Bajki na każdy dzień tygodnia – pod patronatem medialnym WRoliMamy.pl


Z radością informujemy, że dziś – 31 marca nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej ukazały się „Bajki na każdy dzień tygodnia” – książka Marzeny Szczur dla najmłodszych, pod naszym patronatem.

„Bajki na każdy dzień tygodnia” to zbiór opowiadań, których głównymi bohaterami są zwierzęta. Z każdej historii płynie pouczający morał – m.in. że należy słuchać rodziców, nie można oddalać się od domu, ważne by być przyjaznym i miłym dla innych. Autorka podejmuje istotne tematy – zaufanie wobec rodziców, bezpieczeństwo dziecka na co dzień, problemy z rówieśnikami i dążenie do realizacji swoich marzeń. Książeczka opatrzona jest czarno-białymi ilustracjami, które dzieci mogą pokolorować.

BAJKI DLA DZIECI (Z KOLOROWANKAMI)

• ISBN: 978-83-7805-974-5
• Oprawa: miękka
• Format: 144×206 mm
• Liczba stron: 63
• Ilustracje: Dorota Dobrowolska
• Premiera: 31 marca 2014
• Cena: 24 zł

bajki-na-kazdy-dzien

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Basia Heppa-Chudy

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Planujesz dziecko? Wylecz zęby!


W ustach zaczyna się droga do zdrowego potomstwa. Planując ciążę powinniśmy w pierwszej kolejności zadbać o nasze zęby, gdyż to w ich zakamarkach, pod starymi plombami, w dziąsłach mogą mnożyć się bakterie. Kiedy przedostaną się w głąb naszego organizmu osłabiają go, atakują serce, nerki i stawy, a więc te organy które są podstawą prawidłowej ciąży.

Idealnymi kryjówkami dla bakterii są płytki nazębne, kamień, ale też niewidoczne gołym okiem ubytki i kieszonki dziąsłowe. Schowkami są także mosty, korony czy drobne chropowatości, np. po niedokładnie wypolerowanej lub nieszczelnie wypełnionej plombie. Na wczesnym etapie stany zapalne łatwo wyleczyć, ale kiedy bakterie rozpoczną wędrówkę w głąb naszego organizmu – do tkanek wokół zębów, sprawa zaczyna robić się poważna. Niebezpieczne są wówczas zapalenia wywołane przez np. źle wypełniony kanał, niedokładnie usunięty korzeń, zmiany ropne czy torbiele. Krwawiące, opuchnięte dziąsło, zgorzel to już niebezpieczne ognisko zapalne osłabiające nasz układ odpornościowy.

Najgroźniejszymi bakteriami są beztlenowce, które mogą powodować zapalenie tkanek wokół zębów. Tą drogą przenikają do krwi, a wraz z krwią do serca, nerek i stawów. Zazwyczaj zaczyna się od małego bólu zęba czy zapalenia dziąseł. U ponad 1/2 pacjentów powodami zakażenia okazują się nieszczelne wypełnienia, w których pod plombami rozwinęła się próchnica. Większość z pacjentów tego nie odczuwa, a bakterie rozsiewane są po całym organizmie. Ogniska zapalne najczęściej wykrywane są po dłuższym czasie, głównie podczas badania RTG lub tomografii.

Niepokój powinien budzić nawet mały ból, krwawienie i zaczerwienienie dziąsła. Stan krytyczny który bagatelizujemy to czerwona piana podczas mycia zębów. Niewielu pacjentów z krwawiącymi dziąsłami szuka pomocy u dentysty, a potem po latach nie tylko tracimy zęby, ale też i zdrowie.

Amerykańscy naukowcy odkryli występowanie tych samych bakterii w kamieniu nazębnym i płytce miażdżycowej. Zaawansowana miażdżyca w tętnicach oplatających serce bywa najczęstszą przyczyną zawału. Paciorkowce i gronkowce z zainfekowanych zębów i dziąseł przemieszczają się do krwi, gdzie atakują je limfocyty i przeciwciała. Oblepione nimi bakterie osadzają się na ścianach naczyń krwionośnych. Z nich powstają blaszki miażdżycowe, które z się rozrastają, przyklejają się do nich płytki krwi i średnica tętnic się zmniejsza. Rozwijające się latami ogniska zapalne powodują miażdżycę, która daje o sobie znać zawałem, udarem i nadciśnieniem. Próchnica zjada nasze serce….

Rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę, jak często próchnica jest iskrą zapalną w chorobach reumatycznych. Najpierw paciorkowce zjadają zęby, a następnie przechodzą na migdałki podniebienne, a z nich na stawy, albo z pominięciem gardła od razu atakują kolana i łokcie. Powodem zakażenia mogą być nawet niewielkie ubytki w szkliwie. Kiedy bakterie dostaną się do krwi, rusza produkcja zwalczających je przeciwciał. Niestety, często „mylą” one paciorkowce z tkankami własnego organizmu i zamiast neutralizować zarazki – niszczą stawy.

Reumatolog, stawiając diagnozę, zawsze zleca wiele badan krwi, w tym m.in. ASO, czyli oznaczenie poziomu przeciwciał. Znacznie podwyższony lub rosnący poziom ASO potwierdza zakażenie. Siejący paciorkowce zepsuty ząb potrafi „rozhuśtać” układ odpornościowy. Pojawia się wówczas łuszczyca, cukrzyca typu 1 czy autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Dlatego przy nasileniu się którejkolwiek z chorób w pierwszej kolejności warto sprawdzić zęby!

Około 4 mln dorosłych Polaków cierpi na przewlekłe zapalenie nerek, o czym mniej niż połowa wie. Latami przebiega ono skrycie, bez widocznych objawów, a podstępnie niszczy nerki. Zazwyczaj zaczyna się niewinnie, anginą, a czasem bólem zęba z zaawansowaną próchnicą.

Najpierw paciorkowce atakują gardło i jamę ustną, potem przenoszą się na kłębuszki nerkowe (w nich mocz jest filtrowany z krwi do nerek), często zakażenie przenosi się do leżących głębiej miedniczek. Kiedy dopada nas w ostrej formie (gorączka, ból w lędźwiach, krwiomocz), lekarz aplikuje antybiotyk i sprawa wydaje się zamknięta. Pozornie, bo zapalenie nerek lubi wracać, a za powtórnymi zakażeniami kryją się właśnie dziurawe zęby i paradontoza. Dobry Nefrolog, gdy trafia do niego chory z zapaleniem nerek, powinien skierować pacjenta do dentysty, gdyż antybiotyk tłumi chorobę, ale nie usuwa przyczynę.

Polskie statystyki są naprawdę niepokojące: co piąta ciężarna, która ma próchnicę, choroby przyzębia i stany zapalne jamy ustnej, rodzi maluszka kilka tygodni przed terminem. A przedwczesny poród oznacza niską wagę noworodka i typowe dla wcześniaków kłopoty ze zdrowiem. Kobiety często nie odwiedzają dentysty przed planowanym macierzyństwem, a to jest ogromny błąd. Pokutuje przesąd, że nasilająca się próchnica w stanie błogosławionym jest naturalna. Często kobiety pytają, czy mogą w ciąży zęby leczyć, stosować znieczulenie. Oczywiście że mogą! Niestety, nie pytają, jakie są skutki zlekceważenia stanów zapalnych i próchnicy dla nich, jak i dla ich dziecka. Paciorkowce u przyszłej mamy nie tylko mogą osłabić serce czy nerki, ale też pochwę, co często przebiega bezobjawowo. Dziecko może się nimi zarazić podczas porodu. Zdaniem lekarzy warto zrobić wymaz wykrywający te bakterie i przejść kurację antybiotykiem, nawet w drugim czy trzecim trymestrze. Siejące się bakterie mogą powodować zapalenia przydatków. Jeżeli stan zapalny cały czas się w nich tli, w jajowodach w efekcie mogą tworzyć się blizny i zrosty, co czasem kończy się ich niedrożnością, nawet niepłodnością.

Japońscy naukowcy zaobserwowali, że 80 proc. mężczyzn i połowa kobiet, którzy połykają zbyt duże kęsy, ma kłopoty ze zdrowiem, w tym często wrzody i nadwagę. Bo wystarczy brak szóstek, siódemek, by nie pogryźć dokładnie mięsa, warzyw czy owoców. Jeśli zbyt duże kawałki pokarmu trafiają do żołądka, przyklejają się do jego ścian i zalegają, zanim zostaną strawione. Wydzielany w tym czasie kwas solny może powodować zgagę, odbijanie czy drobne nadżerki w śluzowce.

Główna przyczyna osłabienia zębów, wzmożonej próchnicy i chorób przyzębia w ciąży jest naprawdę banalna – to nieodpowiednia higiena jamy ustnej. Duży wpływ ma niewielkie obrzmienie błony śluzowej w jamie ustnej, do którego dochodzi na skutek zmian hormonalnych w organizmie kobiety.

Najważniejsza jest profilaktyka – czyli codzienne dbanie o stan naszych zębów. Nie odkładajmy mycia zębów na następny dzień.

Najważniejsze jest regularne szczotkowanie zębów po każdym posiłku (delikatnie, wolno, ale długo co najmniej 2 minuty) nawet jak było to tylko małe “co nieco”. Zamiast twardej szczotki używamy miękkiej i przed myciem nie moczymy jej wodą, tylko na suchą wyciskamy pastę. Zęby myjemy ruchami wymiatającymi od korzeni w stronę koron, jakby nasuwając dziąsła na zęby. Czyścimy także język i policzki.

Zęby i dziąsła wymagają szczególnej opieki w okresie ciąży.

Do czyszczenia przestrzeni między zębami wybieramy nitki nowej generacji: pokryte woskiem lub teflonem (nie strzepią się) i nasączone fluorem. Na koniec płuczemy usta płukanką, która na szkliwie pozostawia ochronę antybakteryjną.

Planując potomstwo oraz będąc już w ciąży, nawet jak nic się nie dzieje, raz w trymestrze kobieta powinna odwiedzić gabinet stomatologiczny, aby cieszyć się w spokoju swoim maluszkiem. 

Lek.dent. Irmina Materna

 Więcej informacji: www.declinic.pl

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Informacje prasowe

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
julka
julka
8 lat temu

Bardzo ciekawy artykuł :-)

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Tove Jansson. Opowieści z Doliny Muminków.


Tove Jansson (1914-2001) – malarka, ilustratorka, pisarka i twórczyni ukochanych przez dzieci i dorosłych książek o Muminkach. Stała się jedną z najważniejszych artystek fińskiej sztuki wizualnej w okresie powojennego złotego wieku modernizmu. Chciała tworzyć sztukę na swoich własnych warunkach – tylko niewielu artystom udało się tego dokonać z taką oryginalnością.

Wychowywała się w rodzinie artystycznej. Jej ojciec, rzeźbiarz Viktor Jansson, zawsze miał nadzieję, że córka również wyrośnie na artystkę. Rzeczywiście, obserwując i ucząc się od swoich rodziców, Tove poszła za ich przykładem i zrobiła karierę jako pisarka, malarka, graficzka, karykaturzystka i twórczyni komiksów.

Zadebiutowała jako graficzka prasowa w 1928 roku – miała wtedy niespełna 14 lat. Później studiowała malarstwo w Sztokholmie, Helsinkach i Paryżu. Pierwszy raz wzięła udział w wystawie w 1933 roku i wtedy też wydała pierwszą książkę z własnymi ilustracjami. W latach czterdziestych XX wieku zaczęła pisać i publikować utwory w różnych periodykach. Jesienią 1945 roku wyszła drukiem pierwsza część muminkowej sagi: Małe trolle i duża powódź. Po dwóch kolejnych powieściach: Komecie nad Doliną Muminków (1946) i W Dolinie Muminków (1948) pisarka zyskała ogromną popularność, a jej bohaterowie na stałe zagościli w domach i sercach czytelników.

Jansson przekształcała i rozszerzała swoją sztukę ekspresji niestrudzenie do ostatnich lat życia. Jej prace są odzwierciedleniem całej filozofii życia, wywołując entuzjastyczne reakcje dzieci i dorosłych we wszystkich krajach, w których znane są jej prace.

Ogromny sukces międzynarodowy Jansson sprawił, że jest jedną z najbardziej znanych fińskich artystek na świecie. Rok 2014, z okazji 100-lecia urodzin Jansson, daje kolejną okazję do nowego spojrzenia na dzieło jej całego życia.

Z tej okazji w trasę po Polsce rusza wystawa przedstawiającą sztukę i życie Tove z różnych perspektyw.

pleciuga-wystawa-muminki

pleciuga-wystawa-muminki (1)

Autoportret –  © Moomin Characters™

Tove simmar på Klovharun

Fot. Per Olov Jansson
Klovharu/Haru – wyspa położona w Zatoce Fińskiej, ukochane miejsce Tove Jansson, gdzie pisarka lubiła wieść życie pustelnicze, pływając w zatoce i ciesząc się wolnością.
Chatkę zaprojektowała Raili Pietilä, bratowa partnerki życiowej Tove Jansson, Tuulikki Pietilä. Składała się ona z jednego pokoju, okien wychodzących na wszystkie strony świata oraz sauny położonej między klifami. Tove i Tuulikki znalazły to miejsce na początku lat 60. XX wieku i póki miały siłę pływać łodzią i łowić ryby, spędzały tu każde lato (przez prawie 30 lat).

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
Informacje prasowe

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Filcowy kwiatek w kilku krokach


Dziś zdradzę Wam jak zrobić w  szybki i prosty sposób filcowy kwiatek. Bez obaw – jeśli kiedykolwiek udało Ci się nawlec nitkę na igłę, to na pewno poradzisz sobie i z tym.

Przygotuj:

  • kwadrat wycięty z arkusza filcu ozdobnego (do kupienia w pasmanterii).
    Na początek proponuję kwadrat o boku nie mniejszym niż 5cm, a kiedy nabierzesz wprawy możesz spróbować z mniejszym.
  • Kolorowe małe koraliki, 4 szt (lub 2 większe).
    Przejrzyj szkatułkę z biżuterią, być może kryje tam wiele skarbów, które nie nadają się już do noszenia, a można je kreatywnie wykorzystać.
  • Igła z nitką.
    Wybierz kolor zbliżony do koloru filcu bądź koralików1

Krok 1
Złóż kwadrat w harmonijkę, dokładnie w taki sposób jak pokazałam używając papieru.

2

Krok 2
Trzymając na środku powstałą „kokardkę”, odwróć ją (spodem ku górze), wbij igłę na samym środku i przewlecz na drugą stronę (górę).

3

Krok 3
Owiń ciasno „kokardkę” kila razy nitką i powtórz „krok 2”, dzięki temu wszystko będzie się trzymało.

4

Krok 4
Aby utworzyć płatki kwiatka połowę kokardki złóż w harmonijkę zginając tak, by powstały dwie zakładki. Przytrzymując palcem kwiatek przełóż nitkę pod spód owijając uformowane płatki, wbij na środku igłę i przeciągnij na drugą stronę, tak by nitka była na wierzchu kwiatka.

5

Krok 5
Kiedy uformujesz płatki z drugiej strony (patrz krok 4) owiń nitką całość trzy razy, wbij igłę na środku i przeciągnij na wierzch kwiatka.

6

Krok 6
Nawlecz 2 małe koraliki, przesuń do nasady kwiatka, przytrzymaj i wbij igłę (tym razem z góry na dół). Ponownie przeciągnij nitkę i powtórz czynność z kolejnymi koralikami.

7

Krok 7
Kiedy koraliki są już na miejscu zakończ szycie robiąc supełek – przeciągnij nitkę do momentu powstania małego oczka. Przełóż nitkę przez oczko i zaciągnij. Dla pewności możesz powtórzyć czynność.

8

Gotowe!

9

Kwiatka można wykorzystać na wiele sposobów. Przymocuj do gumki czy spinki do włosów, przyklej kilka do ramki ze zdjęciem, zastąp nim klasyczną kokardę przy pakowaniu prezentów!

A oto kilka moich propozycji:

Bez tytułu1Bez tytułu11

20140324_120347CIMG1390

Zdjęcia: (nie)Magda(lena)

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
(nie)Magda(lena)

5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Magda
Magda
8 lat temu

Super, podziwiam ludzi, którzy mają cierpliwość i chęci robić takie cuda :)

(nie)Magda(lena)
(nie)Magda(lena)
8 lat temu
Reply to  Magda

Tego kwiatka robi się mniej niż w minutę, więc cierpliwości wcale wiele nie potrzeba :)

Maria Ciahotna
Maria Ciahotna
8 lat temu

A tak mi się wydaje, że jakby trochę niesymetrycznie zrobić, to może by mógł być też motylek :)
Śliczne! A nasza mała uwielbia szyć, zapolujemy gdzieś na materiał i będzie wystrój wioooosenny własnoręczny :) Dzięki!

Milena Kamińska
Milena Kamińska
8 lat temu

super, jaki pomysłowy teraz robimy jajeczka wielkanocne ale na pewno się skusimy

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 lat temu

Fantastyczny pomysł na własnoręczną ozdobę, mam nadzieję, że wyjdą mi równie pięknie :)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close