Zdrowie 24 maja 2020

Sepsa u dzieci – dlaczego sepsa meningokokowa jest tak groźna?

Sepsa u dzieci to temat wzbudzający w rodzicach niepokój. Sepsa sama w sobie nie jest chorobą, może pojawić się nagle i narazić dziecko na kalectwo lub utratę życia. Czym jest sepsa meningokokowa u dzieci, jakie objawy powoduje i jak wygląda jej leczenie?

Sepsa u dzieci – co to jest?

Sepsa, zwana także posocznicą lub zakażeniem krwi, jest gwałtowną i nagłą uogólnioną reakcją zapalną organizmu na zakażenie. Nie jest to jednostka chorobowa, ale zespół pojawiających się charakterystycznych objawów towarzyszących zakażeniu organizmu. Posocznica najczęściej jest reakcją na zakażenie bakteryjne pneumokokami, meningokokami, gronkowcami, pałeczkami okrężnicy lub paciorkowcami, które namnażają się w miejscach organizmu z natury jałowych, jak np. krew i płyn mózgowo-rdzeniowy. Atypowymi powodami sepsy mogą być wirusy i grzyby.

Do sepsy dochodzi, gdy układ odpornościowy wydziela substancje mające zwalczać infekcję, jednak substancje te przestają działać prawidłowo i rozwija się ogólna reakcja zapalna organizmu. Możemy wyróżnić przy tym sepsę szpitalną, której najczęstszą przyczyną są gronkowce i pałeczka ropy błękitnej, oraz pozaszpitalną, dotykającą głównie dzieci, młodzież i ludzi młodych. Sepsę pozaszpitalną wywołują najczęściej meningokoki i pneumokoki. Niezależnie od tego, z jaką sepsą lekarze mają do czynienia, ze względu na gwałtowny przebieg i ciężki stan chorych leczenie prowadzone jest głównie na oddziałach intensywnej opieki medycznej. 

Sepsa meningokokowa u dzieci

Sepsa meningokokowa to zakażenie dotyczące dzieci, głównie niemowląt i dzieci do 4 roku życia. Sepsa meningokokowa u dzieci spowodowana jest najczęściej przez meningokoki (dwoinki zapalenia opon mózgowych). Źródłem zakażenia meningokokami jest człowiek – chory lub bezobjawowy nosiciel. Meningokoki zajmują jamę nosową i gardło, przenosząc się drogą kropelkową  podczas kichania, kaszlu, picia z jednego kubka lub korzystania z tych samych sztućców, czy też podczas pocałunku. Wg statystyk meningokoki wykrywa się u ok. 10%- 20% zdrowych ludzi, niewykazujących objawów zakażenia. Meningokoki są przyczyną zapalenia gardła, ropnego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, czy ciężkiej w przebiegu sepsy piorunującej.  

Samą sepsą nie można się zarazić, ale zarazić się można drobnoustrojami, które w pewnych warunkach mogą wywołać zakażenie skutkujące posocznicą. Szczególnie narażone na zakażenie meningokokami są dzieci przebywające w żłobkach i przedszkolach. Rzadko spotykane już niedożywienie, upośledzona odporność, cukrzyca,  brak higieny, podnoszą ryzyko rozwoju zakażenia.  

Sepsa u dzieci – objawy

Rozwijająca się sepsa u dzieci nie zawsze daje oczywiste objawy, które z początku mogą wyglądać na zwykłe, ale silne przeziębienie. Niepokoić powinny zdecydowanie nasilające się objawy takie jak:

  • wysoka gorączka, która nie odpowiada na powszechnie stosowane leki przeciwgorączkowe, 
  • biegunka, 
  • wymioty
  • brak apetytu,
  • ból kończyn, 
  • znacznie przyspieszone tętno, 
  • szybki oddech,
  • dezorientacja, 
  • w pewnych przypadkach na skórze mogą pojawić się ciemnoczerwone wybroczyny (plamki), które nie bledną pod naciskiem.

Ponieważ sepsa u dzieci nie zawsze powoduje jednoznaczne objawy, może być mylona z  zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, również wywoływanym przez meningokoki. Trzeba jednak wiedzieć, że zespół objawów zapalenia opon rdzeniowo-mózgowych odróżniają od sepsy charakterystyczne symptomy:

  • sztywność karku, 
  • światłowstręt, 
  • wymioty, 
  • splątanie,
  • wysoka gorączka, 
  • u niemowląt można zauważyć pulsujące ciemiączko, płacz, kwilenie, odgięcie głowy do tyłu.

Zarówno w przypadku podejrzenia sepsy jak i zapalenia opon rdzeniowo-mózgowych (obie sytuacje mogą wystąpić jednocześnie), dziecko wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej. 

Sepsa u dzieci – leczenie

Sepsa zazwyczaj leczona jest w szpitalu na oddziale intensywnej terapii. Posocznicę można wyleczyć, jednak efekt leczenia zależy od szybkiego rozpoznania i włączenia odpowiednich antybiotyków oraz zapewnienia odpowiedniej intensywnej opieki medycznej. Śmiertelność sepsy jest wysoka i może dochodzić nawet do 50% przypadków. Przejście sepsy nie gwarantuje oporności na przyszłość.

Sepsa – możliwe powikłania 

Sepsa niesie duże ryzyko powikłań. Najczęściej u pacjentów obserwuje się zatorowo-zakrzepowe, które mogą doprowadzić do martwicy części kończyn i blizn skórnych. Gdy sepsie towarzyszy zapalenie opon rdzeniowo-mózgowych (10%przypadków), pacjentom zagrażają powikłania neurologiczne – wodogłowie, padaczka, porażenia ruchowe, upośledzony rozwój umysłowy, głuchota.

Sepsa – jak chronić dziecko?

Zalecanym sposobem ochrony przed zakażeniami i ewentualnym rozwinięciem się sepsy, są szczepienia ochronne. Aktualnie dostępne są szczepionki przeciwko Haemophilus influenzae typu b (Hib), Neisseria meningitidis grupy C i A oraz dwa rodzaje szczepionek przeciwko wybranym serotypom pneumokoków.

Poza tym należy uczulić dzieci, by:

  • unikały przyjacielskich pocałunków, które między maluchami są częstą oznaką sympatii;
  • by kichały/kaszlały w zgięty łokieć lub jednorazową chusteczkę, którą powinny wyrzuć do zamkniętego pojemnika;
  • unikały dzielenia się sztućcami czy kubkiem/butelką, jedzenia jednej kanapki;
  • pamiętały o higienie rąk.

 

źródło: www.psse.czest.pl ,www.mp.pl 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Uroda 22 maja 2020

Jak wygląda wizyta u kosmetyczki w dobie pandemii? Sprawdziłam

Do kosmetyczki chodzę dość regularnie. To wynik mojego lenistwa. Wolę zafarbować brwi i rzęsy henną, niż codziennie robić makijaż. Pozamykane salony kosmetyczne były dla mnie może nie torturą, ale jednak uciążliwością. Sami więc rozumiecie, że skorzystałam z pierwszej możliwej okazji.

Jak wyglądają zapisy do kosmetyczki

Tu Was rozczaruję, bo nie wiem. Nie mam pojęcia, czy trzeba odpowiedzieć na szereg pytań o stan zdrowia, bo ja zapisywałam się trochę od pieca. Znam moją kosmetyczkę prywatnie, więc poprosiłam, żeby mnie wcisnęła w jakieś wygodne dla niej okienko. A że jesteśmy w kontakcie, nawet się widziałyśmy niedawno (oczywiście z zachowaniem stosownej odległości, nie myślcie sobie), nasze dzieci wciąż do siebie wydzwaniają, to obie nawzajem wiemy, co tam w domu słychać. Nie gwarantuję, że nigdzie Was o nic nie zapytają. Za to dowiedziałam się, że muszę być zapisana. Nie mogę sobie przyjść ot tak, z ulicy. Kiedyś często to robiłam i na ogół mi się udawało. Teraz nie mam co próbować. Bez zapisów nie ma szans. Nie można też przyjść tylko po to, żeby się zapisać. Od tego jest telefon.

Zastanawiałam się, czy ktoś mi zmierzy temperaturę, ale nie. Tego też się nie praktykuje. No i dobrze, bo ja zawsze mam ponad 37°C, wygoniliby mnie.

Co się zmieniło w salonie

Nikt mi szklanki wody nie poda, nawet jak poproszę. Odgórny zakaz. Kiedyś często mi to proponowano, na przykład jak było gorąco, albo jak musiałam poczekać. Niestety, dobre się skończyło. Na środku holu stoi stolik ze środkami do dezynfekcji. Można korzystać, jak ktoś czuje taką potrzebę.

Niegdyś kurtki odwieszało się do specjalnej szafy, teraz na wieszak ustawiony w bardzo dostępnym miejscu. Chodzi o to, żeby każdy swobodnie mógł do niego podejść i obsłużyć się bez dotykania wieszaka. Jest wyraźnie mniej klientów, nie tylko u kosmetyczki, też u fryzjera i manikiurzystki. Jakoś pusto mi się wydawało. Kiedyś to miejsce tętniło życiem.

Zmieniły się zasady zapisywania klientek i może to było powodem takiej pustki. Zapisuje się mniej, nie tylko dlatego, że po zakończeniu każdej usługi trzeba zdezynfekować gabinet, ale też, by nie było ryzyka tłoku w poczekalni. Jest większy zapas czasu w przypadku ewentualnej obsuwy. Pewnie też dlatego jak przyszłam pięć minut wcześniej grzecznie zapytać, czy już można, to się okazało, że jak najbardziej tak, kosmetyczka jest wolna. Gdyby nie była wolna, to bym wyszła. Mam świadomość, że za moje bezczelne zajęcie kanapy w poczekalni właścicielka salonu może zapłacić mandat. Takich świństw nie zamierzam nikomu robić.

Co się zmieniło w gabinecie

Właściwie niewiele. Może poza tym, że jak tylko zeszłam z łóżka, zostało ono dokładnie wypryskane (kiedyś zmieniało się pokrycie jednorazowe), a kosmetyczka pracowała w rękawiczkach. Nie mogę sobie przypomnieć, czy wcześniej było to normą. No i miała przyłbicę, a ja byłam w maseczce.

Właściwie największym dowodem na to, że żyjemy w czasach pandemii, było puste łóżko obok mojego. Kiedyś pracowały w gabinecie dwie kosmetyczki, teraz jednorazowo może być tylko jedna. Jakoś mniej gwarno jest. Ale pogadać się dało.

Ile kosztuje wizyta u kosmetyczki i dlaczego tak drogo

Nie. To żart. Szczerze mówiąc, myślałam, że będzie drożej. Na początku roku za hennę płaciłam 35 zł. Wczoraj zapłaciłam 45 zł. Nie neguję tej podwyżki. Wiem, że środki do dezynfekcji kosztują dziś miliony monet, a kupować je trzeba. Rozumiem, że salon może obsłużyć mniej klientek, a stałe koszty trzeba ponosić. Rozumiem też, że mniej klientek automatycznie musi oznaczać wyższe ceny, bo inaczej kosmetyczkom nie opłaci się przychodzenie do pracy. Natomiast jestem ciekawa, czy to już będą stałe ceny, czy wzrosły chwilowo.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Zdrowie 21 maja 2020

Odra u dzieci – objawy, leczenie, powikłania

Odra u dzieci, dzięki szczepieniom, powinna być nam znana jedynie z kart podręczników medycznych. Niestety nadal chorują na nią maluchy, choć szczęśliwie tych przypadków nie jest wiele. Czym jest odra u dzieci, jakie objawy powoduje i jakie powikłania mogą w jej konsekwencji wystąpić?

Odra u dzieci – przyczyny

Do zakażenia dochodzi drogą oddechową w wyniku kontaktu z wydzielinami dróg oddechowych, gdy osoba chora kaszle i kicha. Zakaźność pojawia się na 3-5 dni przed wysypką i trwa przez pierwsze 3 dni wysypki. Szacuje się, że po kontakcie z osobą chorą na odrę choruje ponad 90% osób podatnych na zakażenie! To czyni ją niezwykle zakaźną chorobą, choć dzięki szczepieniom szczęśliwie rocznie rejestruje się w Polsce jedynie ok. 100 przypadków odry. 

Chorobę powoduje wirus odry (należący do rodziny Paramyxoviridae) i może ona rozwinąć się u dzieci (niemowlęta i małe dzieci), a także u dorosłych powyżej 20 roku życia. Jeszcze przed wprowadzeniem obowiązkowych szczepień, ta choroba była bardzo niebezpieczna – ok. 1/3 chorych dzieci wymagało hospitalizacji. W przypadku gdy osoba dorosła nie przechorowała odry w dzieciństwie, ani nie została zaszczepiona przeciwko niej, zachorować może bez względu na wiek. A im starszy pacjent, tym ciężej przechodzi zakażenie. 

Odra u dzieci – objawy

Odra u dzieci objawy ma dość charakterystyczne, zróżnicowane, pojawiające się odpowiednio w kolejnych stadiach choroby. Rozróżniamy w przebiegu odry:

Okres nieżytowy (zwiastunów) – trwa 3-4 dni i manifestuje się wysoką gorączką, suchym i męczącym kaszlem, zapaleniem gardła, katarem, zapaleniem spojówek przebiegającym ze światłowstrętem. Po 3-4 dniach na błonie śluzowej policzków pojawiają się białe plamki otoczone czerwoną obwódką, które znikają po pojawieniu się wysypki.

Okres wysypkowy – charakterystyczna wysypka występuje u 98% chorych na odrę i pojawia się zazwyczaj po 2 tygodniach od zakażenia. Najpierw wykwita za uszami, na twarzy i na szyi, przybierając postać plam lub grudek. W drugiej dobie schodzi ona na tułów, a w trzeciej pojawia się na kończynach. Wysypka może się zlewać w większe skupiska i towarzyszy jej wysoka gorączka. 

Okres zdrowienia –  choroba się wycisza, gorączka spada, wysypka staje się brunatna i znika w kolejności, w jakiej wystąpiła. Przez ok. 14 dni utrzymują się przebarwienia po wysypce, a naskórek może się delikatnie złuszczać. 

Odra u dzieci – leczenie

Warto skonsultować chore dziecko z lekarzem pediatrą, który postawi jasną diagnozę i wyda odpowiednie zalecenia pielęgnacyjne. Jednocześnie należy pamiętać o izolowaniu dziecka, ze względu na ryzyko wysokiej zakaźności odry w przypadku osób nieszczepionych, które wcześniej nie chorowały. 

Leczenie odry u dzieci polega jedynie na łagodzeniu przykrych objawów i nawadnianiu organizmu. Zazwyczaj potrzeba na powrót do zdrowia dwóch tygodni. Dzieci przechodzą tę chorobę względnie łagodnie, jednak w przypadku dorosłych, aż u połowy chorych rozwijają się powikłania, ponadto dwukrotnie częściej wymagają hospitalizacji. Przechorowanie odry daje odporność na kolejne zakażenie. 

W przypadku pogorszenia się samopoczucia, braku poprawy po kilku dniach choroby, należy skonsultować dziecko z pediatrą.

Odra – możliwe powikłania

Powikłania w przebiegu odry leczy się w szpitalu. Najczęściej pojawiają się powikłania pod postacią:

  • zapalenia płuc, 
  • zapalenia oskrzeli, 
  • zapalenia krtani, 
  • zapalenia ucha środkowego, 
  • biegunki,
  • zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu,
  • podostre stwardniające zapalenie mózgu – jest chorobą nieuleczalną. Pojawia się jako powikłanie po kilku lub kilkunastu latach od zachorowania na odrę.  

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close