Jaki prezent dla noworodka?


Zastanawiasz się, jaki prezent podarować świeżo upieczonej mamie i jej nowonarodzonemu maleństwu? Estetyczny czy praktyczny? A co powiesz na taki, który łączy w sobie piękno i funkcjonalność?

Moc prezentów

Chcesz uczcić narodziny maluszka wyjątkowym podarunkiem? Zastanawiasz się, co spełni oczekiwania świeżo upieczonej mamy i będzie jej prawdziwie pomocne? Czy wiesz, co jest zakupowym hitem ostatnich tygodni? Wyjątkowa kosmetyczka łazienkowa Camele’o Beaba ze sklepu www.babymama.pl.

Prezent na miarę

Kosmetyczka łazienkowa Camele’o Beaba sprawdza się w każdej sytuacji. Idealnie nadaje się do przechowywania kosmetyków do pielęgnacji szkraba   i sprawia, że młoda mama ma zawsze pod ręką to, czego aktualnie potrzebuje. A to wszystko jest możliwe dzięki wielu funkcjonalnym kieszonkom i przegródkom, które dbają o ład i porządek i sprawiają, że kremy, oliwki i inne produkty są zawsze na swoim miejscu.

Praktyczna

Dlaczego młode mamy tak chętnie wybierają kosmetyczkę łazienkową Camele’o Beaba? Ze względu na świetną jakość wykonania, delikatną,  stonowaną, ale bardzo nowoczesną i elegancką kolorystykę,  wygodę stosowania i jej prawdziwą funkcjonalność. Czy wiesz, że kosmetyczka łazienkowa Camele’o Beaba posiada specjalne rzepy, dzięki którym możesz ją zamocować np. do łóżeczka lub powiesić na specjalnym stojaku Cameleo? Idealnie sprawdza się w mniejszych i większych przestrzeniach, w domu i na wyjeździe.

Kosmetyczka Camele’o Beaba  cena: 119 pln www.babymama.pl

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Informacje prasowe
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Rozstępy na biuście


Czy młoda mama chciałaby mieć piękny biust? Oczywiście. Jeżeli wydaje ci się, że po porodzie jesteś skazana na rozstępy na biuście, zaraz zmienisz swoje zdanie. Medycyna estetyczna zna sposoby, by je skutecznie zniwelować i to najlepiej zaraz po pojawieniu się.

Skąd się biorą?

Rozstępy to nic innego jak blizny, powstałe w wyniku rozerwania sieci włókien kolagenu i elastyny. Nie da się ich skleić, a jedyną receptą staje się wyprodukowanie przez organizm nowych wiązań. Biust jest miejscem szczególnie podatnym na ich pojawianie się, bo często zmienia swój rozmiar: w okresie dojrzewania, diety, operacji powiększania piersi czy właśnie ciąży i karmienia. I choć na co dzień nie eksponujemy naszych piersi, nieestetyczne blizny źle wpływają na nasze samopoczucie i ocenę własnej atrakcyjności.

Działaj z wyprzedzeniem

To, czy jesteś podatna na powstawanie rozstępów, jest kwestią indywidualną. Można jednak podjąć pewne kroki, które przygotują nas na trudności związane ze zmianą rozmiaru piersi. Najlepiej pomyśleć o profilaktyce już na etapie planowania ciąży, a w więc regularnie używać specjalnych kremów do biustu, które w połączeniu z codziennym masażem na pewno będą miały wpływ na elastyczność i jędrność skóry. – Niestety w 100 procentach nie uchronią nas od rozstępów, ponieważ ich powstawanie to najczęściej konsekwencja zmian hormonalnych związanych z dojrzewaniem lub ciążą. Nawet najlepsze kremy nie zatrzymają spustoszenia, które tworzy w skórze huśtawka hormonów  – tłumaczy dr Agnieszka Bliżanowska, dermatolog z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm w Warszawie i Wrocławiu.

Mam rozstępy. Co robić?

Jeżeli na swojej skórze zobaczysz rozstępy, nie ma na co czekać. Im szybciej zaczniesz z nimi walczyć, tym łatwiej wygrasz. Świeże mają kolor czerwony, siwy, niebieskawy. Na piersiach pojawiają się zwykle w okolicy brodawek sutkowych lub u podstawy biustu. Istotą zabiegów likwidujących rozstępy jest pobudzenie komórek skóry, fibroblastów, do produkcji nowych włókien kolagenu i elastyny. – Potrzebujemy po prostu nowej tkanki, która zastąpi tę pokrytą rozstępami. W tym celu musimy pobudzić skórę do autoregeneracji – tłumaczy dr Bliżanowska. Medycyna estetyczna budzi skórę do działania na przykład za pomocą światła lasera. Palomar StarLux, głowica  1540 nm to urządzenie, które skutecznie niweluje rozstępy na biuście, a przy tym – co szczególnie ważne dla młodych mam – nie wymaga czasochłonnej rekonwalescencji. Po zabiegu pojawia się tylko zaczerwienienie, które znika po 2 dniach. Głowica lasera emituje wiązkę światła, tworzącą w skórze tysiące mikrootworów na głębokości powyżej 1 mm. To znak dla fibroblastów, by starą tkankę zastąpić zdrową. Zabieg trwa mniej niż wizyta u fryzjera (30-60 minut), a po 3-6 takich sesjach wykonanych w odstępie 3-4 tygodni możemy znów cieszyć się biustem bez nieestetycznych pręg.

Dobrym motywatorem do autoregeneracji skóry jest też urządzenie Dermapen. Poprzez mikronakłuwanie w kontrolowany sposób podrażnia komórki, które zaczynają pracować, by naprawić szkody. Dermapen przypomina kształtem długopis, niewielki rozmiar umożliwia  wyjątkowo precyzyjne wykonanie zabiegu. Pozwala na wybór głębokości nakłucia (od 0,2 mm do 2,5 mm) oraz tempa penetracji skóry (nawet do 1000 na sekundę). Co więcej, urazy są minimalne, bo urządzenie nakłuwa skórę pionowo, co czyni je doskonałą alternatywą dla rollerów. To ważne, zwłaszcza przy kuracji tak wrażliwego miejsca, jakim jest biust. Godzinę przed zabiegiem pokrywa się go środkiem znieczulającym, a bezpośrednio przez nakłuwaniem – preparatem zawierającym np. krzemionkę, która potęguje efekt regeneracji, dostarczając do głębokich partii skóry właściwego budulca. Zabieg należy wykonać 4-krotnie co 3 tygodnie.

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Informacje prasowe
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Wnętrze z indywidualnym klimatem


Każdy z nas ma nie tylko odmienne gusta, ale również charakter, temperament i marzenia. Idealnie zaprojektowane wnętrze to takie, które pozostaje spójne z naszą osobowością.

Miłośnikom tradycji nie spodoba się raczej ultranowoczesny design, a ekstrawertyk z chęcią pomaluje ściany na żółto. Przystępując do wybierania stylu, w którym ma być urządzone nasze mieszkanie warto zadać sobie pytanie: które kolory mnie uspokajają, a które dodają mi energii? Jaki wystrój przytłacza mnie, a który napawa optymizmem? Czy chętnie eksperymentuję czy zwykle trzymam się raz obmyślonej wizji?

Fusion dla zuchwałych

Fusion to przede wszystkim zabawa konwencjami, poszukiwanie oryginalnych rozwiązań i nietypowych połączeń. Współczesnym materiałom może nadać wykwintną formę barokowego żyrandolu, albo odwrotnie: drewniany, szlachetny stół rozświetlić jaskrawym obrusem. Fusion nie jest jednak chaotyczną pstrokacizną, ale przemyślanym zderzeniem różnych stylistyk. Wybierają go ludzie kreatywni i odważni, często też ze zdolnościami artystycznymi, bo trzeba posiadać duży zmysł estetyczny i zdolność planowania przestrzeni, aby nie popaść w przesadę. Idealnym dopełnieniem takiej nietuzinkowej aranżacji będą drzwi Aquarius, firmy INVADO. Ich tradycyjny urok widoczny w naturalnej, akcentującej usłojenie drewna fakturze zderzony został z oszczędnym, geometrycznym układem przeszkleń. Taka kompozycja już od progu sygnalizuje, że to wnętrze zamieszkane jest przez ludzi z fantazją i świeżością spojrzenia.

Dla ceniących ład

Jeżeli irytują Cię bibeloty i pamiątki z wakacji poustawiane tłocznie na półkach, lubisz odkładać rzeczy na miejsce, tak aby nic nie burzyło harmonijnej atmosfery, to prawdopodobnie znakomicie odnajdziesz się w minimalistycznym designie. Tego rodzaju aranżacja odsłania przestrzeń, uwalniając ją z tego co chaotyczne i przytłaczające. Oszczędna ornamentyka, proste formy geometryczne i spójna kolorystyka spodoba się z pewnością wielbicielom subtelnej elegancji. Harmonijnym uzupełnieniem takiej przestrzeni będą drzwi Caprio, z oferty INVADO. Delikatne przeszklenia wraz z kolorystyką ciepłych brązów drzew kasztanowca czy wiązu zaakcentują stylowe wnętrze i mocną osobowość jego mieszkańców. Minimalizm pomimo swej oszczędnej formy prezentuje się niezwykle efektownie i dobrze zaaranżowany, jest świadectwem wysublimowanego gustu domowników.

Sentymentalna podróż w czasie

Współczesne trendy chętnie poszukują inspiracji w urokliwej stylistyce lat 30- tych. Ta nostalgiczna podróż w czasie prowadzi prosto do pięknych wnętrz, w których kwiatowe motywy i wykwintne drobiazgi królowały razem z ciężkimi meblami ze szlachetnego drewna. Chodzi oczywiście o Art Deco. W eleganckim i zarazem bardzo komfortowym klimacie tego stylu znakomicie odnajdą się osoby, dla których funkcjonalność jest równie ważna co estetyka. W Art Deco docenione są sprzęty codziennego użytku, które w tym wydaniu awansują do rangi małych dzieł sztuki. Taki design spodoba się tym, którzy cenią piękno detalu i równowagę między tym co funkcjonalne, a czysto dekoracyjne. Drzwi Verona od INVADO stanowią prawdziwie włoską interpretację Art Deco. Prostota romańskich budowli, nasycone barwy wiśni czy orzecha oraz naturalna, piękna faktura zachwycą miłośników południowych krajobrazów, pełnych słońca i oliwkowych gajów.

Więcej inspirujących pomysłów znajdziesz na www.invado.pl Zamieszczony tam bezpłatny Door Planner, program do aranżacji wnętrz, umożliwi Ci sprawdzenie Twoich pomysłów w wirtualnej przestrzeni albo stworzenie od podstaw oryginalnego projektu.

 

 

 

 

 

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Informacje prasowe
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Czy warto zapisać się do szkoły rodzenia?


Zdecydowanie tak! W szkole rodzenia spotkasz się z położną oraz innymi mamami/parami oczekującymi dziecka, dowiesz się więcej o ciąży, porodzie i opiece nad noworodkiem, poćwiczysz oraz oswoisz się z często „dziwnym” czy obcym dla Ciebie otoczeniem jakim jest blok porodowy.

Po co szkoła rodzenia?

Wiele osób sceptycznie podchodzi do uczestnictwa w zajęciach „Szkół rodzenia”, no bo czy można się nauczyć rodzić?! Oczywiście, że nie! Poród jest wpisany w naturalny cykl życia kobiety, a natura doskonale pokieruje Twoim ciałem podczas narodzin dziecka. Więc po co zawracać sobie głowę? Otóż celem szkoły rodzenia jest przygotowanie przyszłej mamy i jej bliskich do porodu oraz powitania na świecie dzidziusia. A to bardzo ważne!  Od przygotowania i nastawienia mamy do porodu w dużej mierze zależy jego przebieg. Szkoły rodzenia prowadzone są przez położne – będziesz miała możliwość zadania im pytań i czas na spokojne rozmowy o nurtujących Cię problemach czy obawach.

Czego się nauczysz?

Zajęcia w szkołach rodzenia dzielą się na zajęcia teoretyczne oraz „praktyczne” (ćwiczenia).

W Polsce przeprowadzane zajęcia obejmują głównie takie tematy:

Rozwój płodu i przebieg ciąży.

Odżywianie ciężarnej. Dolegliwości ciążowe przyszłej mamy.

Poród naturalny i cięcie cesarskie. Przebieg porodu.

Metody łagodzenia bólu porodowego. Naturalne metody, czyli aktywność w porodzie, oddychanie torem brzusznym itd. oraz metody farmakologiczne (np. poród w znieczuleniu zewnątrzoponowym lub innym).

Rola osoby towarzyszącej mamie przy porodzie.

Pielęgnowanie noworodka (również praktyczne ćwiczenia kąpieli, ubierania, zmiany pieluszki z lalką lub manekinem).

Połóg – zdrowie fizyczne i psychiczne mamy po porodzie.

Ćwiczenia fizyczne przygotowujące do porodu oraz proponowane aktywności fizyczne w połogu.

Laktacja i karmienie piersią. Pozycje do karmienia piersią.

Podczas zajęć często wynika wiele innych zagadnień, które w naturalny sposób przewijają się w prowadzonych rozmowach. W każdej grupie położne starają się dostosować program spotkań do potrzeb rodziców.

Ile trwają zajęcia?

Zazwyczaj kurs trwa 9-10 tygodni. Wiele szkół oferuje spotkania w różnych wymiarach i terminach – kursy weekendowe, wieczorne, podstawowe i intensywne. Z pewnością znajdziesz coś dla siebie.

Czy warto?

Zdecydowanie warto! Szczególnie jeżeli jest to Twoja pierwsza ciąża i poród warto oswoić się z tematem pod okiem fachowca. Szkoła rodzenia pomoże Ci poskromić lęk przed porodem, zminimalizować obawy i odpowiedzieć na pytania. Będziesz czuła się pewniej. Pozwoli również przygotować do porodu Twoją osobę towarzysząca (jeżeli planujesz jej obecność) tak aby najlepiej mogła Ci pomóc w czasie porodu.

Jeżeli to kolejna ciąża i poród, a jeszcze nie uczestniczyłaś w takich zajęciach również warto wybrać się do szkoły rodzenia. Z pewnością dowiesz się czegoś nowego, znajdziesz odpowiedzi jak radzić sobie z rzeczami, które poprzednio sprawiły Ci problem.

Tatusiowe oprócz wiedzy, będą mieli okazję potrenować ubieranie, przewijanie, kąpanie dziecka oraz zbawienne masowanie przyszłej mamusi.

Być może poznasz „swoją” położną, z którą chciałabyś urodzić swojego maluszka.

Jak wybrać szkołę rodzenia?

Obecnie Szkoły rodzenia nie należą do rzadkości. Wiele szkół działa przy przychodniach i szpitalach, są również zajęcia prowadzone przez położne w innych obiektach.

Czy jest jakaś różnica? Tak bardzo często PRZYSZPITALNE SZKOŁY RODZENIA, oferują możliwość „zwiedzenia” Sali porodowej. Inne typy szkół nie oferują takiej możliwości.

Pamiętaj, aby wybrać Szkołę możliwie blisko domu. Na zajęcia będziesz uczęszczała prawdopodobnie z dużym brzuszkiem, dojazd jest więc dość ważny.

Z kim?

Wspólne przygotowania wzmocnią niewątpliwie więź między przyszłymi rodzicami. Często zajęcia są pomocne w podjęciu decyzji o uczestnictwie w porodzie przyszłego taty. Najlepiej wybrać się na zajęcia z przyszłym tatusiem lub osobą, która będzie nam towarzyszyła podczas porodu. Jeżeli nie uda się tego zrealizować, nie martw się! Nie będzie nic dziwnego w tym, że będziesz uczęszczała na zajęcia bez osoby towarzyszącej (nie będziesz odstawała od grupy, życie weryfikuje dobre chęci i często wydłużająca się praca lub inne powody utrudniają uczestnictwo osób towarzyszących w zajęciach). Możesz też zabrać ze sobą mamę lub przyjaciółkę – bliską osobę, z którą miło spędzisz czas i będziesz się czuła swobodnie.

Kiedy się zapisać?

Najważniejsze aby kurs ukończył się minimum 4 tygodnie przed przewidywanym terminem porodu! Dobrym momentem na rozpoczęcie zajęć w szkole rodzenia będzie koniec II trymetru lub początek III trymestru ciąży.

Warto wcześniej zadzwonić lub wybrać się na spotkanie i zapytac o zapisy i terminy spotkań – wiele szkół rodzenia, szczególnie przyszpitalnych, ma pozajmowane terminy z dużym wyprzedzeniem.

Czy zajęcia są płatne?

Większość prywatnych szkół rodzenia jest odpłatna, istnieją jednak szkoły które prowadzą zajęcia bezpłatne (finansowane z innych źródeł) Zapytaj o nie w swojej przychodni lub szpitalu.

Co jest potrzebne, aby zapisać się do szkoły rodzenia?

Potrzebne będzie Ci zaświadczenie od lekarza ginekologa, który prowadzi Twoja ciąże, o braku przeciwwskazań do udziału w zajęciach.

Co jeszcze znajdziesz lub zobaczysz w większości szkół rodzenia?

Wiele szkół wyświetla swoim słuchaczkom poglądowy film o porodzie

Zobaczysz piłki, worki sako, krzesełka porodowe oraz inne przyrządy z Sali porodowej  – nauczysz się z nich korzystać

Znajdziesz wiele materiałów informacyjnych oraz adresów poradni i miejsc oferujących wsparcie młodym rodzicom w Twojej okolicy

Źródło zdjęcia: Flickr

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Hanna Szczygieł
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Trudi
Trudi
8 lat temu

nie chodziłam do szkoły rodzenia, raz że nie było – 40 tys miasto, tylko jedna położna oferowała swoje doradztwo za dodatkową opłatą. Mąż był przy porodzie i spotkaliśmy się z dużym ciepłem personelu, który wyjaśniał nam co i jak.

Magda
Magda
8 lat temu

Jestem położna i pracuje na oddziale noworodkowym. Z moich obserwacji wynika niestety, że wiedza rodziców o noworodku jest znikoma. Mimo, iż chodzą do szkoły rodzenia to jakby wymazywali wszystko na oddziale z pamięci, Ja rozumiem, że to są emocje po porodzie i że to nowość dla nich że dziecko już jest na świecie, ale chyba właśnie między innymi wybrali się do szkoły rodzenia żeby nauczyć się podstawowych rzeczy związanych z opieką nad noworodkiem

ewanka
ewanka
8 lat temu

Nie byłam na takich zajęciach nigdy, więc nie mogę ocenić ich potrzeb.

Magda
Magda
8 lat temu

Chodziłam do szkoły rodzenia i jestem bardzo zadowolona. Niestety nie mogłam urodzić naturalnie bo córcia była ułożona pośladkowo ale zdobyta wiedza bardzo się przydała a takie spotkania również mnie wewnętrznie jakoś uspokajały. Położne rozwiewają wszelkie wątpliwości, odpowiedzą na każde pytanie, nasze również zawsze służyły pomocą telefoniczną o każdej porze dnia i nocy. POLECAM przyszłym mamusią :)

Ania Stanczak
8 lat temu

ja byłam w takiej szkole w szpitalu w którym rodziłam chodziłam tam razem z mężem i polecam każdemu!! mozna poznać inne ciężarówki i problemy nasze okazują sie bardzo popularne ;)!!! bardzo dobrze wspominam ten czas

Barbara Hałacińska
Barbara Hałacińska
8 lat temu

Szkoła rodzenia przy pierwszym dziecku jest bardzo potrzebna, jeśli się nie chce polegać wyłącznie na pomocy rodziców, bo przecież nie wiemy jak się zająć maluszkiem, co nas czeka przy porodzie. Warto dowiedzieć się fachowej wiedzy, bo od czasu, gdy nasze mamy nas rodziły trochę czasu minęło i wiele się zmieniło :)

Alicja Malinowska
5 lat temu

90% informacji mogłabym znaleźć e necie, ale dostałam jedną umiejętność – oddychanie przeponą. Wcale nie tak prosto nauczyć się prawidłowo samemu. Pomogło w czasie porodu. I to ostatnia szansa przed porodem by wyjść spokojnie do ludzi ;)

Agata Rudnicka
5 lat temu

Tak

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close