wyzwanie liczby kroków

Chodzenie to najprostsza forma aktywności. Nie wymaga od nas specjalnej odzieży, sprzętu, ani kondycji fizycznej, wystarczą chęci. Jest to niewątpliwie dobra opcja dla tych, którzy za sportem nie przepadają, nie lubią się męczyć lub z powodów zdrowotnych nie mogą pozwolić sobie na inne ćwiczenia.

Spacerowanie to także odpowiedni pierwszy krok w kierunku zmiany trybu życia, wdrożenia codziennego ruchu i powrotu do formy po chorobach, urazach, czy operacjach. Spacery są obecnie również zalecane przez lekarzy dla osób, które przechorowały m.in. COVID-19, nie wróciły jeszcze w pełni do zdrowia i odczuwają dyskomfort ze strony układu oddechowego. W tym przypadku podobno bardzo dobrym ćwiczeniem jest nordic walking.

Generalnie chodzenie i zwracanie uwagi na ilość przebytych kroków w ciągu dnia staje się coraz bardziej popularne, szczególnie (mam wrażenie) teraz w czasach pandemii, kiedy mamy ograniczone możliwości, jeśli chodzi o swobodę w spędzaniu wolnego czasu i uprawiania sportu.

Na rynku dostępnych jest mnóstwo narzędzi służących do liczenia kroków, a ponieważ Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca robienie ich w okolicach ośmiu, a nawet dziesięciu tysięcy, coraz chętniej decydujemy się na zakup takich gadżetów lub instalację aplikacji na smartfona i mobilizujemy do działania.

Zalet chodzenia jest sporo i jeśli jeszcze ich nie dostrzegliście, wciąż zastanawiacie się, czy ruszyć tyłek z kanapy, czy zamienić podróżowanie wszędzie autem na spacerowanie, to weźcie pod uwagę kilka aspektów…

ZALETY CHODZENIA:

  1. Chodzenie nie wymaga od nas żadnego wysiłku, dzięki czemu pozwolić sobie na nie może w zasadzie każdy, niezależnie od wieku, płci, trybu pracy i statusu społecznego.
  2. Intensywny marsz sprawia, że serce pompuje więcej krwi, co wzmacnia układ krążenia, zapobiegając tym samym wielu chorobom i zmniejszając ryzyko zawału.
  3. Prowadzone przez różne organizacje zdrowotne badania wykazują, że regularne (przynajmniej) trzydziestominutowe spacery pomagają obniżyć ciśnienie krwi oraz poziom cukru, a co za tym idzie ryzyko cukrzycy.
  4. Spacer w przeciwieństwie do biegania nie obciąża kolan i stawów.
  5. Chodzenie żwawym tempem usprawnia metabolizm, co pozwala spalić kalorie, a także usunąć zbędne produkty przemiany materii.
  6. Spacerowanie na świeżym powietrzu dotlenia cały organizm, a dzięki temu dodaje energii, poprawia samopoczucie, koncentrację i ogólnie pracę mózgu.
  7. Regularny, umiarkowany wysiłek, taki jak maszerowanie poprawia sen, rozładowuje stres i zapobiega stanom chronicznego zmęczenia.
  8. Chodzić można zawsze i wszędzie – niezależnie od pory dnia, czy roku, niepotrzebna jest też specjalna nawierzchnia, ani obiekt sportowy.
  9. Chodzenie to w pewnym sensie oszczędność czasu, ponieważ nie musisz iść na typowy trening (np. na siłownię czy do klubu fitness), żeby się poruszać, wystarczy, że (na ile to możliwe) zamienisz auto na własne nogi. Przemierzaj pieszo trasę z domu do pracy, przedszkola, sklepu… i z powrotem.
  10. Skoro już o oszczędnościach mowa, to z pewnością warto podkreślić, że spacerowanie jest ekonomiczne, wszak nasze nogi nie wymagają tankowania paliwa, ani zakupu biletów ;-)
  11. Maszerowanie to zdecydowanie najbezpieczniejsza i najbardziej uniwersalna forma ruchu, a przy tym bardzo przyjemna, bo nie jest męcząca.
  12. Spacerować możesz wedle uznania – samotnie, wyciszając się przy tym, albo w towarzystwie: psa, partnera, dzieci, przyjaciółki czy babci, której również przyda się taka aktywność. 😉 Jest to również doskonała okazja do połączenia przyjemnego z pożytecznym, czyli ruchu z rozmową i ploteczkami 😉

 Jak widać, zalet chodzenia jest sporo, przeciwwskazań nie ma chyba żadnych, a przynajmniej nic nie przychodzi mi do głowy…

To co, podejmiesz wyzwanie codziennych spacerów i/lub liczby kroków? 😊

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża i dziecko 9 kwietnia 2021

Badanie krwi u dziecka – kiedy i jakie badania wykonać

Kiedy wykonać badanie krwi u dzieci? Wielu rodziców omija ten drażliwy temat, bo dzieci nie przepadają za takimi badaniami. Tymczasem lekarze zalecają, by kontrolne badania krwi wykonywać przynajmniej raz na rok. 

Jak wygląda badanie krwi u dziecka?

To, jak dziecko zniesie pierwsze pobieranie krwi, będzie rzutowało na jego nastawienie do badania w późniejszych latach, dlatego warto poświęcić chwilę na znalezienie laboratorium przyjaznego dzieciom. Oznacza to nie tylko miłą panią pielęgniarkę lub laborantkę (chociaż to też jest bardzo ważne), ale też możliwość pobrania krwi z palca zamiast z żyły. Jest to nie tylko mniej bolesne dla dziecka, ale i bezpieczniejsze. Nietrudno sobie wyobrazić, czym może się zakończyć pobieranie krwi z żyły od dziecka, które mocno się wyrywa. 

Zdarzają się przypadki, gdy pobranie krwi z żyły jest niezbędne i wtedy nie ma zmiłuj, jednak nie dotyczą one zwykłych badań kontrolnych. Przyznam się Wam po cichu, że jak mam sobie zrobić tylko morfologię, to sama proszę o pobranie z palca, ale nie mówcie nikomu! 

 

Czy dziecko do badania musi być na czczo? 

Im mniejsze dziecko, tym trudniej taki warunek spełnić. Na szczęście nikt nie oczekuje głodzenia dziecka całą noc, by rano biec na pobranie krwi. Co nie znaczy, że można podać dziecku sycący posiłek tuż przed badaniem. 

Najlepszym rozwiązaniem jest wizyta w laboratorium przed posiłkiem, tak by dziecko nie odczuło dyskomfortu związanego z głodem. W przypadku maluchów do drugiego roku życia mówi się o trzygodzinnym poście przed badaniem. Przedszkolaki powinny przyjść na badanie przed śniadaniem, podobnie starsze dzieci. Przed wyjściem z domu można podać dziecku szklankę czystej wody. Nie tylko wypełni żołądek i pozwoli zapomnieć o braku śniadania, ale też delikatnie rozrzedzi krew i ułatwi pobranie. 

Tyle teoria. Powiem Wam, że laborantka, do której chodzę, odkąd zaszłam w ciążę i która bada też Duśkę, zgadza się wykonać badanie, jeśli od ostatniego posiłku minęły cztery godziny. A ogony do niej stoją takie, że nie musi naciągać na kasę, nie ma obaw. Mnie to akurat bardzo pasuje, bo z dzieckiem chodzę po południu, kiedy jest już przynajmniej po śniadaniu, a czasem i po wczesnym obiedzie, rozbudzone, rozruszane i takie badanie znosi całkiem zgrabnie. No i umówmy się, rano są w laboratorium większe kolejki, co też nie wpływa pozytywnie na atmosferę, szczególnie w czasie pandemii. 

 

Jak przygotować dziecko do badania krwi?

Im mniejsze dziecko, tym mniej przygotowań potrzebuje. Jest na tyle nieświadome, że wystarczy wziąć je na kolana i na chwilę odwrócić uwagę. Niemowlaka można przystawić do piersi, nauczyłam się tego w szpitalu. 

Ze starszym dzieckiem, powiedzmy w wieku przedszkolnym, jest trochę inaczej. Nie ma sensu udawać, że „idziemy” do babci, a badania to tak „bo akurat przechodzimy obok”. Niewiele jest dzieci, które lubią takie niespodzianki. Lepiej od razu uczciwie powiedzieć, że idziemy na badanie krwi, że pani będzie musiała ukłuć paluszek albo rączkę i przez chwilę może boleć, ale tylko przez chwilę, a w nagrodę będzie ładny plasterek (dzieci przeważnie dostają jakieś kolorowe). Jeśli dziecko chce zabrać ze sobą ulubioną zabawkę, jak najbardziej trzeba się zgodzić. 

Kiedy dziecko boi się najbardziej? Jak widzi zdenerwowanie rodzica. Im więcej razy rodzic powtórzy, że nie będzie bolało, tym mniej dziecko w to wierzy. 

 

Podstawowe badania krwi u dziecka, które warto wykonać 

Morfologia krwi z rozmazem – podstawowe badanie, które daje ogólny pogląd na stan zdrowia dziecka. Określa liczbę czerwonych i białych krwinek, płytek krwi, stężenie hemoglobiny i kilka innych parametrów. Jeśli wyniki nie wykraczają poza przyjęte normy, można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że dziecko jest zdrowe. Niemniej wynik powinien zobaczyć lekarz i nie może to być dr Google. 

Odczyn OB i badanie CRP – ich istota jest skrajnie różna, ale oba mają dać odpowiedź na to samo pytanie – czy w organizmie dziecka rozwija się stan zapalny. Ponieważ infekcje potrafią przebiegać bezobjawowo (nie tylko Covid, ale też np. zapalenie płuc), warto takie badanie robić regularnie. 

Poziom żelaza – ważne badanie, dzięki któremu można wykryć niedokrwistość, potocznie zwaną anemią. Zapotrzebowanie na żelazo u dzieci w fazie wzrostu i rozwoju jest dość duże, dlatego warto regularnie monitorować jego poziom. O niedoborze żelaza może świadczyć bladość skóry, szybkie męczenie się, zawroty głowy, częste infekcje. Jeśli będzie taka potrzeba, lekarz zaleci suplementację. 

ASO – skrót od odczyn antystreptolizynowy (konia z rzędem temu, komu uda się to przeczytać za pierwszym razem bez zająknięcia!), dzięki któremu ustala się, czy w organizmie dziecka znajduje się antygen paciorkowca typu A. Pozytywny wynik oznacza, że dziecko jest nosicielem paciorkowca, przeszło lub właśnie przechodzi zakażenie nim. Objawy zakażenia paciorkowcem przypominają objawy anginy. 

Zdjęcie: Pexels

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close