Korekta odstających uszu – mała zmiana fizyczna, wielka zmiana psychiczna


Słysząc hasło „chirurgia plastyczna” wyobrażamy sobie gwiazdy filmowe z silikonowymi piersiami oraz ponaciągane twarze celebrytów. Tymczasem, wbrew powszechnemu przekonaniu, chirurgia plastyczna nie jest przeznaczona tylko dla dorosłych chcących skorygować urodę. Pomaga też dzieciom z przeróżnymi defektami, np. z odstającymi uszami. Usuwa przyczynę kompleksów zanim na dobre utrudnią życia dorastającemu człowiekowi. Kiedy i dlaczego warto oddać dziecko w ręce profesjonalnego chirurga?

Moda na operacje plastyczne dzieci przyszła do nas z Zachodu. W poprawianiu urody przoduje Wenezuela, gdzie rodzice zaciągają nawet kredyty na zabiegi dla małych dziewczynek. Wszystko po to, by wyrosły na przyszłe miss, a tym samym miały zagwarantowane otwarte drzwi do sławy i bogatego świata. W Polsce na szczęście nie ma takiej tendencji, ale coraz częściej się zdarza, że dziecko na pierwszą komunię, zamiast roweru lub laptopa, dostaje w prezencie… korektę odstających uszu. Czy słusznie?

Konieczność czy fanaberia?

Małe dziecko w społeczności przedszkolnej i szkolnej nie ma łatwo. Zwłaszcza dziecko z defektem urodowym. Jak wiadomo, maluchy bywają do bólu szczere, natychmiast zauważają i komentują wszelkie „odstępstwa” od typowego wyglądu. Zdarza się, że osoba z odstającymi uszami w późniejszym, dorosłym życiu sama decyduje się na zabieg plastyki małżowin usznych. Ta decyzja jest jednak poprzedzona latami zmagania się z kompleksami, prowadzącymi nawet do poważniejszych zaburzeń psychicznych. Co zatem mogą zrobić rodzice? Wysłać małe dziecko na zabieg czy poczekać, aż samo dojrzeje do tej decyzji?

– Rodzicom tym trudniej zdecydować, że do tego zabiegu nie ma wskazań ściśle zdrowotnych. Jest to bardziej osobista decyzja powodowana troską nie o zdrowie fizyczne, ale zdrowie psychiczne małego pacjenta – mówi dr Urszula Brumer z warszawskiej kliniki dr Urszula Brumer Medycyna Urody. Za najlepszy czas na zwalczenie problemu uznaje się okres po szóstym roku życia, ponieważ w tym czasie kończy się wzrost małżowiny. Oczywiście tego typu zabieg równie dobrze można wykonać już w wieku dorosłym, ale trzeba mieć na uwadze, że trudniejsza jest wówczas i sama korekta i większe są dolegliwości pooperacyjne.

Koniec z odstającymi uszami… w wakacje

Najogólniej mówiąc, zabieg plastyki odstających uszu ma na celu uzyskanie efektu przylegania uszu do czaszki. Wykonuje się go u małych dzieci w znieczuleniu ogólnym, a u nastolatków – w znieczuleniu miejscowym. Wcześniej jednak wymagane jest zrobienie podstawowych badań laboratoryjnych.

– Defekt odstających uszu jest spowodowany wadą budowy anatomicznej małżowiny ucha. Podczas operacji cięcie przeprowadzamy z tyłu małżowiny wycinając wrzeciono skóry, przecinamy chrząstkę, kształtując ją szwami stabilizującymi. Wszystko trwa około 20-30 minut – tłumaczy dr Zbigniew Surowiec, specjalista chirurg dziecięcy z kliniki Dr Urszula Brumer Medycyna Urody.

Pacjent wraca do domu już tego samego dnia, na uszach założone są opatrunki, a po tygodniu zdejmowane są szwy. W ciągu następnych dwóch tygodni postępuje gojenie. Jednocześnie stopniowo ustępują obrzęki i ewentualne zasinienie uszu. Charakterystyczne jest występowanie dolegliwości bólowych w pierwszych dwóch dobach, za to efekt końcowy „przylegających uszu” jest trwały. Dobrze jest wykonać ten zabieg w wakacje, ponieważ przez kolejny miesiąc pacjent przez cały dzień i noc musi mieć założoną opaskę na uszy chroniącą przed urazem lub pociągnięciem, a spać w niej powinien przez trzy miesiące.

Wygląd a psychika

Zdaniem dr. Zbigniewa Surowca obecnie jest dużo większa świadomość społeczeństwa na temat możliwości poprawy wyglądu i jego wpływu na psychikę człowieka.

– Jeszcze trzydzieści lat temu dzieci z takimi wadami jak bardzo odstające uszy czy rozszczep wargi i podniebienia chowano w domach w obawie przed reakcją społeczeństwa, nie leczono. Dziś dysponujemy wieloma różnymi metodami naprawy wad. Ciągle doskonaląc się dążymy do skracania czasu zabiegu i zastępowania leczenia wieloetapowego jednoetapową metodą operacji. Wszystko po to, aby zaburzenia funkcji, zniekształcenie wyglądu nie utrwaliły się, przez co trudniej byłoby je potem naprawić, oraz nie wywołały spustoszenia w sferze psychicznej małego pacjenta.

Nowoczesne zabiegi nie wymagają dłuższego pobytu w klinice. Zazwyczaj mały pacjent już tego samego, a najpóźniej następnego dnia może wrócić do domu. Ważna jest jednak rekonwalescencja, kilkudniowy lub kilkutygodniowy odpoczynek od aktywności fizycznej oraz regularne wizyty kontrolne u lekarza specjalisty. A jak wiadomo, potrzeba do tego czasu. Jeśli więc decydujemy się na zabieg, najlepiej niech to będzie lipiec i sierpień, czyli czas wolny od szkoły.

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Informacje prasowe
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Generacja e-dukacja


Według badania CBOS z września 2012 roku 93% osób, które nie ukończyły 24. roku życia korzysta z Internetu. Częste użytkowanie sieci wpływa między innymi na sposób, w jaki uczą się młodzi ludzie. Dlatego też szkoły coraz częściej w edukacji wykorzystują gry komputerowe, strony internetowe, a nawet…Facebooka.

Częste korzystanie z Internetu wpływa na zmiany w sposobie przyswajania wiedzy i korzystania z materiałów edukacyjnych. Dzisiejsi uczniowie czytają pobieżnie, mają trudności ze skupieniem, a tradycyjne lekcje przestają ich ciekawić. W jaki sposób pedagodzy mogą dostosować sposób nauczania do tych zmian?

Poznać internautę

Korzystanie z nowości technologicznych znacząco wpływa na funkcjonowanie ludzkiego mózgu. Udowodniły to między innymi doświadczenia, które przeprowadzili prof. Gary Small i dr Gigi Vorgan z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Badanie to wykazało, że podczas korzystania z Internetu aktywny jest jeden z obszarów w lewym płacie czołowym, który zazwyczaj pozostaje bierny. Rejon ten, odpowiedzialny za podejmowanie decyzji zaczyna w tej sytuacji funkcjonować szybciej. Jednocześnie osoby często korzystające z Internetu sprawniej wykonują kilka czynności naraz i zaczynają dostrzegać więcej szczegółów. Zmiany, które zachodzą w mózgu są przez uczonych porównywane do rewolucji, która nastąpiła w momencie, kiedy człowiek zaczął używać narzędzi. Z drugiej strony mają jednak wady – osoby korzystające z sieci czytają zdecydowanie mniej dokładnie i wypowiadają się w krótszy, uboższy sposób. Poza tym coraz trudniej mu się skupić i oczekuje nieustannego dostarczania różnych bodźców. W przypadku uczniów wiąże się to także z mniejszą samodzielnością, choćby podczas rozwiązywania zadań domowych. Tradycyjne lekcje, w trakcie których nie wykorzystuje się nowych technologii, stają się dla młodych ludzi zbyt monotonne i nieefektywne.

W Internecie, naturalnie

Dziecko, które od wczesnych lat ma dostęp do komputera, nauczy się jego obsługi w prosty, naturalny sposób. – Dzięki wykorzystywaniu tego typu narzędzi, uczniowie mogą łatwiej opanowywać wiedzę z różnych dziedzin – tłumaczy Agnieszka GodlewskaWawrzyniak, pedagog z Helen Doron Early English. – Nauczyciele powinni stwarzać ku temu możliwości i dbać o to, by młodzi ludzie mieli odpowiednie nastawienie do wirtualnych treści – dodaje. W przypadku tego ostatniego najbardziej istotne jest, by dziecko potrafiło podejść krytycznie do wiadomości znalezionych w Internecie i odróżnić je od rzeczywistości. Szkoły coraz częściej wprowadzają dzienniki elektroniczne, zapewniające stały dostęp do informacji o ocenach czy planach zajęć rodzicom i uczniom w Internecie. Do nauczania multimedia wykorzystywane są by uatrakcyjnić zajęcia i pomóc w zapamiętaniu konkretnych treści. Aby faktycznie spełniały taką rolę, muszą być przede wszystkim dostosowane do wieku dziecka. Ważne jest także to, aby ich tematyka była aktualna i aby oparte były o bieżące technologie.

Trendy w nauce

Niektóre szkoły, widząc zmiany w sposobie przyswajania wiedzy przez młodych ludzi, starają się stosować najnowsze technologie. – Ciekawym pomysłem jest wykorzystywanie edukacyjnych gier komputerowych, które pozwalają przyswajać wiedzę się w domu w przyjemny sposób – tłumaczy Agnieszka GodlewskaWawrzyniak, pedagog z Helen Doron Early English. – Przystosowane do wieku, atrakcyjne graficznie i z ciekawymi wyzwaniami skupiają uwagę dziecka, jednocześnie ucząc go w naturalny sposób – dodaje. Uzupełnieniem wiedzy z książek mogą być także blogi czy strony internetowe. Trzeba jednak pamiętać, aby źródła z których dziecko czerpie wiedzę były sprawdzone i pewne, najlepiej jeśli są przygotowywane przez nauczycieli. Ciekawym rozwiązaniem jest korzystanie ze stron takich jak YouTube. Krótkie filmy edukacyjne, odtwarzane w trakcie innych zajęć, pomagają utrwalać wiadomości. Podobnie wygląda to w przypadku mediów społecznościowych, w tym popularnego wśród młodzieży Facebooka. Może być on używany do nauki języka obcego, dzięki platformom takim jak Facebook Common Chat Room, które służą do rozmów z rówieśnikami z całego świata. Rozwiązanie to pozwala nie tylko na poznanie nowych słów, ale także zwyczajów językowych i wykorzystanie wiedzy nabytej w szkole w praktyce.

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Informacje prasowe
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Razem na szczyt Karkonoszy – Niezwykła wyprawa osób niepełnosprawnych na Śnieżkę


Już po raz siedemnasty grupa osób niepełnosprawnych, przy wsparciu wolontariuszy, rusza na górski szczyt. Celem wyprawy, która odbędzie się 6 lipca, będzie Śnieżka. To jeden z etapów projektu „Razem na szczyty”, objętego patronatem Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty, który obejmuje zdobycie aż 28 polskich szczytów – Korony Gór Polski. Po raz pierwszy w tego typu wyprawie wezmą udział osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich.

Niepełnosprawni zdobędą szczyt, by pokazać sobie i innym, jak potrafią pokonać własne słabości. W wyprawie na Śnieżkę bierze udział 13 osób niepełnosprawnych. Ponieważ większość z nich porusza się na wózkach inwalidzkich, całe przedsięwzięcie jest wyzwaniem zarówno pod względem logistycznym, jak i finansowym.

„Dzięki wspólnym wysiłkom organizatorów projektu „Razem na szczyty” i wolontariuszy możemy teraz realizować marzenia niepełnosprawnych osób na wózkach. Dla wielu z nich udział w takim wyjeździe jest jedyną i niepowtarzalną okazją na znalezienie się w górach. Ale jest to też okazja, aby nauczyć się czegoś wartościowego od innych i przekonać się, że pomimo wielu trudności można przełamać własne słabości i bariery. Warto więc pomóc innym realizować takie marzenia” – mówi Dariusz Chmaj – jeden z uczestników wyprawy, wolontariusz z NUTRICIA, podopieczny Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty.

Jedną z uczestniczek wyprawy jest Martynka Karbowska – wesoła dziesięciolatka z Brodnicy koło Torunia, która urodziła się bez obu nóg. Dziewczynka wyrosła już ze starych protez i ma problemy z poruszaniem się, a koszt nowych protez to aż 8 tysięcy euro. Aby pomóc Martynce, pod koniec maja Fundacja Jaśka Meli i Polskie Stowarzyszenie Edukacyjne w Dublinie zorganizowało wyprawę do Wicklow National Park w Irlandii. Wtedy udało się zebrać tylko część potrzebnej kwoty. Pod adresem pozahoryzonty.pl znajduje się numer konta, na który można przekazywać wsparcie dla Martyny.

W wyprawie pomagać będzie kilkudziesięciu wolontariuszy – łącznie szczyt zdobywać będzie 60 osób. Wolontariuszom akcji „Razem na Szczyty”, bliskim osób niepełnosprawnych oraz wolontariuszom HOPE z firmy NUTRICIA przypada szczególna rola podczas wyprawy. Pomogą oni niepełnosprawnym na każdym etapie trasy. Do ich obowiązków będzie należało prowadzenie wózków, transport uczestników wyciągiem krzesełkowym oraz niesienie bagaży. Wolontariusze podkreślają, że zdobywanie szczytów motywuje osoby niepełnosprawne do osiągania innych szczytów, tych, z którymi zmagają się codziennie. Dzięki temu nabierają większej pewności siebie.

Wyprawa na najwyższy szczyt Karkonoszy to jeden z 24 wyjazdów realizowanych w ramach projektu „Razem na szczyty” objętego patronatem Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty. To niemal trzyletni program, w ramach którego osoby niepełnosprawne ruchowo i sensorycznie zdobywają najwyższe szczyty pasm górskich. Więcej informacji o projekcie na stronie internetowej razemnaszczyty.pl.

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Informacje prasowe
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Sprawdź nasz kolejny artykuł

2w1 czyli placek bawarski


Weekend tuż tuż… Nie jest już tajemnicą, że w naszym domu niedziela bez ciasta to nie niedziela. Zazwyczaj już w sobotę zatracam się w kuchni, by upiec sprawdzone ciasto, lub spróbować czegoś nowego. Gdy nie mam weny podpytuję domowników, w jakim smakowym kierunku iść, jakich składników użyć.  Mój mąż uwielbia szarlotki w każdej postaci, na ciepło, zimno, z lodami, z ajerkoniakiem. Ja natomiast jestem zwolenniczką serników. I jak tu pogodzić sernik z szarlotką?

Jest na to prosty sposób. Dlaczego nie upiec sernika i szarlotki razem? W ten sposób w swoich kulinarnych poszukiwaniach natrafiłam na placek bawarski, który bardzo często gości na naszym stole, a nawet stał się hitem nie tylko u nas.

Składniki na dużą blachę:

Spód:
1 kostka masła lub margaryny
trochę ponad 1/3 szklanki cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
2 szklanki mąki

Masa serowa:
1 kg białego sera twarogowego (polecam gotowe kubełki sera)
3/4 szklanki cukru
7 dużych jajek (całe)
3 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Masa jabłkowa:
3-4 jabłka, obrane i pokrojone na cienkie półplasterki
1/3 szklanki cukru
2 łyżeczki mielonego cynamonu
3 garście płatków migdałowych

Sposób przygotowania:

Rozgrzejcie piekarnik do 180ºC – termoobieg. Dużą blachę (prostokątną o wysokich bokach) wyłóżcie papierem do pieczenia, lub wysmarujcie masłem.

Składniki na spód możecie wyrobić ręcznie – pamiętajcie by margaryna była trochę odstana, nie prosto z lodówki, bo trudniej będzie wam wyrobić ciasto. Dla zmechanizowanych: najłatwiej będzie zrobić ciasto na spód w  malakserze. Ciasto powinno być jednolitą masą, może także się odrobinę kruszyć. W dalszej kolejności możecie spróbować wyłożyć ciasto na blachę i rozprowadzić je swoimi dłońmi, lub rozwałkować i dopiero wtedy wyłożyć nim blachę. Brzegi blachy także wyłóżcie ciastem, tak do ok. 1cm wysokości. Tak gotowy spód należy lekko podpiec – ok. 10 min., by było troszkę zrumienione. Następnie wyjąć i przestudzić.

Obrane jabłka pokrójcie na plasterki, zasypcie cukrem i cynamonem i odstawcie by puściły trochę soku.

W dużej misce ucierajcie najpierw ser, cukier, jajka i wanilię (ziarenka z laski/ cukier waniliowy, ja dodaję jeszcze odrobinę Bourbon’u do smaku) na gładka masę. Całość wylejcie na podpieczony spód. Na górze układajcie pokrojone jabłka – jeden plasterek obok drugiego, wypełniając całe ciasto. Sok, cynamon i cukier, który został po jabłkach także rozłóżcie na nich.

Przed włożeniem do piekarnikach posypcie płatkami migdałowymi wg uznania.
Ciasto powinno piec się ok 45-55 min., ale dla pewności sprawdźcie drewnianym patyczkiem, czy już jest gotowe.

Teraz pozostaje mi tylko życzyć Wam wielu przyjemności w kuchni i udanej degustacji!

placek

 Zdjęcie: Rachela
Źródło zdjęcia tytułowego: Flickr

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Agnieszka Jelinek
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Milena Kamińska
Milena Kamińska
6 lat temu

mniam ślinka cieknie chyba w sobote zrobie na urodzinki Kacperka

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close