Wystylizuj swoją figurę na lato


Lato nadeszło, sezon plażowy w pełni, a Ty nadal nie masz idealnego stroju kąpielowego…

Zakup stroju kąpielowego, to nie lada wyzwanie, a czasem prawdziwy koszmar – dlatego wychodząc naprzeciw wszelkim kobiecym dylematom, stworzyliśmy specjalny przewodnik po strojach kąpielowych!

Opalanie, kąpiele morskie czy granie w siatkówkę plażową – bez względu na to, jak spędzasz wakacje, idealnie dobrany strój kąpielowy uczyni wszystkie te czynności przyjemniejszymi oraz doda Ci pewności siebie. Zostań prawdziwą królową lata! W naszym przewodniku podpowiadamy Ci, jak to osiągnąć.

 

Zamień standardowy  biustonosz kąpielowy bez ramiączek, złożony jedynie z prostego paska materiału, spłaszczającego Twój biust, na biustonosz kąpielowy z solidną konstrukcją – z wbudowanymi fiszbinami i piankowym usztywnieniem miseczek – właśnie te rozwiązania zagwarantują Ci solidne wsparcie i wyeksponują Twój biust, nadając mu odpowiedni kształt.

 

Wybierz kostium kąpielowy z dyskretnie wbudowanym biustonoszem, który zapewni uniesienie i wsparcie biustu. Ten trik pomoże Ci ładnie podkreślić biust, oddzielając go od brzucha i dając efekt szczuplejszej talii i figury o kształcie klepsydry!

 

Dekolt jak u Bridget Bardot uzyskasz w jedną minutę – i to bez ingerencji chirurga! Wystarczy, że zamiast standardowego bikini o trójkątnych miseczkach, spłaszczającego Twój biust, wybierzesz takie, które również posiada opcję wiązania na szyi, ale różni się tym, że miseczki skonstruowane są ze stabilnej konstrukcji, która zadba o to, aby Twój dekolt był optymalnie wyeksponowany.

 

Masz pełniejszą figurę, a marzy Ci się bikini? Żaden problem! Sięgnij po bikini, które pomoże Ci ukryć niedoskonałości. Przy wystającym brzuszku – z pomocą przychodzą majtki z wysokim stanem albo spódniczka kąpielowa z wbudowanymi majtkami, a także eleganckie tankini z dyskretnie wbudowanym biustonoszem.

Z kolei z oferty biustonoszy kąpielowych o kroju balkonowym, wybieraj te z szerokimi ramiączkami i wbudowanymi fiszbinami – zagwarantują Ci naprawdę idealne podtrzymanie, a tym samym komfort w  każdej sytuacji.

 

I najważniejsza rada na koniec – nie trzymaj się kurczowo swojego rozmiaru sprzed lat! Twoja sylwetka zmienia się – może już najwyższa pora skorzystać z porady wyspecjalizowanej bra fitterki i poznać swój właściwy rozmiar?

 

Po adresy sklepów, w których możesz bezpłatnie skorzystać z takiej porady, zajrzyj na panache.pl

 

Do zobaczenia na plaży!

 

Cleo Swimwear (10)Cleo Swimwear (16)Panache Swimwear (20)Cleo Swimwear (25)Panache Swimwear (18)

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Dobra mama to zorganizowana mama


Dla wielu kobiet moment narodzin dziecka, mimo ogromnej radości to początek wielkiego chaosu w ich życiu. Dotyczy to zarówno kobiet, które decydują się zostać w domu z dzieckiem na dłużej, jak i tych, które nie wyobrażają sobie życia bez pracy zawodowej. W tym momencie życia powstaje wiele planów i zamierzeń, jak jednak sprawić by stały się one rzeczywistością? Jak dowodzą badania jedynie 10% specjalistów wyznacza sobie cele i skutecznie do nich dąży. Gdzie moglibyśmy być, gdybyśmy wytrwale dążyli do realizacji swoich zamierzeń? Stworzona właśnie w Polsce aplikacja MotivateMe to idealne rozwiązanie dla młodych mam. I nie tylko.


Wiele z nas marzy o nauce języków obcych, zrzuceniu wagi, planuje regularnie uprawiać sport, zwiększyć pewność siebie, zrealizować długo odkładane marzenia lub po prostu znaleźć chwilę wolną dla siebie. MotivateMe to aplikacja, która wspiera kobiety w dążeniu do realizacji założeń, planów i marzeń.

Kobietom niepracującym, będącym w domu z dzieckiem MotivateMe pozwoli lepiej zorganizować czas, tak by zacząć się rozwijać i móc na nowo odkrywać siebie. Dzięki aplikacji sprecyzowanie jasnych celów, wykrzesanie energii do działania oraz zorganizowanie wszystkiego nie sprawi najmniejszego problemu.

Z pomocą MotivateMe matki chcące realizować się zawodowo będą w stanie zadbać o swoją karierę – może to być znalezienie nowej pracy w niepełnym wymiarze godzin, założenie własnej działalności lub zwiększenie efektywności w wyznaczonych celach biznesowych. Umożliwi ona ustalenie priorytetów, a przede wszystkim pomoże dobrze zaplanować czas, by prócz obowiązków mieć także czas dla siebie. Mamy pracujące mające wyrzuty sumienia z powodu złej organizacji czasu – ciągłej walki pomiędzy rolą dobrej matki, a pracą zawodową mogą dzięki MotivateMe w łatwiejszy sposób zapanować nad swoimi zadaniami.

Jak to działa?  Zaczynamy proces motywacyjny. Buduje go pięć elementów – Wizja, Cele, Moc, Akcja, Wdzięczność. MotivateMe poprzez praktyczne ćwiczenia – uczy, jak skutecznie realizować swoje cele oraz utrzymać motywację do działania. Aplikacja jest połączeniem nowoczesnej technologii z najnowszymi badaniami z zakresu psychologii oraz coachingu. Prosty interfejs oraz pełna mobilność (dostosowuje rozdzielczość do komputerów osobistych, tabletów) umożliwiają łatwy i szybki dostęp. System gratyfikacji, możliwość śledzenia postępów, system przypomnień oraz pełne energii tutoriale audio i video służą do skutecznego wyznaczania celów oraz podnoszenia swojej efektywności.

MotivateMe tworzy także przestrzeń do znalezienia innych użytkowników, których łączy chęć działania i spełniania marzeń – a tym samym sprzymierzeńców w realizacji celów, dzięki czemu zdobywamy wsparcie na drodze własnego rozwoju. Skuteczność aplikacji oparta jest o konsultacje z ekspertami, badania naukowe oraz rekomendacje użytkowników.

http://motivateme.pl/
https://www.facebook.com/motivatemepl

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Pleciuga ułatwia „Oglądanie słowem” – spektakle z audiodeskrypcją


W niedzielę 16 czerwca po raz pierwszy dzieci niewidome mogły obejrzeć / „obejrzeć” przedstawienie teatralne. Teatr Lalek PLECIUGA gościł grupę dzieci i młodzieży z Polskiego Związku Niewidomych Okręgu Zachodniopomorskiego. Nowoczesny sprzęt do audiodeskrypcji pozwolił na aktywne uczestnictwo w spektaklu.
Dzięki słuchawkom, przez które przekazywany był werbalny opis tego, co w poszczególnych sekwencjach dzieje się na scenie, widzowie niewidomi i słabowidzący mogli „zobaczyć” to, co w zwykłych warunkach jest dla nich niedostępne.
Przedstawienie „Niebieski Piesek” opisywał w ten sposób sam reżyser – dyrektor PLECIUGI: Zbigniew Niecikowski.
Pierwsza tego typu wizyta w teatrze została z entuzjazmem przyjęta przez osoby z Polskiego Związku Niewidomych Okręgu Zachodniopomorskiego.
Współpracę z ośrodkami zajmującymi się osobami niewidomymi Teatr Lalek PLECIUGA kontynuować będzie w nowym sezonie artystycznym.www.pleciuga.pl
www.facebook.com/Teatr.Lalek.Pleciuga

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Mama na urlopie


Są chwile w życiu, których nie możemy sobie wybrać. Trudno powiedzieć kogo winić, czy to los, czy przypadek. A jednak się zdarzają.

Nigdy nie podejrzewałam, że trudna będzie dla mnie rozłąka z rodziną. Może dlatego, że po powrocie do pracy, nie było dla mnie trudnością wyjechać na 2-3 dni w delegację, czyli można prawie rzec, jak na urlopie. Nie były one dla mnie zbyt dużym utrudnieniem pod względem psychicznym, czy emocjonalnym. Wiedziałam, że nasz syn jest w rękach taty i że mają siebie nawzajem w tym czasie.

Przyszedł jednak taki dzień, kiedy to nie ja lecz mój mąż wyjechał na 6-dniową delegację. Nie udało mi się dostać urlopu, mimo próśb i nalegań, a opiekunka Marcina nie mogła  codziennie podjąć się opieki, ze względu na inną pracę. Zresztą zarobiłaby wtedy więcej niż ja. Czy w tym wszystkim jest jakiś sens? Stanęliśmy przed trudnym wyborem, i nigdy nie podejrzewałam że mogę zadać kiedyś sobie pytanie: Co zrobimy z synem? Pewnie podpowiecie: dziadkowie , ale oni mieszkają 400 km od nas.  Poza tym jedni jeszcze pracują, a drudzy mają pod opieką ponad 90 letnią prababcię Marcinka. A jednak zapadła decyzja by na 6 dni zawieźć naszego, prawie dwuletniego malucha do dziadków.

Z jednej strony nie miałam żadnych przeciwwskazań. Tam będzie miał duży ogród, pieska, kotka, będzie miał dobrą opiekę, ciocię, wujka i wiele atrakcji, których w mieście nie jesteśmy mu wstanie zapewnić. Całe dnie będzie mógł spędzać na dworze.

Z drugiej strony to jest mała istota, która zawsze jest z jednym z rodziców. Tylko raz został z dziadkami sam na noc. I on i oni przeżyli, ale wkuły mi się  w pamięć słowa mojej mamy: przy was jest zupełnie innym dzieckiem, w pełni radosnym i spokojnym.

Mąż pojechał w delegację, ja wpadłam w huragan pracy. Nagle wolne popołudnia i wieczory trochę mnie przeraziły, a zwłaszcza pusty dom. Dziś wiem, że ta chwila dla mnie, ten urlop od męża i dziecka jest swego rodzaju darem, gdzie na nowo mogę wejrzeć w siebie, odnaleźć swoją pasję lub po prostu poddać się małemu lenistwu.

Wiedziałam, że nasz syn jest w dobrych rękach. Smutno mi, że nie miałam go przy sobie, nie mogłam go obserwować, cieszyć się z jego małych sukcesów, czy też ukoić ból gdy się skaleczył.  Trudno było mi znieść tą rozłąkę z moimi panami, ale uważam, że dla każdego z nas był to dobry czas. Może przez wakacje znów zawieziemy go do dziadków, by mogli wzajemnie się sobą nacieszyć, a my troszkę wtedy popracujemy nad naszymi relacjami?

To był nasz wybór, albo jego brak. Czy wy także możecie polegać na dziadkach, czy też musieliście zostawić swoje dzieci na dłuższy czas pod opieką dziadków, cioć lub wujków?

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

8
Dodaj komentarz

Agnieszka Jelinek
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close