Gry planszowe i nie tylko 3 listopada 2019

Wsiąść do pociągu Polska oraz Wsiąść do pociągu Europa!

Są takie gry obok których nie przechodzi się obojętnie. Wystarczy jedna rozgrywka, by dać się pochłonąć przez świat gier planszowych. Jeśli jeszcze nie graliście w jakiekolwiek planszówki, to “Wsiąść do pociągu: Europa” jest idealną grą dla początkujących. Natomiast dla bardziej wtajemniczonych graczy dodam, że wyszedł ostatnio dodatek “Wsiąść do pociągu: Polska”.

“Wsiąść do pociągu: Europa”

Już wcześniej pisałam Wam o pociągach z planszą Stanów Zjednoczonych, przeczytacie o tym tutaj.  Gra “Wsiąść do pociągu: Europa” jest przeznaczona dla dwóch do pięciu graczy, a sugerowany wiek to osiem plus. Rozgrywka zajmie od pół godziny do jednej godziny. 

W pudełku znajdziecie:

  • planszę przedstawiającą mapę Europy, 
  • dwieście czterdzieści kolorowych wagoników – dla każdego gracza po czterdzieści pięć sztuk, 
  • piętnaście kolorowych Dwórców – po trzy w każdym kolorze,
  • sto dziesięć kart wagonów,
  • czternaście kart lokomotyw,
  • czterdzieści biletów na typowe trasy,
  • sześć biletów na długie trasy,
  • jedną kartę podsumowania,
  • kartę Europejski Ekspres – premia za najdłuższą trasę,
  • pięć drewnianych znaczników punktacji,
  • przejrzystą i czytelna instrukcję. 

wsiąść do pociągu Europa

Zasady gry “Wsiąść do pociągu: Europa”

Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów, które można zdobyć poprzez utworzenie połączeń między miastami, realizację biletu, czy niewykorzystanie dworców. Dodatkowe punkty można otrzymać za najdłuższą trasę. Zatem jest o co walczyć.

Przed przystąpieniem do rozgrywki każdy z graczy otrzymuje zestaw składający się z czterdziestu pięciu wagonów, trzy dworce oraz drewniany znacznik punktacji. 

Następnie należy dobrze przetasować karty wagonów i lokomotyw. Potem rozdać każdemu po pięć sztuk. Pozostałe kładzie się w stos przy planszy, oraz odkrywa się pięć pierwszych kart, tak by wszyscy je widzieli. Odkryte wagony dobieramy podczas swojej tury.

By rozpocząć grę należy rozdać uczestnikom bilety. Najpierw po jednym na długie trasy, oraz po trzy zwykłe. Każdy gracz musi zatrzymać przynajmniej dwa bilety. 

W swojej turze gracz może wykonać jedną z czterech akcji:

  • Dobranie kart wagonów. Gracz może pobrać dwie karty wagonów z “banku” lub jedną lokomotywę.
  • Utworzenie połączenia. Uczestnik tworzy połączenie między miastami, zagrywając kartami z ręki – w odpowiedniej ilości i kolorze, po czym plastikowe wagoniki umieszcza na planszy. Wykorzystane karty odrzuca. Na swoją turę, gracz może wykonać tylko jedno połączenie.
  • Dobranie biletów. W swoim ruchu można także dobrać trzy bilety i przynajmniej jeden  nich należy sobie zostawić. 
  • Budowa dworca. Dworzec można zbudować w dowolnym mieście. Jest bardzo przydatny, gdyż czasem zdarza się, że inny gracz zajął przed nami nitkę połączenia między miastami, które są niezbędne dla nas by zrealizować bilet. Taki dworzec pozwala nam wykorzystać w tym celu wybudowane przez kogoś połączenie.

W grze “Wsiąść do pociągu: Europa” czekają na nas przeprawy promowe, tunele. Sprawdza się tutaj zasada, kto pierwszy ten lepszy. Dlatego warto od początku obserwować graczy, jakie kolory wagonów zbierają, by uniknąć konieczności jazdy na około np. z Barcelony do Paryża przez Zurych. 

Gra kończy się, gdy zapas wagoników u któregoś z graczy zmniejszy się do dwóch sztuk lub mniej. Kto zyskał więcej punktów, wygrywa!

Jednak to nie koniec przygód z pociągami. Mam dla Was jeszcze jedną perełkę:

“Wsiąść do pociągu: Polska”

Na samym początku warto zaznaczyć, że dodatek “Wsiąść do pociągu: Polska” nie jest samodzielną grą. Aby ją rozegrać potrzebne będą wagoniki i karty pociągów z wersji Europa lub Stany Zjednoczone.  

W pudełku znajdziecie:

  • planszę przedstawiającą mapę Polski, 
  • dwadzieścia kart Państw,
  • trzydzieści pięć kart biletów
  • przejrzystą i czytelną instrukcję. 

Każdy z graczy otrzymuje po trzydzieści pięć wagonów, jeden znacznik punktacji, po cztery karty biletów, z których dwa musi pozostawić. Tym razem, gracz w swojej turze może wykonać jedną z trzech akcji: dobieranie kart wagonów, utworzenie połączenia, dobranie biletów. Zasady tych akcji, jak i pozostałych zasad są takie same jak w wersji Europa, opisane powyżej  z jednym wyjątkiem. Przy dwóch, trzech graczach zająć można tylko jedną nitkę podwójnego połączenia. Gdy ktoś połączy np. Szczecin z Piłą, inni gracze nie mogą wybudować drugiego połączenia. Jest to ciekawe utrudnienie, z którego można zrezygnować w rozgrywce z młodszymi graczami.

wsiąść do pociągu Polska

wsiąść do pociągu Polska

wsiąść do pociągu Polska

Na mapie znajdują się także Trasy Specjalne, które łączą Polskę z krajami sąsiadującymi. Trasy dostępne są dla wszystkich graczy i są dodatkowo punktowane. 

Plusem tej wersji jest mniejsza liczba połączeń, jak również liczba składających się na nich wagonów. Przez to gra jest bardzo dynamiczna. 

Podsumowanie

Jeśli znacie już gry z Days of Wonders to przyznacie mi rację, że to pewnik pięknej grafiki. Każdy szczegół jest dopieszczony, zarówno na planszy, jak również karty pociągów i bilety. Ta gra oczarowuje. Cudnie prezentuje się rozłożona na stole. Plansze wykonane są z grubego kartonu, który jest dość odporny na uszkodzenia, choć mapę Stanów Zjednoczonych musieliśmy już podkleić taśmą. Po prostu były tygodnie, gdy gra rozgrywana była codziennie. 

Mechanika gry jest bardzo prosta, lecz wymaga od gracza logicznego myślenia, przewidywania ruchów gracza oraz szacowania. Ponadto w każdym układzie liczbowym – dwóch, trzech, czterech graczy – gra się w nią bardzo fajnie i dobrze.  

Seria gier “Wsiąść do pociągu” tak bardzo spodobała się dzieciom, że po ostatniej wizycie w bibliotece przyniosły kolejne odsłony: “Wsiąść do pociągu: Indie”, czy “Wsiąść do pociągu: Kraje Północny”. Natomiast ich marzeniem jest możliwość rozegrania wersji w Azję lub Dookoła Świata. Kto wie, Mikołaj już blisko =D. 

Jak dla mnie te gry mają w sobie wielki potencjał. Nie tylko wspomagają umiejętność współzawodniczenia, respektowania zasad, umiejętności przewidywania ruchów innych graczy, szacowania, lecz także wspierają edukację, od matematyki po geografię. Nasz ośmiolatek bez problemu odnajduje miasta na mapach Europy, Polski, czy Stanów. Za każdym razem jest okazja, by przekazać w trakcie gry ciekawostki dotyczące różnych regionów naszego świata. Dzieci najlepiej chłoną wiedzę poprzez zabawę, a te gry świetnie się w tym sprawdzają. 

Polecam z ręką na sercu całą serię gier “Wsiąść do pociągu”, a tym bardziej jej polską odsłonę.

 

Dziękuję Wydawnictwu Rebel za przekazanie egzemplarzy recenzenckich gier

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Recenzje Gier Planszowych Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Recenzje Gier Planszowych
Gość
Recenzje Gier Planszowych

Wsiąść do Pociągu to jedna z takich gier planszowych, które każdy początkujący gracz niewątpliwie powinien mieć w swojej kolekcji. Jest to świetny tytuł do wciągania w świat gier planszowych nowych graczy ale nie tylko, bo i gracze już bardziej doświadczeni chętnie też do tej gry planszowej siadają. Muszę chyba nadrobić braki na swojej stronie i opublikować także recenzję tej gry :) Tak czy inaczej fajnie, że piszesz również o grach planszowych :) Pozdrawiam serdecznie, Kamil Recenzje Planszówek

Desery 3 listopada 2019

Ciasto z dyni i jabłek – obowiązkowy jesienny wypiek

Ciasto z dyni i jabłek to wypiek, który jadłam po raz pierwszy w życiu, w dodatku zrobiłam je sobie sama. Skorzystałam z tortownicy,  bo bałam się, że z dużej blachy będę wyrzucać niedojedzone resztki. A wszystko dlatego, że ciasto z dyni brzmiało dość … ekstremalnie i dałabym sobie rękę uciąć, że moje dzieci powiedzą – sama sobie to jedz. 

Tymczasem ciasto upieczone popołudniem, przed wieczorem zniknęło. I wierzcie mi, było puszyste i smakowało zaskakująco dobrze. Przepis na nie znalazłam w internecie i odrobinę podciągnęłam pod siebie, dodając do dyni jabłka (proporcje możecie zmieniać tak, jak lubicie – mniej lub więcej dyni lub jabłek). Efekt mnie w pełni usatysfakcjonował. Ciasto z dyni i jabłek z dodatkiem cynamonu idealne jest do herbaty czy kawy w chłodny jesienny dzień.

Ciasto z dyni i jabłek – składniki:

  • 300 g startej dyni bez pestek (400 g startej dyni – ok. 3 szklanek, jeśli wolicie wariant bez jabłek),
  • 2 jabłka (możecie pominąć i wtedy dać więcej dyni),
  • 4 jajka, 
  • 1/2 szklanki oleju,
  • 1/2 szklanki cukru,
  • 3 szklanki mąki pszennej (typ 500 lub 550),  
  • ½ szklanki jogurtu naturalnego, 
  • 2 łyżeczki cynamonu,  
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • szczypta soli.

Wykonanie:

1. Obraną dynię i jabłka szatkuję do miseczki przy pomocy robota kuchennego, używając wkładki ścierającej o mniejszych oczkach – można zetrzeć tradycyjnie na tarce). Jeżeli dynia i jabłka są bardzo soczyste, trzeba je odcisnąć, ale tak, by nie były suche jak wiór, bo ciasto będzie suche – zdecydowanie też nie mogą cieknąć. Na wadze kuchennej powinno być i jabłek i dyni (lub samej dyni) 400 g – ok. 3 szklanek. Obawiam się trochę podawania ilości w szklankach, bo wiele zależy od rodzaju dyni – waga kuchenna jest tu bardzo pomocna.
ciasto z dyni i jabłek

2. Jajka, jogurt, olej, sól, cynamon i cukier wkładam do kielicha blendera i blenduję dokładnie, aż pojawią się pęcherzyki powietrza – odstawiam na chwilę. 

ciasto z dyni i jabłek

3. Mąkę i proszek do pieczenia przesiewam przez sitko do osobnej wysokiej miski. Dodaję do nich dynię i jabłko, a na koniec także płynną masę z blendera.

Trzeba szybko mieszać, by składniki połączyły się dobrze – ciasto nie może pływać, powinno być raczej zwarte.

4. Przekładam do tortownicy (średnica 24 cm) wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką.

ciasto z dyni i jabłek

 

5. Piekę około 60 minut w piekarniku w 180°C z grzaniem góra-dół. Patyczkiem sprawdzam, czy ciasto nie jest wilgotne – jeśli patyczek jest suchy, wyłączam piekarnik. Czas pieczenia może być krótszy lub dłuższy, co zależy od piekarnika, rodzaju blachy i samych składników. Po prostu końcówkę zaplanowanego pieczenia trzeba przypilnować.

Ciasto z dyni i jabłek to puszysty i smaczny wypiek, bosko pachnący cynamonem. Jeśli jesteście sceptycznie nastawieni do smaku dyni, nie martwcie się – nie czuć jej w cieście :). 

ciasto z dyni i jabłek

ciasto z dyni i jabłek

 

Oryginalny przepis znajdziecie na stronie olgasmile.com

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Dania główne 31 października 2019

Pasztet z dyni, pieczarek i sera – jesienne pyszności

Końcówka jesieni to dobry czas, by kupić dynię i przyrządzić z niej coś pysznego jak pasztet z dyni. Ja w tym roku miałam prawdziwe urwanie głowy – dostałam w prezencie aż trzy pomarańczowe piękności – największa ważyła 42 kg. W związku z klęską urodzaju czekał mnie dosłownie ogromny problem – co zrobić z dyniami, by ich nie zmarnować. 

Nie da się jeść każdego dnia zupy dyniowej, więc co mogłam to zamroziłam lub zawekowałam (warzywo najpierw upiekłam z przyprawami i oliwą z oliwek – pycha!), przerobiłam na ketchup (kto nie jadł, ten nie ma pojęcia, jakie to pyszne!!!), upiekłam nawet ciasto, a z ostatniego kawałka postanowiłam zrobić pasztet. Moja teściowa latem zrobiła pasztet z cukinii, który powalił mnie na kolana. Pomyślałam więc, że pasztet z dyni nie może być gorszy. Znalazłam przepis w internecie i zabrałam się do roboty. 

Składniki: 

  • 2 cebule,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 250 g pieczarek,
  • 1 średnia dynia,
  • 200 g żółtego sera,
  • 2 jajka,
  • 4 łyżki bułki tartej,
  • pół pęczka natki pietruszki,
  • pieprz, sól, słodka papryka do smaku,
  • olej do smażenia.

Wykonanie:

1. Obrane i poszatkowane cebule podsmażam na oleju. Gdy się zeszklą, wyciskam ząbek czosnku (można dwa, jeśli lubicie mocniejszy akcent) i razem przez chwilę podsmażam.

2. Obrane pieczarki ścieram na tarce (lub przez robot kuchenny) i dorzucam do cebuli i czosnku. Gdy pieczarki zmiękną, dodaję do nich obraną i także startą dynię (również “zatrudniam” do tego robota) i duszę do miękkości.

3. Doprawiam solą, pieprzem i słodką papryką – dodaję chętnie i niemało, bo dynia jest dość neutralna w smaku, a ja lubię konkrety ;). Jeśli dynia jest bardzo soczysta, proponuję ją odcisnąć np. na sitku lub przez gazę, bo za pierwszym razem dynia puściła tyle soku, że musiałam go wybierać łyżką, żeby pasztet się nie rozwalił. Gdy warzywa na patelni się połączą, studzę je i przekładam do wyższego naczynia.

4. Ścieram ser w kostce, dorzucam go do warzyw, dodaję jajka i bułkę tartą, pół pęczka pietruszki (może być mrożona). Doprawiam do smaku całość solą i pieprzem, jeśli trzeba. Konsystencja masy powinna być dość zwarta, nie może się przelewać.

5. Wykładam keksówkę papierem do pieczenia i upycham do niej masę na pasztet. Piekę z włączoną grzałką góra-dół w temperaturze 180 stopni, przez ok. 60-70 minut (plus minus, zależy od wilgotności dyni), do momentu, gdy skórka się pięknie zarumieni.

pasztet z dyni

6. Pasztet cudownie smakuje na zimno, do chleba lub bułki, możecie jeść go solo, jak i np. z plasterkami ogórka kiszonego czy z papryką konserwową – jak wolicie :) 

pasztet z dyni

Jeszcze ciepły możecie pokroić grubo na plastry i potraktować jako dodatek do obiadu. 

pasztet z dyni

 

Przepis na pasztet z dyni pochodzi z kanału YT Przepisy Joli

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close