Kultura 4 dni temu

Przesądy o noworodkach i małych dzieciach

Przesądy o noworodkach i małych dzieciach to chyba najwdzięczniejsze pole do popisu dla mądrości ludowych. Jest ich bardzo dużo, ale tu zebrałam tylko te, które wydają mi się najbardziej absurdalne albo po prostu śmieszne. 

 

  1. Nie obcinaj dziecku włosów przed pierwszymi urodzinami – zgodnie z ludową mądrością razem z włosami dziecko straci inteligencję. W innej wersji nieobcinanie włosów ma sprawić, że w przyszłości będą mocne i zdrowe. 

 

  1. Nie czesz małego dziecka, nawet jeśli ma długie włosy. Czesanie ma sprawić, że dziecko późno nauczy się mówić albo w ogóle będzie niemową. Co mają włosy do języka? Tego nikt nie wie.

 

  1. Dziecko jest niespokojne, dużo płacze i ogólnie jest kłopotliwe? Ponoć najlepszą metodą na to jest rozbicie jajka nad łóżeczkiem. Niestety nikt nie był łaskaw stwierdzić, czy jajko musi być surowe i co się ma z nim stać. Oblać nim niemowlę? W innej wersji trzeba opluć wszystkie kąty w domu. 

 

  1. Pierwsze ubranko noworodka nie powinno być nowe, ale odziedziczone po zdrowym, pogodnym, niepłaczącym dziecku. W tej chwili żałuję, że lekką ręką oddałam wszystkie ubranka mojej córki w jedne ręce. Mogłam dzielić! 

 

  1. Aby odczynić rzucane na dziecko uroki do wózka lub łóżeczka (a najlepiej i tu, i tu) trzeba przyczepić czerwoną kokardkę. Czasem widuje się przy wózkach niebieską. Ta ma zapobiegać atakom demonów na dziecko. 

 

  1. Osoby, które pierwszy raz widzą noworodka, nie powinny się nim zachwycać. Obowiązkowo trzeba powiedzieć: „tfu tfu, jakie brzydkie dziecko”. Ponoć to niezawodny sposób na to, żeby maluch nie był płaksiwy. Nie wykluczam, że coś w tym jest. Wszystkie sąsiadki pluły nad moim dzieckiem i faktycznie nie płakało. 

 

  1. Małemu dziecku nie powinno się pokazywać lusterka. Ponoć może to być powodem choroby psychicznej, a nawet śmierci. Szkoda, że nie wiedzą o tym producenci mat edukacyjnych. Lusterko to jeden z częstszych elementów wyposażenia. 

 

  1. Śmierć przyjdzie po dziecko także wówczas, gdy ubierzemy je na czarno. 

 

  1. Uprane ubranka nie mogą suszyć się na dworze, a już na pewno nie w nocy. Jeśli oświetlą je promienie księżyca, szkrab będzie lunatykiem. Czyli lepiej nie prać przy pełni. 

 

  1. Pierwsze ubieranie dziecka jest bardzo ważne – jeśli zaczniemy od lewej rączki, na bank wychowamy mańkuta. Ciekawe, czy wiedzą o tym położne w szpitalach? 

 

  1. Kapci ani butów dziecka nie można stawiać na stole. Nieprzestrzeganie tej zasady sprawi, że dziecko długo nie nauczy się chodzić. Z drugiej strony – im później, tym wygodniej dla rodziców, więc jak kto chce. 

 

  1. Nie wolno całować śpiącego dziecka, żeby nie narażać go na koszmary senne. Dobre. Warto zapamiętać. To sposób na gości, którzy koniecznie muszą wycałować noworodka. 

 

  1. Z nieochrzczonym dzieckiem nie powinno się wychodzić z domu. Powody są dwa: na dziecko może paść urok lub przyniesie ono nieszczęście innym osobom. Co w takim razie z dziećmi, których rodzice nie planują chrzcić? Tej wersji mądrość ludowa chyba nie przewidziała. 

 

  1. Aby dziecko było w przyszłości wysokie, nie można nad nim przechodzić, np. gdy się bawi na podłodze. Takie działanie odbiera dziecku cenne centymetry. 

 

  1. Małego dziecka pod żadnym pozorem nie można sadzać na stole, bo będzie głupie w dorosłości. Kłaść na stole też nie można. 

 

  1. Ząbkowanie to ważny etap w życiu malca. Jeśli pierwsze ząbki pojawią się na górze, jego życie szybko się skończy. 

 

  1. Obcinanie dziecku paznokci to prosta droga do utraty przez nie wzroku. Odrastające pazurki powinno się ogryzać. 

 

  1. Jeśli matka podejrzewa, że ktoś rzucił urok na jej dziecko, powinna potrzeć jego główkę swoimi majtkami. I proszę mnie nie pytać, czy mogą być z szafy, czy – za przeproszeniem – z tyłka zdjęte. 

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Zdrowie 5 dni temu

Recepta na sprawny mózg na lata jest, choć nie daje gwarancji

Mijają lata, pamięć nadal dopisuje, a intelekt, mimo upływu czasu jest ostry jak brzytwa. Naukowcy podpowiadają, jak zwiększyć szanse na spełnienie takiej wizji. Sposoby nie są skomplikowane i warto je wdrażać jak najszybciej. Przy tym wiele metod po prostu jest zgodna z naturą i przyjemna. Wdrożenie ich nie może przynieść żadnych strat, a daje wiele korzyści.

Zbudowany ze 100 mld neuronów mózg to wspaniały wytwór matki natury, dzięki któremu człowiek może poruszać się po świecie, rozumieć różnorodne, rządzące nim mechanizmy, ale także odczuwać – kochać, gniewać się, smucić, cieszyć. Jednak jak każdy narząd, także i mózg w końcu, szybciej lub wolniej, poddaje się upływowi czasu. Przy czym w krajach rozwiniętych, na przykład w Europie, w ciągu ostatnich dwóch dekad przeciętna oczekiwana długość życia niemal cały czas rosła. W 2002 roku dla mężczyzn wynosiła 74,3 lat, a dla kobiet – 80,9. Cywilizowany człowiek będzie więc prawdopodobnie używał mózgu coraz dłużej. Badania sugerują na szczęście, że można i warto o niego dbać.

Trzy metody na sprawność mózgu

Jak to robić? Zespół z Norweskiego Uniwersytetu Naukowo-Technologicznego, w analizie opisanej na łamach periodyku „Brain Sciences” zebrał dostępne naukowe dane na temat tego, co pomaga zachować mózg w jak najlepszej sprawności. Według wyników kluczowe znaczenie mają trzy elementy.

  • Pierwszy to fizyczna aktywność. Badacze zwracają uwagę, że gdy ciało nie podejmuje wysiłku, to słabnie, a z nim mózg. „Aktywny styl życia pomaga rozwinąć centralny układ nerwowy i przeciwdziała starzeniu się mózgu” – twierdzą autorzy opracowania. Radzą więc wstać z fotela, bo choć wymaga to wysiłku, nie da się tego niczym zastąpić.
  • Drugi element wskazany przez norweski zespół to relacje z ludźmi. To prawda, że upodobania są różne – niektórzy lubią otaczać się wieloma osobami, inni wolą niewielkie towarzystwo, a są też tacy, którym odpowiada samotne spędzanie wieczorów. Jednak, według ekspertów warto mimo wszystko zadbać o satysfakcjonujące kontakty z innymi. „Relacje z ludźmi i interakcje z nimi wspierają liczne, złożone biologiczne procesy, które zapobiegają spadkowi wydolności mózgu” – twierdzi prof. Hermundur Sigmundsson, jeden z autorów publikacji.
  • Trzeci element to życie z pasją – realizacja pochłaniających zainteresowań, nauka nowych rzeczy i podejmowanie wyzwań. „Pasja czy silne zainteresowanie czymś, może być decydującym, napędzającym czynnikiem, który prowadzi do ciągłej nauki. Z czasem, wpływa to na rozwój i podtrzymanie połączeń neuronów w mózgu” – podkreśla prof. Sigmundsson.

 

Pokarm dla umysłu

Zajmujący się mózgiem różni eksperci mówią jeszcze o innych czynnikach. Jeden z nich to żywienie. Wiele wskazuje na korzystne działanie tzw. diety śródziemnomorskiej, czyli opartej głównie na roślinach, pełnych ziarnach, rybach i zdrowych tłuszczach takich jak oliwa z oliwek. Dostępne dane na ten temat podsumowała opublikowana w ubiegłym roku analiza przeprowadzona przez zespół z koreańskiego Uniwersytetu Chung-Ang. Z ponad 1,5 tys. znalezionych badań naukowcy wybrali 28 odznaczających się najlepszą metodą.

Ich wyniki wskazały, że ścisłe przestrzeganie tzw. diety śródziemnomorskiej (mało mięsa, dużo warzyw, tłuszcz w największej proporcji pochodzący z oliwy z oliwek, orzechów i ryb) wiązało się z niższym o 25 proc. ryzykiem łagodnego upośledzenia zdolności poznawczych oraz o prawie 30 proc. mniejszym zagrożeniem chorobą Alzheimera.

Ujawniły się też wskazówki, według których osoby żywiące się w taki sposób mogły mieć lepiej działającą pamięć epizodyczną i roboczą.

„Przestrzeganie diety śródziemnomorskiej może obniżać ryzyko łagodnego upośledzenia poznawczego i choroby Alzheimera. Jednak inne związki ze stanem intelektu (ogólna sprawność, pamięć robocza i epizodyczna) pozostają otwarte dla dalszej interpretacji. Podsumowując, można powiedzieć, że dieta śródziemnomorska jest zalecana dla zapobiegania i opóźnianiu zaburzeń poznawczych i poprawy intelektualnego funkcjonowania” – piszą naukowcy.

Zdrowe naczynia – sprawniejszy umysł

Ze wspomnianymi wyżej dietą i ruchem wiąże się kolejny element układanki – stan naczyń krwionośnych i być może właśnie dlatego dieta śródziemnomorska w pewnym stopniu odpowiada za dobrą kondycję mózgu – jest najzdrowsza dla naczyń krwionośnych. A warto pamiętać, że to przecież naczynia doprowadzają krew do mózgu, zatem ich stan ma niebagatelne znaczenie dla jego zdrowia.

To, że stan naczyń bardzo silnie wpływa na zdrowie mózgu, a choroby naczyń są jednym z najsilniejszych czynników ryzyka jego chorób, naukowcy zauważyli już dawno, ale wciąż przybywa prac na ten temat. Na przykład zaledwie przed miesiącem naukowcy z amerykańskiego National Institute of Neurological Disorders and Stroke donieśli o odkryciu silnego powiązania zdrowia mózgu z ciśnieniem krwi. Prowadzone z pomocą techniki MRI obserwacje kilkuset dorosłych osób pokazały, że wśród tych, które były bardziej intensywnie leczone z powodu nadciśnienia poprawiał się stan przestrzeni okołonaczyniowych w mózgu, które biorą udział w usuwaniu toksyn.

„Jeśli mózg nie może prawidłowo pozbywać się toksycznych substancji, np. produktów metabolizmu, mogą się one gromadzić i przyczyniać do powstawania demencji – mówi dr Kyle Kern, główny autor badania. – Niektóre prace wskazują, że pulsowanie mózgowych arterii z każdym uderzeniem serca pomaga usuwać te metabolity właśnie przez okołonaczyniowe przestrzenie. Jednak wysokie ciśnienie krwi, działając w długim czasie, usztywnia tętnice, co upośledza tę zdolność usuwania toksyn. To skutkuje poszerzeniem przestrzeni wokół naczyń” – tłumaczy ekspert.

 

Nieużywany narząd zanika

To powiedzenie dobrze mieć na uwadze, jeśli chcemy dbać o mózg. Zwykle specjaliści zalecają bowiem aktywność intelektualną podejmowaną do późnej starości. Potencjalną wartość takich działań dobrze pokazał na przykład  zespół z chińskiego Uniwersytetu Medycznego w Tiencin, który obserwował grupę 1600 osób wolnych od demencji na początku badania. Naukowcy uwzględnili w analizie poziom wykształcenia oraz inne intelektualne i społeczne aktywności podejmowane przez uczestników na różnych etapach życia.

W trakcie trwającego dwie dekady projektu prawie 400 osób zapadło na demencję, w tym 357 – na chorobę Alzheimera. Ochotnicy z najwyższą aktywnością mentalną okazali się być prawie o 40 proc. mniej zagrożeni demencją niż ci o najniższej. Część ochotników zmarło i przeprowadzono na nich autopsję. Jak się okazało, u mentalnie bardziej aktywnych osób, objawów demencji było mniej, nawet przy wyraźnych zmianach patologicznych w mózgu.

„Wysoka, tworzona przez całe życie rezerwa poznawcza wiąże się z redukcją ryzyka demencji, nawet w obecności silnych patologicznych zmian w mózgu. Nasze wyniki podkreślają wagę gromadzenia rezerwy poznawczej przez całe życie w celu zapobiegania demencji” – piszą naukowcy.

Ach śpij, bo właśnie…

… mózg się zmęczył i za chwilę zaśnie. Jak bardzo potrzebuje on snu, pokazało opublikowane w lutym badanie autorstwa naukowców z Pekińskiego Uniwersytetu Pedagogicznego. U dorosłych osób, które przez ponad 24 godziny nie spały, badacze dostrzegali dramatyczne zmiany. Już taka przerwa w regularnym śnie powodowała, że biologicznie mózg wyglądał, jakby był 1-2 lata starszy. Na szczęście, wystarczyła jedna, dobrze przespana noc, aby wrócił do pierwotnego stanu. Wystarczyło przespać trzy godziny, aby po takiej nocy nie pojawiły się opisane wyżej skutki. Podobnie, nie dostrzegano ich, gdy ktoś przez 5 dni spał tylko po 5 godzin.

Prawdopodobnie jednak nie warto wyciągać wniosku, że można się regularnie nie wysypiać. Pięć dni to bowiem nie to samo, co kilka miesięcy czy kila lat chronicznego niedoboru snu.

Ale co za dużo, to niezdrowo. Zbyt długi czas wypoczynku może oznaczać kłopoty. Dobrze pokazała to grupa z University of Oxford, która przeanalizowała dane na temat snu i zdrowia mózgu prawie 40 tys. osób wieku od 38 do 73 lat. Jak się okazało, 7 godzin snu dziennie wiązało się z największą wydolnością umysłową. Jednocześnie spadała ona z każdą odbieraną godziną z czasu na sen, ale także z każdą dodatkową. Badania wskazały, że osoby śpiące od 6 do 8 godzin na dobę miały w mózgu najwięcej istoty szarej.

Niekorzystny związek stanu mózgu z długim snem może nieco zaskakiwać, ale badacze wyjaśniają, że wydłużony czas spędzany w łóżku może wynikać m.in. z różnych zaburzeń, które negatywnie wpływają na układ nerwowy. Jeśli ktoś śpi zbyt dużo, warto więc, aby sprawdził swój stan zdrowia. Mózg mu podziękuje, podobnie jak i za inne, sprzyjające mu nawyki.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie
Obraz Michal Jarmoluk z Pixabay
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

100 Pics: Zwierzęta, Zagadki, Iluzje optyczne, Kraje, Flagi

Wiecie, jaki od pewnego czasu mam ból głowy? Żeby zorganizować czas moim dzieciakom, które w ciągu tygodnia nie mają dostępu do internetu, a i przy TV też nie mogą wysiadywać Bóg wie ile czasu. Co prawda mają zabawki, przybory do prac plastycznych, książki, klocki i sama nie wiem, co jeszcze, ale wciąż zdarza mi się usłyszeć „mamo, nudzę się”. A wtedy zastanawiam się, co im podsunąć, żeby nuda nie doskwierała. 

Bardzo lubimy klasyczne planszówki i karcianki, ale nie zawsze mam możliwość dołączyć do gry. Dlatego rozejrzałam się za czymś, w co dziecko będzie mogło grać samodzielnie i w efekcie dziś mam dla Was recenzję gry innej niż wszystkie. Przedstawiam 100 Pics: Zwierzęta, Zagadki, Iluzje optyczne, Kraje, Flagi. Jest to zestaw pięciu gier (można kupić pojedynczo lub wszystkie), które są idealne do rozgrywki solo, ale sprawdzają się też w towarzystwie, gdy w rachubę wchodzi np. gra na czas lub punkty. 

100 Pics: jak w to grać?

Do wyboru jest pięć wariantów gry, każdy dotyczy innej tematyki. Są to: Zwierzęta, Zagadki, Iluzje optyczne, Kraje, Flagi. Zasady są bardzo proste i identyczne w każdym wariancie. O co chodzi w 100 Pics? O to, by zgadywać. 

W plastikowej obudowie znajduje się 50 dwustronnie zadrukowanych kart. Na każdej stronie widnieje inny obrazek lub zdjęcie, a do niego polecenie czy też zagadka. Aby rozpocząć grę, wystarczy odsłonić okienko, przyjrzeć się rysunkowi i następnie udzielić odpowiedzi na pytanie lub wykonać polecenie widoczne w okienku pod nim. Jeżeli odpowiedź nie jest znana, wystarczy przesunąć na środkowym okienku plastikową przesłonkę, która odsłania litery (jako podpowiedź) lub całe słowo (jeśli nadal nie wiadomo, o co chodzi). Po udzieleniu odpowiedzi należy wyjąć kartę, odwrócić ją i włożyć od tyłu do pudełeczka. Dzięki temu nastąpi rotacja zadań. Ponieważ każda karta jest podwójnie zadrukowana, pytań/poleceń w każdej grze łącznie jest 100. 

100 Pics: wrażenia po grze. Mamy swoich faworytów

My mamy pięć wariantów 100 Pics, dzięki czemu okazji do zabawy i nauki nie brakuje. Sprawdzą się jako sposób na zabicie nudy, zorganizowanie rozrywki w towarzystwie oraz  sposób na bezbolesną naukę nowych rzeczy. 

Ulubioną wersją gry dla moich dzieci są Flagi, w przypadku których należy odgadnąć, do jakiego kraju należą dane barwy. Widać efekty, ponieważ w pamięć zapadły im już flagi państw, z którymi mieli styczność. Nie uczą się wszystkiego w jednym momencie, ale wielokrotne oglądanie flag i dopasowywanie do nich nazw odnosi pozytywny skutek.

Fot. Żaklina Kańczucka

Podobne do Flag są Państwa, w których w ruch idzie mapka, przez co wiadome jest umiejscowienie danego kraju oraz jego nazwa. Ta wiedza się przyda dzieciakom za kilka lat, na etapie nauki geografii.

100Pics flagi

Fot. Żaklina Kańczucka

 

Z kolei moją ulubioną zgadywanką są Iluzje optyczne, które są tak intrygujące i jednocześnie specyficzne, że nie sposób od nich oderwać wzroku. Dla mnie super, bo lubię wysilać szare komórki.  „Ruchome” i przestrzenne obrazki są po prostu hipnotyzujące, zatrzymują wzrok na długo i zadziwiają niejednoznacznością przekazu. Muszę jednak przyznać, że jest kilka takich zadań, które nie są dla mnie oczywiste. Zdarzyło mi się nie znaleźć na obrazku wskazanego przedmiotu. Mam jednak świadomość, że specyfiką iluzji optycznej jest to, że każdy może interpretować ją na swój sposób.

Fot. Żaklina Kańczucka

Zgodnie uznaliśmy, że najłatwiejsze są Zwierzęta, ponieważ tu wystarczy odgadnąć nazwę zwierzęcia. Moje dzieciaki uwielbiają filmy przyrodnicze, więc wiedzę mają niemałą. Mimo tego i tak trafialiśmy na stworzenia, które wprowadzały nas w konsternację. Polegliśmy na zwierzętach takich jak bernikla czy protel, bo tych nazw znikąd nie kojarzyliśmy. I takich przykładów jest więcej. To pokazuje, że człowiek uczy się przez całe życie.

Fot. Żaklina Kańczucka

Na sam koniec zostawiłam wariant Zagadki, bo tu nawet nie chodzi o naukę przy okazji, a po prostu śmiech i dobrą zabawę. Zagadki zrobiły u nas furorę, bo są śmieszne i zaskakujące. Można sobie mózg „połamać”, zgadując odpowiedź.

Przytoczę przykład innej zagadki:

„Kiedyś miałem ośmioro rodzeństwa i należałem do ważnej rodziny. Teraz jestem wyrzutkiem.”

Odpowiedź? Pluton

Albo:

„Jak nazywa się najbardziej pobudzający ptak?”

Odpowiedź: Kawka

I weź się człowieku nie uśmiechnij przy tym! I tak 100 razy 😉

No cóż, nie da się ukryć, że 100 Pics w każdym wariancie to ciekawy i przyjemny sposób na zabicie nudy i poszerzanie wiedzy.

100 Pics: gra, która sprawdzi się w różnych warunkach 

Karty 100 Pics wykorzystacie praktycznie wszędzie. Nadają się do gry w domu, w czasie podróży, w szkole i na dworze. Obudowa gry wykonana jest z mocnego, wytrzymałego plastiku. Zdarzyło się już kilka razy, że upadała z hukiem na podłogę, ale nic złego się nie zadziało. Poza tym gra jest poręczna, pasuje do dłoni dorosłej osoby i do dziecka. Bez problemu można wrzucić 100 Pisc do kieszonki plecaka i zabrać do szkoły, co na przykład lubi robić moje dziecko. 

Karty, o których wytrzymałość trochę się martwiłam, są sztywne i odporne na działalność dziecięcych palców. Podczas przekładania nie zaginają się, nie też ma problemu, żeby szybko je przełożyć do tyłu. Ponieważ na zagadki odpowiadamy całkiem sprawnie, nie zamykam górnego okienka i przekładam jedną kartę od razu po drugiej, jak tylko padnie odpowiedź.

Kiedy ta gra się znudzi?

Nie mam pojęcia. Karty 100 Pics są u nas od ponad miesiąca i mogę stwierdzić, że jeszcze się dzieciom nie znudziły. Korzysta z nich dziewięciolatek, który świetnie sobie radzi z zadaniami, jak i sześciolatek, który też lubi zgadywać. Co prawda on jeszcze podpowiedzi nie jest w stanie odczytać, ale w tym pomaga mu starszy brat. Nie wiem, jak sprawa wyglądałaby, gdybym miała tylko jedną czy dwie gry, ale przy pełnym zestawie chyba nie ma możliwości, żeby w krótkim czasie 100 Pics się ograły. Rotacja w zadaniach i odpowiedziach jest na tyle duża (łącznie 500 zagadek), że gry jeszcze nam się nie znudziły. Pewne rzeczy też po prostu uciekają z pamięci, więc można podchodzić do nich wiele razy. Nawet, jak się nam znudzą za jakiś czas, to odłożymy je na półkę, a gdy przyjdzie moment, że zatęsknimy, będziemy na nowo je odkrywać. 

100Pics gra w ręku kobiety

Czy polecam gry quizowe?

Zdecydowanie. To świetna alternatywa dla quizów i testów dostępnych online, genialny zabijacz nudy i w dodatku źródło wiedzy dla mniejszych i większych. To bardzo fajna rzecz, którą mogę polecić wszystkim ciekawskim, do gry solo i w większym towarzystwie. Nie ma problemu, byście zasady gry samodzielnie modyfikowali. My możemy, Wam też nikt nie zabroni 😉 

Polecam!

Podstawowe informacje: 

  • Liczba graczy: 1+
  • Wiek graczy: 6+
  • Kategoria: edukacyjne, quizowe
  • Mechanika: pytania i odpowiedzi

Elementy:

  • obudowa
  • 50 dwustronnych kart

Wpis powstał we współpracy z Rebel

Zdjęcia: Archiwum prywatne

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close