W szkole 16 listopada 2023

Dlaczego nastolatki są złośliwe dla siebie nawzajem?

Dlaczego nastolatki są złośliwe dla siebie nawzajem? Wbrew pozorom nie wynika to z ich podłych charakterów ani niechęci do rówieśników. Rzeczywistość zaskakuje, a mózg nastolatka działa zdecydowanie inaczej, niż to sobie wyobrażamy. 

Dlaczego nastolatki są złośliwe dla siebie nawzajem?

Często zachowanie młodych ludzi jest tak nieracjonalne, że aż trudno je skomentować. Tym bardziej ciężko uwierzyć, że za zachowaniami zbiorczo określanymi jako niegrzeczne może kryć się wołanie o pomoc. Tymczasem część nastolatków przechodzi okres dojrzewania tak burzliwie, że sami nie do końca potrafią odpowiedzieć na pytanie o powody takich czy innych zachowań, które z zewnątrz wyglądają na złośliwość, a czasem nawet na agresję. 

 

Jakie są tego powody? 

 

Zachwianie równowagi hormonalnej 

Brzmi nieco abstrakcyjnie i wydaje się łatwe do opanowania, ale… konia z rzędem temu, kto zrozumie humory kobiety w ciąży. Z nastolatkami jest podobnie i nie ma sensu z tym dyskutować. Z czasem poziom hormonów się unormuje i można liczyć na to, że nastolatek przestanie zachowywać się tak nieracjonalnie. 

 

Presja społeczna i chęć przynależności do grupy

Chyba żaden czas w życiu człowieka nie jest tak trudny pod względem społecznym, jak właśnie okres nastoletni. To wtedy najbardziej zabiega się o akceptację grupy rówieśniczej, a odrzucenie jawi się jako koniec świata. My, dorośli możemy już nie pamiętać, jak kiedyś zależało nam na byciu częścią klasowej społeczności. Warto odkurzyć pamięć, bo w naszej przeszłości tkwi klucz do zrozumienia nastolatków. 

Presja społeczna, nawet jeśli nie jest głośno definiowana, wiąże się z ogromnym stresem, a z tym nastolatki średnio sobie radzą. Rozładowanie go złośliwością i agresją wydaje się najłatwiejsze. 

 

Chęć bycia zauważonym 

No niestety, nawet w dorosłym życiu jest tak, że szybciej zauważymy i głośno skomentujemy ludzką podłość niż pozytywne zachowania. Nie inaczej jest wśród nastolatków – chcąc wskoczyć na fotel lidera grupy rówieśniczej, często pozwalają sobie na niewybredne i złośliwe żarty skierowane do swojej ofiary. Po co? Na przykład po to, żeby rozbawić resztę kolegów i koleżanek, co niestety często się udaje. Złośliwość w tym wypadku jest kluczem do zdobycia większego uznania w grupie. Dziwne, ale niestety działa. 

 

Chęć zaspokojenia własnych potrzeb

Jakich? Mogą być różne i często niezwerbalizowane. Nastolatki nie zawsze potrafią powiedzieć, czego im brakuje. Mało tego – mogą sobie nawet nie zdawać sprawy z tego, że czegoś im brakuje. Nie zmienia to faktu, iż złośliwością skierowaną do rówieśników wysyłają dorosłemu światu sygnał SOS. To doprawdy zaskakujące, jak działa mózg nastolatka, ale złośliwość skierowana w stronę rówieśników może być sposobem na zwrócenie na siebie uwagi rodziców lub nauczycieli. Czasem warto zrobić uczciwy rachunek sumienia i ocenić, czy nie zaniedbaliśmy za bardzo naszego nastolatka, wierząc, że jako prawie dorosły nie potrzebuje tak dużo uwagi. Tymczasem jak prawi stara reklama (nie pamiętam czego): „Prawie robi różnicę”. 

 

Niedojrzałość emocjonalna 

Rozumiemy ją u małych dzieci, nie chcemy rozumieć u nastolatków. Biorąc pod uwagę, że ich mózg jest w przebudowie i praktycznie nie działa, albo działa bardzo awaryjnie, trochę to dziwne. Zaskoczę Was jeszcze bardziej, emocje mogą być spóźnione w stosunku do wieku kalendarzowego nawet o kilka lat. Im starsze dziecko, tym większe może być to opóźnienie. Dacie wiarę, że część piętnastolatków ma emocje na dziewięcioletnim poziomie? I chociaż wydaje się, że dzieci są z natury empatyczne, to bywają też okrutne. No i to właśnie obserwujemy u złośliwych nastolatków. 

 

Czy bycie złośliwym się opłaca?

Pytanie wygląda na głupie, ale wbrew pozorom wcale takim nie jest. To nam, dorosłym wydaje się, że są lepsze sposoby na zaspokajanie swoich potrzeb niż złośliwość. I faktycznie są, tylko nastolatki ich nie znają, więc korzystają z jedynych dostępnych im instrumentów. 

 

Co zyskuje złośliwy nastolatek? 

 

  • Jest zauważony i nawet jeśli to zauważenie polega na ciągłym zwracaniu mu uwagi, to cel został osiągnięty. Młodzi ludzie chcą być zauważani. 

 

  • Ma poczucie przynależności do grupy – w końcu robi to samo, co wszyscy. 

 

  • Staje się liderem grupy – swoimi złośliwościami dostarcza innym rozrywki, ponadto każdy będzie chciał żyć z nim w zgodzie, żeby nie stać się obiektem drwin. 

 

  • Czuje się ważny, bo zdobywa uwagę zarówno rówieśników, jak i dorosłych. 

 

Zrozumienie źródła złośliwości u nastolatków może pomóc w jej eliminacji, przynajmniej częściowo. Bo nie ma się co oszukiwać, tam, gdzie są silne relacje społeczne, tam nie obejdzie się bez przykrości. Sztuką jest uczynić je rzadkimi. 

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Zdrowie 16 listopada 2023

Po czosnóżkę coraz chętniej sięgają rodzice. Ma leczyć przeziębienie, ale pediatrzy przestrzegają przed nią

Czosnóżka to jeden z podbijających ostatnio sieć domowych sposobów leczenia przeziębień u dzieci. Rodzice coraz chętniej po nią sięgają, choć pediatrzy są sceptyczni, a nawet ostrzegają przed wyrządzeniem dziecku krzywdy. Czym jest czosnóżka i co warto o niej wiedzieć?

Jesień, choć względnie ciepła w tym roku, daje się nam jednak we znaki. Szczególnie odczuli ją rodzice maluchów uczęszczających do żłóbków, przedszkoli i klas nauczania początkowego. Przeziębienia różnego typu znów nawiedzają dzieciaki, które najczęściej zarażają się jeden od drugiego. Rodzice próbują zapobiegać temu poprzez profilaktykę, ale w grupie dzieci trudno jest uchronić jednostkę przed kontaktem ze szkodliwymi drobnoustrojami. 

Gdy już wiadomo, że dziecko coś zaczyna rozbierać, wtedy najpierw często sięgają po domowe, babcine sposoby, by przepędzić chorobę, zanim się rozwinie. Stosują wtedy tradycyjne metody takie jak gałganek aliny, herbatki z malin, róży czy dzikiego bzu, korzystają z działania antybakteryjnego i antywirusowego miodu, przygotowują domowe syropy z cebuli i czosnku. Wykorzystują również coraz częściej patent, który wzbudza wątpliwości u pediatrów. Chodzi o wspomnianą wcześniej czosnóżkę.  

Co to jest czosnóżka?

Metoda polega na przygotowaniu specyfiku z łyżeczki olejku rycynowego lub oliwy z oliwek wymieszanych z rozgniecionym ząbkiem czosnku. Tym trzeba nasączyć kawałek materiału, po czym zawinąć stopę, aby zadziałał na skórę. Poleca się złożenie go tak, by czosnek bezpośrednio nie dotykał ciała dziecka. Niektórzy rodzice przykładają do skóry samo warzywo, pomijając oleje. To ma oczyścić organizm z toksyn, zabić bakterie i przyspieszyć leczenie, jako że czosnek jest silnie działającym naturalnym antybiotykiem. 

@icholinka

#kaszel #antybiotyk #czosnozka Zainspirowana @Clarke_dozen Dziękuję, pomogło. ❤️❤️

♬ A Time of Smile – Made Ariya

Jednak czy ta metoda rzeczywiście działa i jest bezpieczna? Zwolennicy czosnóżki uważają, że tak, zaświadczając przykładami własnych dzieci. Można także znaleźć wiele komentarzy rodziców, którzy owijali rozgniecione ząbki wokół nóżek swoich pociech, ale nie zauważyli żadnego wpływu na ich zdrowienie. Znacznie bardziej kategorycznie wypowiadają się na jej temat specjaliści. 

Czosnóżka nie jest polecanym przez pediatrów rozwiązaniem na przeziębienie u dzieci 

Jak podaje radiozet.pl, medycy uważają czosnóżkę za metodę nieskuteczną i ryzykowną. Zbyt długie przykładanie czosnku do delikatnej skóry dziecka może przyczynić się do powstania stanu zapalnego, a nawet oparzeń. Co dokładnie sądzi na ten temat specjalistka?

„To trochę tak, jakby ten bandaż zamoczyć w antybiotyku, zamiast podać doustnie. Myślicie, że zadziała? Już pomijam, że wirusówek nie leczymy antybiotykiem. Czosnek doustny ma korzystne działanie w różnych infekcjach, ale nie sądzę, by miał jakiekolwiek działanie w takiej „bandażowej” formie” – powiedziała pediatra, Monika Działowska w rozmowie z redaktorem radiozet.pl.

Wychodzi na to, że czosnek lepiej podać dziecku w inny sposób, np. włączając do diety. Najlepiej zrobić to po ukończeniu przez dziecko drugiego roku życia, gdy jego układ pokarmowy będzie lepiej radził sobie z trawieniem go. Dawkować należy go ostrożnie, gdyż to zdrowe warzywo nie tylko ma specyficzny smak, ale może powodować bóle brzucha. 


Źródło:zdrowie.radiozet.pl, tiktok.com/@icholinka 
Źródło zdjęcia: Surya Prakash/Unsplash, Omar Lopez/Unsplash
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Emocje 16 listopada 2023

Dzieci, którym trzeba pomóc żyć – Kampania społeczna Fundacji Dorastaj z Nami i Koalicji Razem dla Bohaterów

„Tatuś?”, „tatuś?” – pyta 3-letnia Matylda, wskazując na ojców dzieci z jej żłobka. Wieczorami, zamiast słuchać bajek, ogląda zdjęcia swojego Taty, którego nigdy nie poznała. Był żołnierzem-saperem a zginął podczas akcji, zanim się urodziła. Matylda oraz Kuba i Piotruś to bohaterowie 5 odsłony ogólnopolskiej kampanii społecznej Fundacji Dorastaj z Nami i Koalicji: razem dla bohaterów pod nazwą „Dla Ciebie zginął żołnierz, strażak, policjant, dla nich Tata…”, w tym roku realizowanej pod hasłem: „Pomóż, by chciało im się żyć”. Partnerem konferencji otwierającej kampanię jest Enea S.A.

Kuba (6,5 lat) też nie pamięta taty, który był policjantem i zginął w 2017 roku. Jedynym, który ma realne wspomnienie taty, strażaka, który w 2022 roku nie wrócił po akcji gaszenia pożaru jest 5-letni Piotruś.

Każdego dnia, ok. 330 tysięcy żołnierzy i funkcjonariuszy i ok. 75 tysięcy pracowników cywilnych, m.in. wojska, straży pożarnej, policji, GOPR, TOPR etc. wychodzi z domu do pracy. Podobnie jak my, żegnają się z rodzinami mówiąc: „do widzenia”. „Ta fraza ma jednak dla pracowników służb publicznych szczególne znaczenie. To obietnica, że wrócą. Los sprawił, że od 1989 roku nie >>dotrzymało<< jej ponad 350 strażaków, policjantów i żołnierzy. Co przeżywają dzieci, gdy dowiadują się, że ich tata albo mama zginęli? Jak pomóc im uporać się ze stratą? Jak wesprzeć ich rodziny? Na te problemy uwrażliwiamy ludzi w akcjach społecznych. Pracownicy służb publicznych giną za nas i dla nas. Pomóżmy żyć ich dzieciom” – powiedziała Magdalena Pawlak, prezeska Fundacji Dorastaj z Nami, podczas konferencji inaugurującej kampanię >>Pomóż, by chciało im się żyć<<. W ciągu 13 lat działalności fundacja pomogła ponad 300 młodym ludziom. Obecnie ma 140 Podopiecznych”.

„Śmierć osoby bliskiej zawsze jest ciosem. I tak jak nie ma dobrego sposobu na przekazanie tej trudnej wiadomości, nie ma także dobrego sposobu na jej przyjęcie. Okres żałoby to osobista podróż pełna wyzwań. To mierzenie się z silnymi i trudnymi emocjami. To krótko i długoterminowe szukanie nowej równowagi. Inaczej jednak przeżywa ją dorosły, a inaczej dziecko. Mimo najszczerszych chęci wspierania swojego dziecka, dla rodzica, który sam jest w żałobie, jest to podwójnie trudne. I w takiej sytuacji pomocne jest wsparcie innego dorosłego, który znając specyfikę żałoby i obserwując dziecko nie tylko >>wyłapie<< jego potrzeby, ale też podpowie, jak je zrealizować. Taką rolę pełnią doradcy edukacyjni naszej fundacji” – powiedziała Anna Bućkowska, doradca edukacyjny Fundacji Dorastaj z Nami.

W konferencji inaugurującej kampanię „Pomóż, by chciało im się żyć” wzięli udział także: Agnieszka Olszówka, mama Matyldy oraz inż. Piotr Trzciński, były podopieczny fundacji, dziś mechanik obsługi w LOT AMS, spadochroniarz i pilot. Opowiedzieli o wyzwaniach emocjonalnych i życiowych, z którymi borykają się rodziny pracowników służb publicznych zmarłych lub poszkodowanych podczas służby.

„Szczególnie ważne jest zadbanie o zdrowie psychiczne i prawidłowy rozwój dzieci. I mam tu na myśli nie tylko psychoterapię, wsparcie edukacyjne czy realizację pasji, planów zawodowych. Chodzi też
o budowanie ich pewności siebie, aby nie czuły się gorszymi od innych” – powiedziała Natalia Janikowska, kierownik Biura Odpowiedzialności Społecznej Enea S.A., partnera konferencji.

Dzieci bohaterów muszą uporać się nie tylko z bólem, tęsknotą, ale też z kłopotami życiowymi, których wcześniej nie doświadczyli. „ A im są starsze, tym bardziej czują się odpowiedzialne np. za młodsze rodzeństwo lub zapewnienie rodzinie bytu. To zmniejsza ich własne szanse. Dlatego tak ważne jest, abyśmy pomogli im zadbać o siebie i swoje życie jako niezależnych ludzi – powiedziała Renata Kościelniak, prezes Fundacji BGK, współpartnera kampanii „Pomóż, by chciało im się żyć”.

Kampania Fundacji Dorastaj z Nami startuje 15 listopada. W tym czasie, stacje telewizyjne będą emitować specjalny spot: https://youtu.be/FaEcKgOQD5o

Kampania będzie realizowana także w radiu, na ekranach citylight i w social mediach. Jeśli chcesz poznać historie dzieci Bohaterów, wejdź: https://dorastajznami.org/kampanie-spoleczne/pomoz-by-chcialo-im-sie-zyc

Fundacja Dorastaj z Nami

Jedyna w Polsce organizacja pozarządowa, która łączy społeczeństwo, instytucje publiczne i biznes, aby wspólnie pomagały dzieciom strażaków, ratowników górskich, żołnierzy, policjantów, którzy zginęli lub zostali ciężko ranni podczas pełnienia służby publicznej oraz medyków, którzy walczyli z pandemią Covid-19. Więcej: www.dorastajznami.org

Koalicja Razem dla Bohaterów

To sojusz firm i instytucji wspierających podopiecznych Fundacji Dorastaj z Nami poprzez zapewnienie im wieloletniej, systemowej opieki psychologicznej i edukacyjnej. Partnerzy strategiczni koalicji w 2023 roku: Orange, ORLEN, Boeing, Fundacja BGK, Fundacja PKO BP, Fundacja PZU, ENEA.

 

KONTAKT:
Dariusz Sędek
e-mail: d.sedek@dorastajznami.org
tel. +48 500 677 550

 

Źródło informacji: Fundacja Dorastaj z Nami

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close