Gry planszowe i nie tylko 22 grudnia 2021

Skarpetkowe stwory – zagadka ginących skarpet rozwiązana!

“Skarpetkowe stwory” to niby tylko tytuł gry i wytwór wyobraźni jej autorów, a jednak mam wrażenie, że te istoty istnieją naprawdę. No bo powiedzcie mi, gdzie u licha podziewają się te wszystkie pojedyncze skarpety, które od czasu do czasu giną w niewyjaśnionych okolicznościach?

Do tej pory myślałam, że pochłania je tajemnicza czarna dziura, albo że skarpetki wyruszają w świat, jak w opowieściach Justyny Bednarek, ale kiedy dostałam tę grę, doznałam (w pewnym sensie) olśnienia i doszłam do wniosku, że chyba jest też trzecia opcja…

Opcja, którą przedstawia Galakta Kids wygląda bardzo wiarygodnie, a na dodatek niezwykle uroczo! Bowiem przedstawione na ilustracjach stwory są po prostu rozkoszne i nie sposób oderwać od nich wzroku. Nie sposób ich nie polubić i nie wpuścić do swojego domu 😉

Ale teraz do rzeczy!

Skarpetkowe stwory – główna idea gry

Skarpetkowe stwory” to bardzo prosta gra, z kilkoma, łatwymi do zapamiętania zasadami – przynajmniej w wersji podstawowej. Bardzo podobna jest do klasycznego memory, ponieważ tutaj (na specjalnej planszy) też mamy rozłożone kafelki, odwrócone obrazkami do dołu, wśród których szukamy kilku konkretnych, zapamiętując położenie tych, które podejrzeliśmy. W Skarpetkowych stworach nie zdobywamy jednak punktów za wyszukanie dwóch takich samych kartoników, a za zebranie trzech par skarpetek – parę tworzą oczywiście dwa te same kolory.

Jest to o tyle trudniejsze niż w zwykłym memory, że spośród  trzydziestu sześciu kafelków planszy musimy odnaleźć (cztery) żetony graczy pasujące do naszego koloru, które rozdzielamy na początku rozgrywki – każdy gracz wybiera swój kolor pionka i owych żetonów. Gdy odnajdziemy jeden z nich, losujemy z worka dwie skarpetki – a więc działamy tutaj na chybił trafił, przez co dużo zależy od naszego szczęścia. Osoba, która jako pierwsza uzbiera trzy pary, wygrywa.

Szukanie potrzebnych nam kartoników, a co za tym idzie, zdobywanie skarpetek nie jest jednak tak łatwe, jak mogłoby się wydawać, ponieważ przeszkadzają nam w tym tytułowe stwory. Czają się one w różnych zakamarkach naszego domu i podkradają pojedyncze otulistópki. Mówiąc wprost, figurki stworów również poruszają się po planszy, podobnie do naszych pionków, deptając nam po piętach.

Trzeba więc wykazać się niemałym sprytem, by je przechytrzyć, tzn. nie dać im zbliżyć się do siebie, a przy tym tak nimi pokierować (każdy gracz w swojej turze przesuwa najpierw stwora, później swój pionek), by wysłać je w stronę naszych przeciwników — nie jest dobrze stać tuż obok nich, bo są przebiegłe i lubią niepostrzeżenie podkradać nam nasze skarpety.

To w zasadzie tyle z takiej głównej idei gry, aczkolwiek to nie koniec zasad bowiem autorzy zadbali o to, byśmy prędko się nie znudzili i by gra otwierała przed nami nowe drzwi (dosłownie i w przenośni). Tak więc teoretycznie po skończonej rundzie, a w praktyce po opanowaniu podstaw, możemy wprowadzić do rozgrywki kolejne komponenty i reguły.

Skarpetkowe stwory – ukryte elementy i nowe zasady

W pudełku, którego wnętrze przypomina miniaturowe mieszkanie (lub dom) z garażem, ukryte zostały dodatkowe elementy i nowe instrukcje. Bardzo mile nas to zaskoczyło, tym bardziej że nie zorientowaliśmy się od razu, a dopiero przy którejś z kolei rozgrywce, że w pudełku schowane mamy inne części.

Wprowadzenie kilku dodatkowych składników i urozmaicenie zasad szczególnie ucieszyło Jasia (10 l.), dla którego podstawowa wersja jest, mówiąc wprost, banalna. Co prawda po otworzeniu innego pokoju i przebrnięciu przez nowe zasady, stwierdził, że „sprawa mocno się skomplikowała” i  musieliśmy na moment zwolnić, by zrozumieć, co teraz mamy robić. 😊 Pomijając jednak chwilę zamieszania, ogólnie podziałało to na plus, dając nam takie poczucie, że możemy trochę kierować tą grą i krok po kroku przechodzić na wyższe poziomy.

Skarpetkowe stwory – ogólne wrażenia

Gdybym miała określić wiek dzieciaków, dla których poleciłabym tę planszówkę, to sugerowałabym raczej ciut młodsze niż Jasiek – pięć, sześć, siedem, może osiem lat. Nie chodzi o to, że dla starszaków nie ma tu nic atrakcyjnego, ale widzę po swoich dzieciach, że Pola (5 l.) i Staś (3 l.) mają o wiele większą radochę z tej zabawy. Ogromną sympatią obdarzyli bohaterów – zarówno skarpetkowe stwory, jak i skrzaty, które pomagają graczom odnajdywać i parować skarpety. Uwielbiają poruszać się po planszy, odkrywać kafelki, szukać konkretnych żetonów, no i losować z worka skarpety – to jest dla nich wielki fun! 😊 I właściwie każdy element gry sprawia im ogromną radość.

Jasiu z racji wieku (toć to już prawie nastolatek! 😉) wykazuje nieco mniej entuzjazmu, ale ogólnie polubił tę grę. Chociażby dlatego, że ma proste zasady i nie trzeba się mocno skupiać, ani specjalnie wysilać, żeby zagrać, tudzież wygrać.

Ja natomiast od siebie dodam, że gra jest pięknie zilustrowana i nie mogę oderwać od niej wzroku! Dokładając do tej bajecznej grafiki jeszcze krótki czas rozgrywki, około piętnaście/dwadzieścia minut i ogólny pomysł na zabawę, stwierdzam, że to fajna pozycja, idealna na krótką przerwę w obowiązkach. Taki dodatek do poobiedniej kawy zamiast ciastka 😉

 

Zdjęcia: J. Fizia

Dziękuję wydawnictwu Galakta Kids za przekazanie recenzenckiego egzemplarza gry.

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Agata
Agata
5 miesięcy temu

Cudne te skarpetkowe potwory! Już wiem, co córcia dostanie na urodziny!

Boże Narodzenie 22 grudnia 2021

Prezent na ostatnią chwilę – propozycje uniwersalnych podarunków

Organizowanie prezentu na ostatnią chwilę to chyba dość popularne zjawisko. Wystarczy, że nieco się zagapimy, za długo odkładamy tę kwestię „na później”, wpadniemy w wir obowiązków, albo zbyt późno zostaniemy zaproszeni na daną uroczystość. Albo po prostu będziemy mieć nadprogramowego gościa np. w Wigilię i chcemy mu coś podarować.

Jeśli mamy mało czasu na zakupy i/lub nie bardzo wiemy, co lubi dana osoba, czym się interesuje, trzeba postawić na uniwersalny podarunek. Jaki? Podrzucę Wam kilka propozycji, może kogoś zainspirują.

Na marginesie jeszcze tylko dodam, że osobiście uwielbiam to, co naturalne. I w temacie prezentów automatycznie rekomenduję produkty wykonane własnoręcznie, albo przez jakiegoś rzemieślnika, pasjonata, lokalne manufaktury. Chodzi mi zarówno o artykuły spożywcze, jak i różnego rodzaju kosmetyki, o których będę niżej wspominać.

Prezent na osłodę życia i na zdrowie…

Na początek najprostsza opcja to łakocie i wszelkie prozdrowotne produkty. Mogą to być:

Własnoręcznie upieczone ciasteczka/ pierniki, schowane w ładnej puszce, czy słoiku – jakikolwiek macie w domu, wystarczy go przewiązać ładną wstążką, przykryć wieczko serwetką i już. Ewentualnie sprawdzą się kupione dobre praliny, czy czekolada.

Różnego rodzaju orzechy, migdały – może oblane w czekoladzie? Suszone owoce, ziarna słonecznika, pestki dyni – wszystko to, co wyjdzie obdarowywanej osobie na zdrowie.

Domowe soki, syropy, nalewki, konfitury, powidła

Kosz dobroci – czyli mix wszystkiego, co powyżej. Wystarczy zorganizować sobie koszyk, bądź pudełko, na upartego jakiś ładny kartonik i wypełnić go smakołykami.

Prezent dla zmarzluchów

Herbata – polecam wizytę w jakiejś herbaciarni lub zielarni, gdzie kupimy dobre herbaty, z dodatkiem suszonych ziół czy owoców, takie, których nie dostaniemy w pierwszym lepszym spożywczaku. To samo tyczy się kawy, pod warunkiem, że obdarowywana osoba nie stroni od kofeiny.

Do kompletu możemy dołączyć ładną filiżankę, dzbanuszek, albo zaparzacz.

Koc – ciepły, mięciutki, przyjemny w dotyku, przyozdobiony w zimowo-świąteczne wzory.

Skarpety / Kapcie  – jak wyżej. Wydaje mi się, że zimą wszelkich otulaczy stóp i ciała nigdy za wiele 😉

Ciepłe rękawiczki – ta część garderoby, podobnie jak skarpety, uwielbia ginąć bez śladu. Nie wiem, czy to kwestia czarnej dziury, czy jakichś chochlików, ale z doświadczenia wiem, że rękawiczki ciągle się gubią i pozostają bez pary! Warto zatem mieć ich co najmniej kilka par.

Zestaw na zimowe dni i wieczory – jeśli mamy na to wystarczająco dużo funduszy, możemy stworzyć taki niezbędnik, coś na styl apteczki pierwszej pomocy. Tyle że zamiast bandaży i plastrów umieśćmy w jednym prezencie koc, skarpety, rękawiczki i herbatę.

Prezent dla duszy i ciała…

Kosmetyki do pielęgnacji ciała / dłoni

O ile pielęgnacja twarzy wymaga znajomości jej potrzeb i dopasowania odpowiednich produktów do wieku, typu ceru, czy wszelkich defektów, o tyle z pozostałymi częściami ciała mamy większą swobodę. Pięknie pachnące peelingi czy balsamy to kosmetyki, które przydadzą się każdej osobie, lubiącej choć trochę dbać o siebie.

Myślę też, że na szczególną uwagę zasługuje dobry krem do rąk, który odżywi i nawilży skórę dłoni zmęczoną ciągłym mydleniem, moczeniem, czy traktowaniem jej różnymi płynami, w tym środkami do dezynfekcji.

Kosmetyki do kąpieli

Wklepywanie w siebie różnych kremów to dla jednych przyjemność i obowiązkowy element codziennej pielęgnacji, dla innych coś, co można pominąć, jednak od higieny nie da się uciec. 😉 Dlatego uważam, że wszelkiego rodzaju mydła, żele, sole i kule do kąpieli to prezent, który po prostu się przyda.

Tego typu upominek można też wzbogacić świeczką zapachową.

Prezent kulturalny…

Książka lub bon do księgarniksiążka to według mnie zawsze dobry prezent, jednak czasem trudno wstrzelić się w czyjś gust, dlatego bezpieczniejszą formą może być voucher na zakupy w księgarni.

Prezent świąteczny 

Ręcznie wykonane ozdoby świąteczne, np. bombki, które mogą być spersonalizowane to też całkiem dobra opcja, bo nietuzinkowa. W przyszłości będą wiązać się z nią wspomnienia :-)

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża i dziecko 22 grudnia 2021

Jak wspierać rozwój dziecka w pierwszych 12 miesiącach jego życia?

Niemowlę zmienia się i rozwija niemal każdego dnia – rośnie, uczy się i nabywa nowe umiejętności. Opiekunowie mają w tym procesie szczególną rolę – na różne sposoby mogą stymulować dojrzewanie ruchowe, emocjonalne i intelektualne dziecka. Prezentujemy kilka przydatnych wskazówek, jak wspierać dynamiczny rozwój malucha w pierwszym roku jego życia.

  • Obserwuj, słuchaj i próbuj zrozumieć – rodzice, dzięki swojemu naturalnemu instynktowi i wspólnie spędzanym chwilom z dzieckiem, każdego dnia coraz lepiej rozpoznają jego zachowania. Zauważają, kiedy niemowlę jest zmęczone, senne, a kiedy ma chęć na zabawę i naukę nowych umiejętności. Z czasem łatwiej też im ocenić, kiedy dziecko jest głodne i kiedy jest odpowiednia pora na karmienie. W późniejszym czasie, nawet jeśli opiekunowie wiedzą, co maluch chce im przekazać swoim zachowaniem lub pojedynczymi słowami, nie powinni go wyręczać, kończąc wypowiedź za niego. Bo jeśli dziecko ma wokół siebie uważnych obserwatorów i słuchaczy, chętniej będzie dzieliło się ze swoim otoczeniem własnymi myślami, próbując je ubierać w słowa, a z czasem i zdania. Uczy się też, że to, co czuje, pokazuje lub mówi, jest ważne.
  • Mów, śpiewaj, czytaj – mimo że zdolności związane z mową rozwijają się nieco później niż umiejętność widzenia i słyszenia, to chociaż niemowlę nic nie mówi, sporo rozumie. Ważne, by mówić do niego naturalnie – bez zbędnych zdrobnień i w normalnym tempie. Rymowanki są idealną zabawą, która uczy dziecko zapamiętywania i rytmu, np. „Kosi kosi łapci”. Śpiew, nawet bardzo prosty, działa na niemowlę kojąco i pozwala na wyjątkową bliskość. Także czytanie bajek dobrze wpływa na malucha – warto zadbać, aby taki rytuał na stałe wpisał się w plan dnia. Warto też jak najczęściej wymawiać imię niemowlęcia – w efekcie szybciej zacznie na nie reagować. Opiekunowie powinni opowiadać dziecku, co wspólnie robili danego dnia – wtedy zacznie ono kojarzyć słowa z poszczególnymi sytuacjami i czynnościami.
  • Zapewnij dziecku ruch – proste ćwiczenia, jak np. podnoszenie nóżek lub rączek czy robienie „rowerka”, pomagają niemowlęciu poznać możliwości swojego ciała, a przy tym pozwalają mu nad nimi zapanować. Warto trenować mięśnie głowy i szyi dziecka – wystarczy położyć niemowlę na brzuszku i w tym czasie pokazywać mu kolorowe zabawki, za którymi będzie wodziło wzrokiem, lub zagadywać malucha. Później przyjdzie odpowiedni czas na pełzanie, a następnie raczkowanie – wtedy należy zachęcać dziecko do zabawy związanej z ruchem, np. w „podłogowego berka”, aż nadejdzie moment, kiedy maluch poczuje się na tyle pewnie, aby zacząć chodzić. Podczas stawiania przez dziecko pierwszych kroków opiekunowie powinni pozwolić mu na samodzielność – asekuracja rodziców jest oczywiście niezbędna, jednak ściany i meble też mogą okazać się bardzo pomocne. Nadopiekuńczość wbrew pozorom może podcinać skrzydła.
  • Bądź towarzyszem – im dziecko będzie starsze, tym więcej będzie możliwości różnego rodzaju zabaw kształtujących jego sprawność i umiejętności. Oprócz wspólnego czasu, należy również zadbać o emocjonalne wsparcie – dziecko będzie szczęśliwe, jeśli ktoś z najbliższych będzie mu towarzyszył w poznawaniu otaczającego je świata. Maluch zdobywa swoje doświadczenia i uczy się nowych rzeczy poprzez obserwację i naśladowanie najbliższych. W czasie tych intensywnych zmian w życiu dziecka rodzice powinni w szczególności zadbać o jego stały rytm dnia, czyli te same pory karmienia, zabawy, spacerów czy snu.
  • Doceniaj i wyrażaj swoje emocje – zauważanie i podkreślanie osiągnięć oraz zalet malucha buduje jego poczucie wartości. Kluczowe jest, aby doceniać dziecko w odpowiedni sposób – nie oceniać, a przedstawiać fakty i uczucia, które u opiekuna wywołało zachowanie lub działanie malucha. Jeśli rodzic jest dumny ze swojego dziecka i chce to podkreślić, powinien mu to powiedzieć, np. Widzę, że włożyłeś w ten rysunek wiele pracy i zapytać malucha, np. co przedstawia, dlaczego użył określonych kolorów – dzięki temu okażemy dziecku swoje zainteresowanie. To dużo lepszy sposób, niż powiedzenie po prostu: Piękny obrazek. Gdy coś jednak idzie nie po myśli rodzica, należy być bardzo delikatnym w wyrażaniu tego. Maluch jest bowiem wyczulony na krzyk i krytykę, jeśli więc zrobił coś, czego nie powinien, np. coś zepsuł – spokojnie i w prostych słowach trzeba mu wyjaśnić, w czym tkwi problem.

Żywienie ma ogromne znaczenie!

Odpowiednia dieta w pierwszych latach życia, szczególnie w okresie 1000 pierwszych dni, ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju młodego organizmu, a niektóre składniki odżywcze mają ogromne znaczenie dla procesu nauki i zdobywania nowych umiejętności. Pierwszym i najważniejszym pokarmem, jaki niemowlę może otrzymać, jest mleko mamy. Wyjątkowość i naturalne bogactwo kobiecego pokarmu w składniki odżywcze, w tym witaminy i składniki mineralne, sprawia, że eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zalecają, aby niemowlę było karmione wyłącznie piersią przez 6 pierwszych miesięcy życia oraz rekomendują kontynuację tego sposobu żywienia do ukończenia przez dziecko 2. roku lub dłużej, przy jednoczesnym rozszerzaniu jego diety. Tak, na przełomie pierwszego i drugiego półrocza życia dziecka przychodzi pora na nowości w jego diecie, które powinny być wprowadzane pod osłoną mleka mamy. Rozszerzanie diety należy rozpocząć nie wcześniej niż w 17. tygodniu życia (początek 5. miesiąca) i nie później niż w 26. tygodniu (początek 7. miesiąca)[1]. Jest to niezbędne, ponieważ zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze (w tym witaminy oraz składniki mineralne) wzrasta. Dodatkowo układ pokarmowy malucha dojrzewa i coraz więcej potrafi. Próbowanie nowych pokarmów to dla dziecka także zdobywanie doświadczeń i niesamowita podróż w poznawaniu nowych smaków.

Wyłączne karmienie piersią w drugim półroczu dziecka nie zawsze jest jednak możliwe i wtedy potrzebne jest wprowadzenie mleka następnego, którego wybór warto skonsultować z pediatrą. Lekarz pomoże dobrać produkt, który spełni szczególne potrzeby żywieniowe rozwijającego się organizmu 6-miesięcznego dziecka. Marka Bebiko 2 zainspirowana doskonałością natury – mlekiem mamy, opracowała mleko następne Bebiko 2 NUTRIflor Expert, które nie zawiera konserwantów i barwników[2]. To kompletna kompozycja[3] ważnych składników odżywczych, w tym 19 witamin i składników mineralnych[4], dla wsparcia prawidłowego rozwoju i funkcjonowania układu odpornościowego (zawiera witaminy A, C i D dla prawidłowego działania układu odpornościowego oraz żelazo i jod wspierające prawidłowy rozwój poznawczy). Aż 93% maluchów bardzo dobrze toleruje to mleko następne już od 1. butelki[5].

 

Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz jest rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera wszystkie składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.

[1] Szajewska H. i wsp., Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci , Standardy Medyczne/Pediatria 2021, T. 18.

[2] Zgodnie z przepisami prawa mleka następne nie zawierają konserwantów i barwników.

[3] Zgodnie z przepisami prawa, tak jak inne mleka następne.

[4] Bebiko 2, tak jak inne mleka następne, zawiera wymagane przepisami prawa witaminy i składniki mineralne oraz inne składniki odżywcze.

[5] Na podstawie opinii 93% mam z grupy 426, które testowały Bebiko 2 NUTRIflor Expert na platformie trnd.pl w dniach 16.07-29.07.2021.

Zdjęcie i materiał przesłany przez zewnętrznego partnera

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close