Dom 5 maja 2020

Jak założyć łąkę kwietną w ogródku?

Większość z nas mieszka w miastach i nie ma na co dzień kontaktu z przyrodą, szczególnie dziką. Mam wrażenie, że ostatnio coraz więcej z nas otwiera się na naturę – pięknie obsadzając balkony, czy uprawiając przydomowe ogródki. Częściej też zastępujemy egzotyczne rośliny rodzimymi gatunkami kwiatów, a idealnie przystrzyżone trawniki – łąkami kwietnymi, niczym w ogrodach naszych prababek.

Łąki w naszych ogrodach nie tylko cieszą nasze oczy, nadają krajobrazowi lekkości, zatrzymują wilgoć, ale są też siedliskiem motyli, chrząszczy, trzmieli i pszczół. Typowy trawnik niszczy bioróżnorodność, szczególnie jeśli stawiamy tylko na trawę, a chwasty w niej rosnące spryskujemy chemicznymi preparatami. To przecież do koniczyny białej przylatują trzmiele, a mniszki są oblegane przez pszczoły.

Napiszę Wam, od czego możecie zacząć, jeśli zdecydujecie się na łąkę kwietną w Waszym ogródku. Na wstępie dodam, że nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, więc po prostu podzielę się z Wami swoim doświadczeniem.

Przygotowanie terenu na łąkę kwietną

Na początku przemyślałam, w którym miejscu chcę wysiać kwitnące rośliny, miejsce to powinno być słoneczne. Następnie – i tu kończy się równouprawnienie – poprosiłam męża, by przekopał (przeorał) ziemię. Teren należy oczyścić i odchwaścić, czyli trzeba się pozbyć wcześniejszej roślinności! To jest najgorszy etap zakładania łąki kwietnej. Na różnych forach ludzie pytają, czy można po prostu wysiać nasiona w rosnącą już trawę. I specjaliści odpowiadają, że można, ale nie warto, bo efekt będzie znikomy.

Wybór mieszanki kwiatów na łąkę

Myślę, że najłatwiej jest kupić gotową mieszankę. W zeszłym roku kupiłam “pierwszą lepszą”, miała być po prostu ładna i kolorowa. Teraz już wiem, że warto wybierać rodzime rośliny, gdyż te odnowią się w kolejnym roku (np. mak polny, chaber bławatek, złocień, rumianek zwyczajny, kąkol itp.). I to wcale nie wyklucza się z tym, że  nasze gatunki nie są piękne i barwne.

Kiedy wysiać łąkę kwietną

Nasiona możemy wysiać jesienią albo wiosną (najlepiej do maja), więc teraz jest ostatni dzwonek. By wysiały nam się równomiernie, mieszamy je z piaskiem. Na opakowaniu przeczytacie, jak gęsty zrobić obsiew. Ja robiłam na oko, ale standardowo powinno to być ok. 2 g na metr kwadratowy. Ważne jest, że nasionka zostawiamy na powierzchni, nie przysypujemy ich ziemią i tylko lekko ubijamy stopami. Podlewamy. Na początku, jeśli nie ma deszczu, musimy pamiętać, by robić to regularnie. Nie przejmujcie się, jeśli kiełkowanie będzie nierównomierne – to naturalne, przecież posialiście różne gatunki kwiatów.

Jak często kosić łąkę kwietną?

Jeśli zależy nam głównie na kwitnieniu – możemy ją skosić raz na początku lata. Możemy również eksperymentować i zróżnicować koszenie w różnych częściach łąki. Pamiętajmy jednak, żeby skoszoną trawę zostawić na łące, by nasiona się wysypały. I dopiero po kilku dniach siano usuwamy.

Gdy rok temu pokazywałam Wam zdjęcia mojej łąki, wiele z Was pisało, że ma w planie ją założyć. Mam nadzieję, że dzisiejszym wpisem przybliżyłam Wam krok po kroku, jak się za to zabrać. Jak widzicie nie jest to trudne, tylko na samym początku nieco pracochłonne. Ale w ogrodzie nic nie robi się przecież samo. Za to efekt… nic tylko w środku lata, położyć się na leżaku z widokiem na łąkę pełną kwiatów i wsłuchać w relaksujące brzęczenie owadów.

Zdjęcia z domowego archiwum:

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Zdrowie 3 maja 2020

Angina u dzieci – objawy, leczenie

Angina u dzieci to bardzo częsta przypadłość i większość z maluchów miała, lub będzie miała, do czynienia z tą nieprzyjemną chorobą. Szacuje się, że aż  90 % ogółu społeczeństwa cierpiało na anginę bakteryjną lub wirusową. Czym jest angina u dzieci, jakie ma objawy i jak wygląda leczenie choroby?

Angina ropna (paciorkowcowa) u dzieci  

Angina ropna (paciorkowcowa) to zapalenie gardła i migdałków podniebiennych, którą najczęściej powodują paciorkowce Streptococcus pyogenes. Nosicielami tych bakterii może być nawet 20% dzieci w wieku od 3-15 lat, oraz ok. 5% osób dorosłych. 

Angina ropna u dzieci rozwija się po bezpośrednim kontakcie z chorym. Zakażenie następuje drogą kropelkową, co szczególnie uwidacznia się w przypadku małych dzieci (w przedszkolu, szkole), które przez bliski fizyczny kontakt, zarażają się wzajemnie. Od chwili zakażenia do momentu pojawienia się objawów może minąć od 1 do 4 dni. Choroba przebiega bardzo nieprzyjemnie, ale zazwyczaj samoistnie ustępuje po 5-7 dniach. Kontakt z lekarzem w przypadku dzieci jest konieczny, ponieważ leczenie obniża ryzyko wystąpienia powikłań.

Angina ropna (paciorkowcowa) u dzieci – objawy i leczenie

Objawy, jakie wywołuje angina ropna u dzieci są zazwyczaj nagłe i bardzo dokuczliwe. U chorego dziecka może się pojawić:

  • silny ból gardła, problemy przy połykaniu pokarmów,
  • zaczerwienienie i obrzęk migdałków podniebiennych, nalot na migdałkach,
  • bolesne i zauważalnie powiększone węzły chłonne,
  • czerwonawe wybroczyny na błonie śluzowej podniebienia,
  • dreszcze i gorączka powyżej 38ºC,
  • osłabienie organizmu,
  • bóle kości i stawów,
  • nudności, wymioty, ból brzucha, stolce o konsystencji śluzu.

Angina ropna wymaga, by leczenie oparte zostało na dobranym antybiotyku. Często stosowana jest penicylina, bardzo skuteczna w zwalczaniu paciorkowców powodujących anginę. Penicylina łagodzi objawy choroby, skraca czas jej trwania, obniża ryzyko powikłań. Co istotne, już w 24 godziny po podaniu pierwszej dawki antybiotyku, kończy się zakaźność osoby chorej. Należy pamiętać, że nawet przy szybkiej poprawie nie wolno przerywać na własną rękę kuracji przed jej planowanym zakończeniem. W tym przypadku może dojść do  ponownego namnożenia się bakterii i nawrotu choroby. By poprawić kondycję i samopoczucie dziecka, można także sięgnąć po apteczne środki działające antyseptycznie, przeciwzapalnie i znieczulająco na błonę śluzową gardła. Pomocne są także środki przeciwgorączkowe. Oczywiście zalecany jest odpoczynek w łóżku. Zawsze należy przestrzegać zaleceń lekarza. 

Angina wirusowa u dzieci – objawy  

Angina wirusowa jest określeniem na zapalenie gardła i migdałków podniebiennych powodowanym jest przez wirusy (najczęściej rinowirusy, adenowirusy). 

W przeciwieństwie do anginy ropnej, objawy pojawiają się stopniowo i powoli nasilają.  

U chorego dziecka może się pojawić:

  • ból gardła,
  • katar i kaszel,
  • biegunka,
  • zapalenie spojówek,
  • zaczerwienione i rozpulchnione migdałki,
  • bóle stawów i kości,
  • gorączka – nie zawsze i nie tak wysoka jak w przypadku anginy ropnej.

Angina wirusowa u dzieci – leczenie

Z początku choroba przypomina infekcję grypopodobną, ale kolejne objawy ze strony gardła i migdałków kierują uwagę na anginę wirusową. Leczenie, jeśli zdiagnozowana jest angina wirusowa u dzieci, opiera się podawaniu leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych. W tym przypadku również warto sięgnąć po apteczne środki kojące gardło, działające antyseptycznie, przeciwzapalnie i znieczulająco na błonę śluzową gardła. Antybiotyk nie działa w przypadku infekcji wirusowych.

Angina ropna i wirusowa u dzieci – domowe sposoby

Domowe sposoby są pomocne, jako uzupełnienie leczenia zaleconego przez lekarza. U Dzieci częste jest stosowanie lekkostrawnej, półpłynnej diety. Zaleca się w przypadku bólu gardła kaszki lub zmiksowane zupy, letnie, bez ostrych przypraw, które będą łatwe do przełknięcia przez dziecko. Suche i ciepłe okłady na szyję mogą być pomocne w łagodzeniu dokuczliwego bólu. 

źródło: www.mp.pl 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Lifestyle 30 kwietnia 2020

Majówka 2020 w telewizji. Czy jest coś warte zobaczenia?

Nie jestem zwolenniczką siedzenia przed telewizorem i raczej rzadko to robię. Niemniej jednak zdaję sobie sprawę z tego, że tegoroczna majówka nie będzie należała do tych, które będziemy wspominać z rozkoszą. I tym razem nie pogoda będzie temu winna.

Majówka 2020 – jaka będzie pogoda

Ujmę to tak: szału nie będzie, ale dramatu też nie, przynajmniej w centrum Polski. Na pewno nie będzie to dobra pogoda na grillowanie do później nocy i to jest dobra wiadomość, bo jednak większość Polaków mieszka w blokach, a grillowanie na balkonie jest zakazane. No więc – nie ma czego żałować.

Majówkowa temperatura też nie będzie zachęcać do długiego przesiadywania w ogrodzie, bo 15°C to trochę za mało na bezruch. Ale można się wybrać na rower albo spacer. Najlepiej do lasu, oczywiście z zachowaniem środków ostrożności. I wyjątkowo nie mówię o maseczkach, tylko niesamowitej suszy w lasach i ogromnym zagrożeniu przeciwpożarowym.

Już w piątek wieczorem ma zacząć padać deszcz i jeśli wierzyć prognozom, opady mają się przeciągnąć do soboty. Biorąc pod uwagę, że i tak jesteśmy uziemieni kwarantanną – niech pada, na zdrowie. Ja tam się akurat cieszę, bo jak wiecie, mieszkam w lesie i niestety zbyt często słyszę syreny wozów strażackich.

Tak więc moi drodzy – nie ma czego żałować! A już na pewno nie tego, że nigdzie nie wyjedziemy. O ile ktoś nie planował majówki za granicą (ale umówmy się, trzy dni to trochę mało na porządny urlop) to naprawdę kwarantanna wiele nie zmienia.

Majówka 2020 w telewizji

Ciężko mówić o programie telewizyjnym, kiedy teoretycznie różnorakie stacje można liczyć w setki. A może i w tysiące. Nie wiem, straciłam rachubę dawno temu. Postanowiłam więc ograniczyć się do tego, co jest dostępne wszystkim i za darmo, czyli telewizji naziemnej. Jeśli ktoś ma kablówkę albo inną platformę cyfrową, to będzie musiał sobie sam poradzić. Podpowiem Wam tylko, że ja korzystam ze strony teleman.pl. Bardzo wygodna i łatwo się po niej poruszać. Ma też przystępne filtry i można się ograniczyć do wyszukiwania np. tylko filmów albo tylko programów rozrywkowych. Można też (po zalogowaniu) zapisać sobie ulubione stacje.

Majówka 2020 w telewizji – filmy dla dzieci

Po darmowej telewizji nie ma sensu spodziewać się czegoś ekscytującego. Niestety, taka jest prawda. Nie ma tu filmów, które zasługują na miano nowości, raczej mamy sporo odgrzewanych kotletów. Niemniej warto zerknąć, co ciekawego przygotowali układacze telewizyjnej ramówki. Jest jeszcze taka kwestia, że to, co dla nas jest mocno nieświeżym odgrzanym kotletem, nasze dzieci łykną niczym Reksio szynkę po prostu dlatego, że nigdy nie widzieli Shreka albo Rybek z ferajny.

Rzeczone Rybki z ferajny będzie można zobaczyć na Polsacie już 1 maja o 10.25. A jeśli są jeszcze jakieś dzieci, które mimo braku obowiązkowej pobudki wstają wcześnie, to także na Polsacie, o 8.35 rozpocznie się Mikołajek. Pięć minut później na Zoom TV rozpocznie się Biuro detektywistyczne Lassego i Mai. Pierwsza tajemnica. Całkiem nowy film, ma zaledwie dwa lata. O 12.10 w telewizji Puls zobaczymy film z serii Najpiękniejsze Baśnie. Będzie to Księżniczka i pół królestwa. To czeska produkcja z zeszłego roku. Nie wykluczam, że sobie włączymy. Mamy słabość do czeskich filmów.

O 17.05 na TVN-nie Dobry Dinozaur. Ten film ma pięć lat, ale może znajdzie się jakieś dziecko, które jeszcze go nie widziało.

Sobotni poranek nie będzie obfitował w filmy warte polecenia dzieciom. Przynajmniej ja nie widzę w programie nic godnego uwagi. Później zresztą też nie jest lepiej. O 14.10 w telewizji Puls można zobaczyć Pinokia. Nie wspominałabym o tym, gdyby nie fakt, że to produkcja z 1940 roku. Czasem oglądamy z Duśką takie zabytki i powiem Wam, że to fajna przygoda. Kiedyś filmy dla dzieci robiło się inaczej niż dziś. Mniej lukru, więcej życia, mniej głaskania po głowie, więcej prawdy.

Niedziela zacznie się od filmów z początku naszego wieku. O 8.40 w TV 4 Kurczak mały z 2005 roku, o 9.30 W 80 dni dookoła świata z 2004 roku, o 10.30 na Polsacie Doktor Dolittle i pies prezydenta z 2008 roku. O 14.40 kolejna czeska najpiękniejsza baśn: Następca tronu

Jak mówiłam, szału nie ma, ale jak znajdzie się rodzic, który zechce odpocząć od dziecka, zbytnio przy tym nie kombinując i nie przeszukując z obłędem w oczach internetu, to powyższe propozycje powinny mu ułatwić zadanie.

Majówka 2020 w telewizji – filmy dla dorosłych

Nie będę kłamać – propozycje dla dorosłych są kiepskie. Przynajmniej ja nic godnego uwagi nie widzę. Miłośnicy klasyki kina polskiego na pewno po raz kolejny obejrzą film Sami swoi (piątek, Polsat 20.05). Nie zabraknie też perełek klasyki amerykańskiej. Mogę wymienić Dzień świstaka (niedziela, TV 4 22.00).

W niedzielę o 20.00 na Polsacie będzie emitowana powtórka zeszłorocznego programu Bałtroczyk i przyjaciele i chociaż to nie film, tak naprawdę to jedyne, co na pewno obejrzę.

Jeśli czujecie się rozczarowani, zawsze możecie zerknąć, co tam ciekawego w internecie. Masę darmowych filmów oferuje choćby portal cda.pl. Często z niego korzystam. A jeśli macie chęć za coś zapłacić i obejrzeć naprawdę dobre kino, to na VOD jest już dostępny Kod Dedala. Cena to mniej więcej tyle, co pół biletu do przeciętnego kina.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close