Nowa akcja – #przypomnijsobie jak to jest być dzieckiem


Na Facebooku ruszyła nowa zabawa Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce, której celem jest zebranie funduszy dla opuszczonych i osieroconych dzieci. Zabawa polega na poszukaniu jak najzabawniejszego zdjęcia z dzieciństwa i próbie jego odtworzenia. Czasem trzeba będzie się mocno napracować nad scenografią i strojem, a czasem wystarczy zrobić komiczną minę. Najlepiej zaangażować do tego swoich bliskich, wówczas gwarantujemy wyśmienitą zabawę i rodzinną integrację. …

Nowa akcja – #przypomnijsobie jak to jest być dzieckiem

Ciężko teraz powiedzieć, skąd ten pomysł i kto zaczął, ale od jakiegoś czasu w Internecie pojawiają się wspaniałe rekonstrukcje zdjęć z dzieciństwa. Dorośli wyszukują zabawne fotografie z dziecięcych lat, a potem drobiazgowo je odwzorowują. Pozują sami lub całymi rodzinami i wszyscy mają z tego masę radości. Z tego trendu postanowiły skorzystać SOS Wioski Dziecięce.

Na Facebooku ruszyła nowa zabawa, której celem jest zebranie funduszy dla opuszczonych i osieroconych dzieci. Pomoc jest szczególnie potrzebna przed świętami. Pomysłodawcą akcji jest chorwacka agencja Havas VW Zagreb.

Jak wziąć udział w akcji #przypomnijsobie i pomóc dzieciom?

Poszukaj jak najzabawniejszego zdjęcia z dzieciństwa i spróbuj je teraz odtworzyć. Czasem trzeba będzie się mocno napracować nad scenografią i strojem, a czasem wystarczy zrobić komiczną minę. Najlepiej zaangażować do tego swoich bliskich. Wówczas gwarantujemy wyśmienitą zabawę i rodzinną integrację.

„Pomyślałam sobie, że to musi być coś spektakularnego, dlatego wybrałam zdjęcie na którym jestem czteroletnią pszczołą. W zabawę zaangażowałam całą rodzinę: córka malowała mi czułki, mąż skonstruował skrzydła, a syn zrobił zdjęcie, znaleźliśmy też nowe zastosowanie taśmy malarskiej. Bardzo dobrze było znów poczuć się dzieckiem”. – mówi Anna Choszcz-Sendrowska, która zamieściła jedno z pierwszych zdjęć.

„Pszczoła bardzo zawyżyła poprzeczkę, dlatego długo szukałam odpowiedniego zdjęcia z dzieciństwa. Najbardziej w te poszukiwania i realizację zaangażowali się moi rodzice. Mieliśmy masę frajdy wspominając dawne czasy. Padło na zdjęcie w łazience, bo rodzicie od 30 lat nie zrobili w niej remontu. Tata z poświęceniem, leżał na podłodze robił zdjęcie pod odpowiednim kątem, a mama skrupulatnie ustawiała mnie w dobrej pozycji i dbała o każdy szczegół. Na koniec poprosiła, żebym i ją też nominowała, bo zabawa jest super! A tata zaczyna myśleć o remoncie łazienki… kto by się spodziewał– dodaje Katarzyna Olszewska, nominowana do zabawy przez Annę Choszcz Sendrowską.

Do zabawy przyłączyły się także znane osoby takie jak Natalia Kukulska, Paulina Chylewska, Maciej Orłoś, Katarzyna Bujakiewicz czy Zygmunt Chajzer z synem Filipem. Czekamy na zdjęcia nominowanych: Kasi Wilk, Adama Sztaby, Łukasza Zagrobelnego, Karoliny Szostak, Marcina Dańca czy Skiby.

Publikując zdjęcia na swojej tablicy wysyłasz SMS o treści SOS pod numer 74 565 (koszt to 4 zł + VAT). Nominujesz co najmniej 3 osoby. I gotowe. Ty i Twoi bliscy macie fantastyczną zabawę i jednocześnie pomagacie osieroconym dzieciom. Operatorzy cały przychód uzyskany z serwisu SMS przekażą SOS Wioskom Dziecięcym. Akcję SMS obsługuje technicznie Digital Virgo SA.

Przy publikowanym zdjęciu należy wkleić gotowy tekst:

#przypomnijsobie jak to jest być dzieckiem! Znajdź swoje zdjęcie z dzieciństwa i spróbuj je teraz odtworzyć. Będzie przy tym dużo radości i wzruszeń, obiecuję! Przypomnij sobie beztroskie dzieciństwo i zostań Aniołem Stróżem Dzieci z SOS Wiosek Dziecięcych. Publikując zdjęcia na swojej tablicy wyślij SMS o treści SOS pod numer 74 565 (koszt to 4 zł + VAT), a w poście wklej ten tekst i nie zapomnij dodać: #przypomnijsobie Na koniec nominuj kolejne osoby, które także mogą pomóc dzieciom.

Nominuję:…

„Poprzez akcję chcieliśmy powiedzieć, że wszystkie dzieci zasługują na szczęśliwe dzieciństwo. Zależało nam na tym, żeby wszystkie osoby biorące udział w zabawie, choć na chwilę przypomniały sobie beztroskie lata dzieciństwa. Gdy poczujemy jak ważny to był okres w naszym życiu, zrozumiemy jak bardzo naszej pomocy potrzebują porzucone i osierocone dzieci.”- powiedziała Barbara Rajkowska, prezes Zarządu Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Polsce, która jako pierwsza opublikowała swoje zdjęcie, na którym występuje w czapce wydzierganej specjalnie z tej okazji przez jej siostrę.

Życzymy miłej zabawy!

 

anna_choszcz_sendrowska

filip_chajzer

katarzyna_bujakiewicz

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

(nie)Magda(lena)
  Subscribe  
Powiadom o

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Felix, Net i Nika jadą do Wielkiej Brytanii


Ukazał się trzynasty tom bestsellerowej serii dla młodzieży Felix, Net i Nika, która sprzedała się w Polsce w nakładzie 650 tys. egzemplarzy. Rafał Kosik, w powieści Klątwa Domu McKillianów, wyprawia ulubionych bohaterów polskich nastolatków do Wielkiej Brytanii. Rozwiązują tam zagadkę sprzed ponad wieku, przeżywają przygody rodem z horroru i popadają w tarapaty, które wystawiają ich przyjaźń na próbę.

Klątwa Domu McKillianów, trzynasty tom z cyklu Felix, Net i Nika, w większości rozgrywa się w deszczowej i tajemniczej Szkocji oraz zamglonym Londynie. Książka, jak wcześniejsze tomy, jest pełna wartkiej akcji i charakterystycznego humoru, którym Rafał Kosik zawdzięcza w dużej mierze fenomenalną popularność swojej serii. Najnowszy tom nawiązuje do powieści detektywistycznej i opowieści grozy, a także epoki wiktoriańskiej i steampunku. Autor przyzwyczaił czytelników, że pod rozrywkową warstwą swoich książek umieszcza głębsze przesłanie. Klątwa Domu McKillianów opowiada o tym, jak przezwyciężyć złość i poważne różnice zdań, aby móc wspólnie znaleźć wyjście z opresji.

Klątwa Domu McKillianów okazała się dla pisarza jednym z najbardziej wymagających tomów w całej serii. Powieść rozgrywa się w obcym kraju, co wymagało od autora długich przygotowań nim napisał pierwsze zdanie. – Żeby wiarygodnie oddać realia miejsca, w którym toczy się akcja powieści, musiałem kilka razy odwiedzić Wielką Brytanię – mówi Rafał Kosik, autor serii Felixa, Net i Nika. – W trakcie tych podróży poznałem lepiej mentalność Brytyjczyków, ale odkryłem też wiele fascynujących, mało znanych miejsc, które wykorzystałem w książce. Jedna z ważniejszych scen powieści rozgrywa się w niedostępnej do swobodnego zwiedzania części londyńskiego cmentarza Highgate. Dziś, ta pochodząca z czasów wiktoriańskich nekropolia, jest w wielu miejscach całkowicie porośnięta bujną roślinnością, niczym dżungla. Innym okryciem, które zainspirowało autora Klątwy Domu McKillianów stało się zamknięte od lat londyńskie metro pocztowe, które w czasach swojej świetności przewoziło 4 mln listów dziennie.

Wydawcą serii Felix, Net i Nika jest warszawskie wydawnictwo Powergraph. Nowy tom w wersji tradycyjnej oraz na czytniki jest dostępny pod adresem sklep.powergraph.pl.

* * *

„Felix, Net i Nika” Rafała Kosika to seria powieści dla młodzieży, która odniosła w Polsce ogromny sukces czytelniczy. Sprzedała się w nakładzie 650 tys. egzemplarzy i zgromadziła grono wiernych fanów. Fenomenalną popularność zawdzięcza wartkiej akcji, ironicznemu humorowi i pełnym fantazji pomysłom fabularnym. Felix, Net i Nika rozwiązują zagadki, podróżują w czasie, posługują się sztuczną inteligencją i spotykają duchy. Autor odważnie podejmuje też problemy, z którymi styka się współczesna młodzież. Bohaterowie walczą sprytem ze szkolnym gangiem wyłudzającym pieniądze, próbują pomóc uczniom, którzy mają problem z narkotykami i alkoholem, a także przeżywają pierwsze młodzieńcze uczucia. Jak zauważyli krytycy literaccy, Rafał Kosik z wdziękiem unika dydaktyzmu, kiedy wplata w akcję swoich powieści wiedzę, promuje więzi rodzinne i odwołuje się do takich wartości jak przyjaźń, odpowiedzialność i przyzwoitość.

Drugi tom serii, pt. Teoretycznie Możliwa Katastrofa został zekranizowany w roku 2013. Obecnie trwają przygotowania do filmu pełnometrażowego na podstawie książki Trzecia Kuzynka w reżyserii Bodo Koxa.
Powieści z serii Felix, Net i Nika:
01. Gang Niewidzialnych Ludzi (2004)
02. Teoretycznie Możliwa Katastrofa (2005)
03. Pałac Snów (2006)
04. Pułapka Nieśmiertelności (2007)
05. Orbitalny Spisek (2008)
06. Orbitalny Spisek 2. Mała armia (2009)
07. Trzecia Kuzynka (2009)
08. Bunt Maszyn (2011)
09. Świat Zero (2011)
10. Świat Zero 2. Alternauci (2012)
11. Nadprogramowe Historie (2013)
12. Sekret czerwonej Hańczy (2013)
13. Klątwa Domu McKillianów (2014)

Felix, Net i Nika oraz Klatwa Domu McKillianow

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Żaklina Kańczucka
  Subscribe  
Powiadom o

To co? Jeszcze jeden artykuł?

My się zimy nie boimy!


Zimowe spacery sama przyjemność. I ogromna porcja zdrowia. Okazuje się bowiem, że maluchy, które zimą spędzają poza domem minimum dwie godziny dziennie, lepiej sypiają, więcej zjadają, rzadziej chorują, szybciej rozprawiają się z infekcjami. Ważne jednak, aby do zimowego szaleństwa odpowiednio się przygotować. Co to oznacza w praktyce?

ABC małego spacerowicza

Temperatura poniżej zera, podmuchy wiatru i ostre, zimowe, mroźne powietrze nie zaszkodzą dziecku. Wprost przeciwnie- mogą przynieść wiele dobrego. Konfrontacja z zimnem jest potrzebna, by odpowiednio zahartować organizm i nauczyć malucha radzenia sobie w sytuacjach nagłej i niespodziewanej zmiany warunków. Ważne jednak, aby odpowiednio przygotować się do wyjścia z domu, a zimę dawkować dziecku z umiarem.

Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim, dobrze jest unikać spacerów, gdy temperatura spada poniżej 10 stopni C. Lodowata mżawka i mroźny wiatr też nie tworzą dobrych warunków do aktywności. Jednak w pogodny, zimowy, słoneczny dzień nic nie powinno was powstrzymać. Odpowiednio przygotowani: nakarmieni, napojeni, wysmarowani specjalnym kremem ochronnym i dobrze otuleni, możecie wyruszać.

Przygotowując się do wyjścia, pamiętaj, że niemowlęta powinny mieć na sobie o jedną warstwę więcej niż my – dorośli. Śpiworki, w jakich spacerują, muszą zapewniać idealny komfort i ciepło, powinny też być odporne  na wiatr, deszcz czy śnieg. Najlepiej, by były wypełnione najwyższej jakości, idealnym puchem (np. tak jak puchowy śpiworek do wózka Elodie Details ze sklepu www.babymama.pl). Tylko takie wypełnienie gwarantuje pełną wygodę spacerowania i ciepło, które ma dla niemowląt tak ogromnie ważne znaczenie. Warty zastosowania tym bardziej, że  jest lekki, delikatny, idealny dla potrzeb najmłodszych.

Cichy zakątek

Ciepły, miękki, puchowy, lekki śpiworek dla niemowląt gwarantujący pełen komfort to podstawa. Jednak by zimowe spacerowanie było prawdziwie udane, warto przyłożyć wagę nie tylko do tego, w co malca ubierzemy, ale także i do tego, dokąd się z maluchem wybierzemy. Gdzie najlepiej spacerować? W cichych, przytulnych, pozbawionych spalin zakątkach (np. w pobliskich parkach czy skwerach). Wyjścia z domu są wówczas jeszcze bardziej wartościowe, jeszcze bardziej zdrowe i jeszcze bardziej polecane.

śpiworek

Śpiworek puchowy do wózka Elodie Details cena: 597 pln www.babymama.pl

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Pasztet z soczewicy


Pasztet z soczewicy – pewnie wiele z Was o nim słyszało. Soczewica sama w sobie nie ma konkretnego smaku i to przyprawy decydują o potrawie, ale za to jest zdrową i ciekawą alternatywą dla mięsnych dań. Dlatego postanowiłam upiec taki pasztet i spróbować czy faktycznie jest tak smaczny, jak wszyscy piszą i mówią. No i nie zawiodłam się, jest pyszny, delikatny, świetnie smakuje zarówno sam, jak i z chlebem czy bagietkami. Przygotowywałam go w dwóch wersjach smakowych i obie są bardzo smaczne. Zresztą spróbujcie sami, naprawdę warto.

Składniki

1 szklanka czerwonej soczewicy
1 łyżka koncentratu pomidorowego (można pominąć)
4 roztrzepane jajka

I wersja

1,5 szklanki startej marchewki
1 cebula pokrojona w drobną kosteczkę
oliwa z oliwek
2 ząbki czosnku
curry
kumin
papryka słodka i ostra
sól, pieprz

II wersja

1,5-2 szklanki pora w pół plasterkach
gałka muszkatałowa
około pół kostki masła
sól, pieprz

Wykonanie

  1. Soczewicę płuczę w zimnej wodzie a następnie zalewam dwiema szklankami wody i gotuję do momentu aż rozgotuje się na puree (ok. 45 minut) dodając pod koniec gotowania koncentrat pomidorowy, który poprawi nieco kolor bladej soczewicy.
  2. Na dużej ilości oliwy smażę powoli czosnek, cebulę i marchewkę, tak aby się nie spaliły ale ładnie skarmelizowały. Dodaję to do soczewicy. W wersji drugiej tak samo postępuję z porem.
  3. Doprawiam intensywnie solą, pieprzem, obiema paprykami, oraz kuminem i curry. Masa ma być mocno korzenna i pikantna z wyczuwalnym słodkim smakiem karmelizowanej marchwi i cebuli. W wersji drugiej doprawiam bardzo mocno gałką muszkatałową, najlepiej świeżo startą oraz solą i pieprzem.
  4. Na koniec dodaję do tego jajka i wszystko dokładnie mieszam. Można to zmiksować lub przetrzeć przez sito aby masa była bardziej gładka (ja tego nie robię).
  5. Keksówkę smaruję masłem, wysypuję bułką tartą. Do tak przygotowanej wlewam przygotowaną masę i stukam lekko w blat, żeby wyleciały bąbelki powietrza. Masa jest mocno płynna, jednak nie należy się tym przejmować, tak powinno być.
  6. Całość piekę w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez około 30-40 minut. Zostawiam do całkowitego wystudzenia w formie, dopiero wtedy wyciągam i kroję.

Konieczne jest użycie dużej ilości tłuszczu, żeby pasztet nie był po upieczeniu suchy, stąd do smażenia duża ilość oliwy lub masła.

pasztet2

pasztet1

pasztet

Zdjęcia: Paulina

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

3
Dodaj komentarz

Paulina Garbień
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ela
Gość
Ela

Zainspirowałaś mnie!

Magda
Gość
Magda

Ciekawa jestem smaku, nigdy nie jadłam dania z soczewicy, jedynie jako dodatek w chlebie. Jak tylko będę pamiętała wpiszę ją na listę zakupów.

Inka
Gość
Inka

Lubię proste przepisy – ten na taki wygląda, więc chętnie wyprobuję. Tym bardziej, że nie zna smaku soczewicy, a wiem, że jest zdrowa :)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close